• rozwiń
    • WIG20 2235.52 -0.59%
    • WIG30 2531.97 -0.67%
    • WIG 58816.98 -0.55%
    • sWIG80 11572.11 -0.16%
    • mWIG40 3758.82 -0.57%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 17:15

Dostosuj

Dziedziczenie z ZUS podobnie jak dziś z OFE?

Dziedziczenie z ZUS podobnie jak dziś z OFE?
Foto: TVN24 Foto: Boni: Trzeba dopasować reformę emerytalną sprzed lat do obecnych warunków gospodarczych

Rząd szuka rozwiązania ws. dziedziczenia środków gromadzonych w ZUS. Chodzi o to, by - jak wyjaśnił w TVN24 szef doradców premiera Michał Boni - fundusze te nie były zaliczane do długu publicznego. Jak bowiem przyznał, przeniesienie pieniędzy z OFE do ZUS, które zaproponował rząd, służy temu, by nie powiększać zadłużenia państwa. - Trzeba dopasować reformę emerytalną sprzed lat do obecnych warunków gospodarczych - podkreślił minister.

Boni powiedział, że rząd rozważa, by pieniądze obcięte OFE, które trafią na indywidualne konta osobiste zarządzane przez ZUS, były dziedziczone, jak to jest w przypadku pieniędzy z OFE. Stanie się tak wtedy, gdy będzie pewność, że fundusze z ZUS nie będą zaliczane do długu publicznego. O takim rozwiązaniu mówił kilka dni temu minister finansów Jacek Rostowski.

- Chcemy, żeby były one dziedziczone na podobnych zasadach, jak to jest dzisiaj. Pierwszeństwo ma żona albo osoba wskazana. Jeśli nie są wskazane, to wtedy obowiązuje prawo spadkowe - powiedział Boni.

I dodał: - Tak jest dzisiaj w OFE. Przez pierwsze 10 lat na dziedziczenie OFE przeznaczyło 800 mln złotych. Ale z biegiem czasu w jednym i drugim filarze będzie coraz więcej osób, wiec to może być obciążenie.

Trzeba więc zrobić tak, bo operacja nie była liczona do długu ani deficytu. - O to chodzi bowiem w całym tym rozwiązaniu (przeniesienie pieniędzy z OFE do ZUS-u - red.), żeby nie powiększali ryzyka wzrostu długu publicznego. Nas na to nie stać - stwierdził Boni, odpierając zarzuty, iż rząd chce ratować budżet państwa pieniędzmi przyszłych emerytów.

"Nie likwidujemy II filaru"

- Należy dopasować reformę emerytalną warunków gospodarczych, które są w Polsce i na świecie - stwierdził Boni, podkreślając, że reforma emerytalna ma sens i sprawdzi się w przyszłości.

Szef doradców premiera zapewnił jednocześnie, że Polscy nie stracą na rozwiązaniach proponowanych przez rząd. - Nie było pomysłu likwidacji II filaru (ubezpieczeń - red.). Nasz pomysł jest taki, żeby to, co było II filarem nadal było II filarem. Np. jeśli rejestrowane na subkoncie w ZUS-ie pieniądze będą waloryzowane tak samo, jak stopa zwrotu z obligacji (na poziomie 5-6 proc.) - powiedział Boni, przypominając, że 60 proc. naszych składek OFE lokują w obligacjach.

Dodał, że składka z OFE przekazywana do ZUS nie będzie finansować bieżących wypłat, ale pracować na przyszłość. Premier Donald Tusk zapowiedział w zeszłym tygodniu, że OFE będą otrzymywać 2,3 proc. składek zamiast 7,3 proc., a pozostałe 5 proc. trafi na indywidualne konta osobiste zarządzane przez ZUS. Dzięki temu OFE miały by nie zwiększać długu państwa.

W styczniu projekt wraz ze szczegółowym opisem skutków finansowych, jakie wywoła, trafi do parlamentu (ma być gotowy do 20 stycznia). Rząd chce, by zmiany obowiązywały od 1 kwietnia 2011 r.

Jeszcze w środę kontrpropozycję w sprawie zmian w systemie emerytalnym ma przedstawić PiS. Będzie ona dawać wybór między oszczędzaniem w OFE lub ZUS.

mac//kdj

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane