• rozwiń
    • WIG20 2344.03 +0.97%
    • WIG30 2681.21 +0.94%
    • WIG 60902.04 +1.18%
    • sWIG80 11928.15 +0.52%
    • mWIG40 4035.38 +0.48%

Ostatnia aktualizacja: 2019-07-19 17:15

Dostosuj

Doradca Putina o firmach z UE w Rosji: wożą walizki pełne gotówki do Europy

Foto: PAP/EPA Foto: Ulukajew rozmawiał z dziennikarzami w trakcie Międzynarodowego Forum Gospodarczego w Petersburgu

Doradca prezydenta Rosji Władimira Putina ds. gospodarczych Andriej Biełousow podkreślił w sobotę, że UE powinna rozważyć interesy europejskich firm działających w Rosji. - Działają tutaj, pracują na europejskich rynkach i wożą walizki pełne gotówki do Europy - zaznaczył. Z kolei minister gospodarki Aleksiej Ulukajew uważa, że UE powstrzyma się od nałożenia kolejnych sankcji.

- Jestem szczerze przekonany, że nie dojdzie do przyjęcia tych sankcji - powiedział Ulukajew dziennikarzom w trakcie Międzynarodowego Forum Gospodarczego w Petersburgu. Ocenił też, że takie represje byłyby sprzeczne z regułami WTO.

Są to firmy europejskie, które działają tutaj, pracują na europejskich rynkach i wożą walizki pełne gotówki do Europy

Andriej Biełousow, doradca ds. gospodarczych prezydenta Rosji

Także podczas Forum doradca Władimira Putina ds. gospodarczych Andriej Biełousow podkreślił, że Unia Europejska powinna rozważyć interesy europejskich firm działających w Rosji przy podejmowaniu decyzji o zaostrzeniu sankcji wobec Moskwy. - Są to firmy europejskie, które działają tutaj, pracują na europejskich rynkach i wożą walizki pełne gotówki do Europy - zaznaczył Biełousow.

Dodał, że Rosja może podjąć działania prawne, jeśli sankcje spowodują ograniczenia w handlu zagranicznym.

Kolejny krok?

Unia Europejska ma rozważyć kolejne sankcje wobec Rosji w razie, gdyby zakłóciła ona przebieg niedzielnych wyborów prezydenckich na Ukrainie lub zdestabilizowała wschodnie regiony tego kraju.

Chodzi o tzw. sankcje trzeciej fazy (czyli gospodarcze); byłyby one kolejnym etapem po nałożeniu zakazów wizowych i zamrożeniu aktywów konkretnych osób i firm w związku z kryzysem ukraińskim.

Według dokumentu, który omówiła w piątek agencja Reutera, ewentualne restrykcje na import z Rosji mogą wahać się od najłagodniejszych - obejmujących dobra luksusowe, aż do najbardziej radykalnych - całkowitego zakazu importu z Rosji ropy i gazu.

Rosja ze swej strony ostrzegła, że niezależnie od tego, czy ewentualne sankcje wymierzone będą w poszczególne sektory jej gospodarki, czy też będą kompleksowe i systemowe, opracowała stosowne działania jako odpowiedź.

Bez sukcesu?

Prezydentowi Rosji Władimirowi Putinowi nie udało się w tym roku przyciągnąć na Forum Ekonomiczne w Petersburgu przedstawicieli najważniejszych korporacji. Ze świata polityki na "rosyjskie Davos" przyjechali jedynie wiceprezydent Chin i premier Mongolii. Forum w Petersburgu to najważniejsze takie spotkanie w Rosji. Honory gospodarza tradycyjnie pełni głowa rosyjskiego państwa. Trwające od czwartku spotkanie kończy się w sobotę.

Reuters zauważył, że Putinowi nie udało się ocieplić relacji z zagranicznymi inwestorami, którzy od rozpoczęcia agresji na Ukrainie wycofują swój kapitał z Rosji. Właśnie z tego powodu tegoroczna impreza jest znacznie skromniejsza niż w poprzednich latach. Z przyjazdu do rodzinnego miasta Putina zrezygnowało wielu zagranicznych polityków i biznesmenów. Wizytę w Petersburgu odwołali m.in. szefowie ponad 30 wielkich koncernów zagranicznych.



Prezesi, zwłaszcza amerykańskich korporacji, byli naciskani przez administrację w Stanach Zjednoczonych, by nie brać udziału w rosyjskim Międzynarodowym Forum Ekonomicznym. Waszyngton chcąc pogłębić międzynarodową izolację Putina oświadczył, że obecność na tym wydarzeniu byłaby "niestosowna". W ślad za Amerykanami wycofywali się też przedstawiciele biznesu z innych części świata.

Do Rosji nie pojechali m.in. szef niemieckiego giganta energetycznego E.ON, prezes włoskiego Enela, czy duńskiego Moller-Maersk. Z udziału w petersburskim wydarzeniu zrezygnował też prezes PKN Orlen Jacek Krawiec. Wcześniej z udziału w forum odmówili m.in. szefowie ConocoPhillips, Airbus, Visa, Alcoa, Siemens, Citigroup, Morgan Stanley, International Paper Company, Pepsi, Eni oraz Bain & Company. Z listy obecności w ostatniej chwili zniknął też prezes BP. Swoich reprezentantów, jednak niższego szczebla, wysłał m.in. Exxon Mobil i Goldman Sachs.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane