• rozwiń
    • WIG20 2325.16 +2.13%
    • WIG30 2669.62 +2.08%
    • WIG 59936.46 +1.83%
    • sWIG80 11642.53 +0.69%
    • mWIG40 4064.68 +1.34%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Dyrektor Poczty przerwał rozmowy ze związkowcami

Dyrektor Poczty przerwał rozmowy ze związkowcami
Foto: TVN24 Foto: Pocztowcy chcą podwyżek

Dyrektor Poczty Polskiej Andrzej Polakowski przerwał w piątek rozmowy ze związkowcami. Swój powrót do negocjacji uzależnił od odblokowania pracy kilku ważnych placówek pocztowych.

Jak powiedział Michał Dziewulski z biura prasowego Poczty, chodzi m.in. o sortownię we Wrocławiu oraz dwie bazy samochodowe w Warszawie. Według niego, protestujący utrudniają lub uniemożliwiają pracę tym, którzy chcą pracować, przez blokowanie wjazdu samochodów.

Groźby zamiast negocjacji

Pocztowcy spotkali się z dyrekcją Poczty Polskiej, by zaprotestować przeciwko szykanowaniu strajkujących pracowników. Według działaczy "S", działania kierownictwa Poczty podejmowanych wobec protestujących są nielegalne.

Związkowcy twierdzą, że przedstawiciele kierownictwa Poczty szykanują strajkujących pracowników i grożą im np. wyrzuceniem z pracy. Według "S", strajkujący są informowani o tym, że strajk jest nielegalny; są szantażowani zwolnieniami dyscyplinarnymi z pracy albo przeniesieniem na inne, gorzej wynagradzane stanowisko.

Będą konsekwencje?

Rzecznik Poczty Polskiej Zbigniew Baranowski zapewnia jednak, że "konsekwencji dyscyplinarnych mogą obawiać się jedynie te osoby, które w ewidentny sposób łamią prawo, czyli te, które nie pozwalają innym na wykonywanie swoich obowiązków". Natomiast dla pozostałych uczestników strajków jedyna konsekwencja to pozbawienie prawa do wynagrodzenia za okres, w którym nie wykonywali swoich obowiązków.

W piątek nie pracowało w całym kraju ponad 4,1 tys. pocztowców, około 120 urzędów i trzy sortownie - podają przedstawiciele Poczty Polskiej. Piątek jest 4. dniem protestu pracowników przedsiębiorstwa.

Strajk (nie)legalny?

4 czerwca pocztowa "S" złożyła zawiadomienie do Prokuratury Okręgowej w Warszawie na kierownictwo PP za łamanie praw pracowniczych i związkowych. Dzień wcześniej zawiadomienie do prokuratury złożyła dyrekcja Poczty. W opinii dyrekcji, strajk jest nielegalny.

Strajk rozpoczął się w nocy z poniedziałku na wtorek. Spór związków zawodowych z dyrekcją dotyczy płac. Pocztowa "S" (i kilka mniejszych związków zawodowych) domaga się podwyżek w wysokości 537,50 zł na jeden etat, począwszy od 1 stycznia Kierownictwo Poczty proponuje 400 zł brutto od 1 sierpnia plus 400 zł w bonach, niezależnie od wdrożonej już podwyżki w wysokości 137,50 na jeden etat.

mpj,mysi/mlas

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane