• rozwiń
    • WIG20 2226.15 -0.42%
    • WIG30 2523.50 -0.33%
    • WIG 58622.10 -0.33%
    • sWIG80 11587.49 +0.13%
    • mWIG40 3749.04 -0.26%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Do euro idziemy, ale nam się nie spieszy

Do euro idziemy, ale nam się nie spieszy
Foto: sxc.hu / Nick Benjaminsz Foto: Do euro idziemy, ale nam się nie spieszy

Plan wprowadzenia euro w Polsce będzie przyjęty najpóźniej w IV kw. tego roku - zapowiada dyrektor departamentu w ministerstwie finansów, ale dodaje, że w dokumencie nie będzie jednak konkretnej daty przyjęcia euro. Tymczasem rynki spekulują, że Polska celowo opóźnia wprowadzenie wspólnej europejskiej waluty, by nie musieć szybko zacieśniać polityki finansowej.

- Narodowy Plan Wprowadzenia Euro będzie gotowy i przyjęty w III bądź IV kwartale tego roku, na pewno to będzie miało miejsce do końca roku. Obok Bułgarii, Rumunii i Szwecji, Polska jest jedynym krajem, który takiego planu nie ma. Nie przewidujemy na chwilę obecną umieszczenia w Planie daty przyjęcia przez Polskę euro" - powiedział dyrektor departamentu polityki finansowej, analiz i statystyki MF Marek Rozkrut.

W październiku rząd przyjął Ramy Strategiczne Narodowego Planu Wprowadzenia Euro w Polsce. Narodowy Plan będzie dokumentem zawierającym szczegółowe harmonogramy działań w kolejnych etapach przygotowań do integracji walutowej.

- Jeśli chodzi o wejście do strefy euro, czy też do mechanizmu ERM2 to na dzisiaj nadal nie są spełnione warunki, które powinny ten fakt poprzedzać. Nie podajemy w tej chwili daty wejścia do strefy euro, naszym celem jest dbanie o to, abyśmy byli do tego przygotowani, kiedy pojawią się odpowiednie warunki - powiedział Rozkrut.

Bloomberg: Świadomie opóźniają wejście do euro

Tymczasem agencja Bloomberga powołując się na opinie inwestorów stwierdza, że rządy Polski, Węgier i Czech świadomie opóźniają wejście do strefy euro zasłaniając się kryzysem na rynku długu. Według tych doniesień władze tych krajów nie spieszą się z wprowadzeniem wspólnej waluty, bo nie chcą szybko obniżać deficytów.

Część inwestorów wskazuje jednak, że Polska, Czechy i Węgry unikając ustalenia daty przyjęcia euro narażają się na wzrost rentowności swych obligacji.

Według analityków rządy w Warszawie, Pradze i Budapeszcie są przeciwne zatwierdzeniu nowego paktu, który ma nakładać na państwa strefy euro nowe zobowiązania fiskalne. Propozycje takich regulacji, złożone przez Niemcy i Francję, są przedmiotem rozmów podczas dzisiejszego szczytu państw strefy euro w Bruskeli.

//sk

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane