• rozwiń
    • WIG20 2325.16 +2.13%
    • WIG30 2669.62 +2.08%
    • WIG 59936.46 +1.83%
    • sWIG80 11642.53 +0.69%
    • mWIG40 4064.68 +1.34%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Do Brukseli po dopłaty

"Bruksela niszczy polskie rolnictwo" - pod takim transparentem około 200 rolników z NSZZ "Solidarność" Rolników Indywidualnych demonstrowało przed siedzibą Komisji Europejskiej w Brukseli, domagając się wyższych cen interwencyjnych skupu zboża i dopłat eksportowych do produktów mleczarskich.

Zdaniem przewodniczącego rolniczej "S" i senatora PiS Jerzego Chróścikowskiego, przy obecnych cenach skupu produkcja zbóż staje się nieopłacalna. - Rynek zbóż się załamał, a Unia Europejska, żeby pomóc rolnikom, musi podnieść cenę interwencyjną. Obecne ceny są nieadekwatne do kosztów produkcji, które wzrosły w ostatnim czasie - powiedział Chróścikowski.

W petycji złożonej na ręce unijnej komisarz ds. rolnictwa Mariann Fischer Boel polscy rolnicy zaapelowali o podwyższenie obowiązującej od 1 listopada ceny interwencyjnej, która dla wszystkich rodzajów zbóż wynosi 101 euro za tonę.

- To za mało, przy kosztach produkcji sięgających 600 złotych - powiedział Chróścikowski. Jego zdaniem, "mechanizm interwencyjny jest martwy".

Mleko też za tanie

Polscy rolnicy apelowali także o dopłaty eksportowe do produktów mleczarskich.

- Chcemy, żeby UE uruchomiła taki instrument, bo ma takie możliwości. Trudna sytuacja w mleczarstwie panuje nie tylko w Polsce, ale i w innych krajach - powiedział przewodniczący rolniczej "S". Jego zdaniem, koszty produkcji nie zwracają się, skoro niektóre mleczarnie skupują mleko po 60 gr za litr. Dopłaty eksportowe umożliwiłyby sprzedaż mleka w krajach trzecich. Zdaniem Chróścikowskiego, poprawiłoby to sytuację ekonomiczną polskich mleczarni.

W środę decyzje

Demonstracja polskich rolników odbyła się w przeddzień posiedzenia ministrów rolnictwa "27", na którym mają oni porozumieć się w sprawie zaproponowanej w maju przez Komisję Europejską modernizacji Wspólnej Polityki Rolnej. Tzw. bilans zdrowia (ang. health check) ma dostosować ją do zmian klimatycznych, rosnących cen rynkowych i globalizacji.

W ramach health checku KE zaproponowała m.in. zniesienie od 2015 roku limitowania produkcji mleka w UE (tzw. kwoty). Aby zapewnić "miękkie lądowanie", KE planuje dla wszystkich państw UE cztery jednoprocentowe wzrosty kwot mlecznych pomiędzy 2010/11 oraz 2013/14 rokiem.

Chróścikowski powiedział, że rolnicy są stanowczo przeciwko całkowitemu zniesieniu kwot mlecznych. Zgadzają się natomiast na ich stopniowe zwiększanie, ale tylko pod warunkiem, że w razie załamania rynku będą temu towarzyszyły instrumenty wsparcia dla rolników.

- Jeżeli nie ma instrumentu wsparcia ze strony UE, to nie ma sensu podwyższanie kwoty mlecznej - uważa Chróścikowski.

W proteście wzięła też udział grupa plantatorów tytoniu z Lubelszczyzny, którzy dopominają się o przedłużenie istnienia unijnych dopłat do uprawy tej rośliny.

//sk/mlas

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane