• rozwiń
    • WIG20 2235.12 -0.61%
    • WIG30 2531.77 -0.68%
    • WIG 58722.18 -0.71%
    • sWIG80 11554.82 -0.31%
    • mWIG40 3748.92 -0.83%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 12:48

Dostosuj

Ekipa Bieleckiego bierze złotego "na tapetę"

Zmienność kursu naszej waluty to jedno z głównych zagrożeń dla polskiej gospodarki w tym roku - uznaali po pierwszym posiedzeniu członkowie nowoutworzonej Rady Gospodarczej. Gremium, którego przewodniczącym został Jan Krzysztof Bielecki, ma opiniować pod kątem gospodarczym działania rządu.

Główna ekonomistka Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych "Lewiatan" Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek powiedziała po spotkaniu, że zdaniem Rady poważnym problemem może w tym roku być kurs złotego do euro i dolara.

- Dla przedsiębiorstw istotne jest, by uruchomić mechanizmy, które zapewnią stabilność kursu złotego. Z punktu widzenia gospodarki i firm nie ma nic gorszego, niż częste wahania waluty. Wtedy ciężko jest cokolwiek zaplanować i odpowiedzialnie prowadzić biznes - powiedziała.

Główny doradca ekonomiczny PricewaterhouseCoopers prof. Witold Orłowski podkreślił, że najważniejszą rolą Rady jest wskazywanie istniejących zagrożeń. - Rada nie jest od tego, żeby krytykować działania ministrów, nie jest recenzentem pracy rządu. Jej zadaniem jest przestrzeganie przed zagrożeniami - wyjaśnił Orłowski.

Think tank na ostatnią chwilę

Ekspert Centrum im. Adama Smitha Andrzej Sadowski komentując powstanie Rady powiedział, że trzeba było powołać ją na początku kadencji, aby mogła ona mieć wpływ już na pierwsze tygodnie działania nowego rządu. - Jak pokazuje doświadczenie różnych krajów, zmiany istotne dla funkcjonowanie państwa i gospodarki przeprowadza się zwykle w pierwszym półroczu rządów, później ze względu na opór administracji jest to utrudnione - uważa Sadowski.

Jan Krzysztof Bielecki to dobry przewodniczący, gdyż ma bardzo bliski kontakt z premierem i jeżeli będzie chciał dotrzeć z opinią do niego, to może być bardzo skuteczny

rosati o radzie

Według niego powołanie Rady dzisiaj, może więc mieć charakter "przejściowy", faktycznie bowiem Rada będzie się raczej zajmowała tym, co można zrobić w następnej kadencji rządu niż w najbliższej perspektywie.

Z kolei prof. Dariusz Rosati uważa, że Rada Gospodarcza jest potrzebna, ale jej wartość będzie zależeć od tego, czy szef rządu wysłucha opinii tego zespołu. - Zawsze jest ryzyko, że Rada będzie tylko ornamentem - mówi Rosati.

Dodał, że premier może tylko chcieć pokazać, że ma zaplecze i korzysta z podpowiedzi ekspertów. Zaznaczył, że sam uczestniczył w podobnych gremiach i ich opinie często nie były brane pod uwagę. Ocenił jednak, że Rada jest złożona z dobrych specjalistów, "więc z całą pewnością będą z niej płynęły mądre i rozsądne rady". Gwarantem tego, że opinie te dotrą do premiera jest Jan Krzysztof Bielecki. - To dobry przewodniczący, gdyż ma bardzo bliski kontakt z premierem i jeżeli będzie chciał dotrzeć z opinią do niego, to może być bardzo skuteczny - uważa Rosati.

mkg/sk

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane