• rozwiń
    • WIG20 2192.71 -1.13%
    • WIG30 2492.68 -1.09%
    • WIG 57980.44 -0.93%
    • sWIG80 11578.67 -0.15%
    • mWIG40 3796.67 -0.63%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Dla kogo polskie tory?

Dla kogo polskie tory?
Foto: TVN24 Foto: Prywatni przewoźnicy mogą mieć problemy z przebiciem się na tory

Nie wiadomo, kto nas będzie woził pociągami. Chociaż wejście na tory prywatnej firmy w kujawsko-pomorskim miało być przełomem w walce z monopolem PKP, to wcale nie znaczy, że szlak jest przetarty, wręcz przeciwnie - donosi "Gazeta Prawna".

Marszałek woj. kujawsko-pomorskiego zdecydował, że organizację jednej trzeciej połączeń kolejowych w województwie powierza prywatnej spółce Arriva PCC. Marszałek woj. kujawsko-pomorskiego wykazał się przy tym niemałym aktem odwagi, bo z rozmysłem wszedł w drogę nie tylko planom PKP, ale samego rządu.

Bo rząd chce przekazania PKP Przewozy Regionalne - spółki, która realizuje znaczną część kolejowych przewozów pasażerskich - w ręce samorządów wojewódzkich, a to może na długie lata zablokować wejście prywatnych firm na tory.

W przyjętym kilka tygodni temu programie rząd postanowił, że spółka PKP Przewozy Regionalne zostanie do 2009 roku rozdzielona między samorządy. Każde województwo przejmie udział proporcjonalny do wielkości przewozów na swoim terenie. Ma się to odbyć w myśl zasady: skoro z własnych budżetów finansują przewozy (wpływy z biletów nigdzie na świecie nie pokrywają kosztów kolei regionalnych), same najlepiej zadbają o firmę, która je realizuje.

Samorządy wstępnie się zgodziły, ale postawiły warunki: chcą wsparcia w postaci 6 - 8 mld zł (np. w postaci wyższych udziałów w dochodach z tytułu VAT, CIT) na zakup taboru, gwarancji, że państwowy zarządca infrastruktury nie będzie podwyższał cen za korzystanie z torów i możliwości przejmowania niektórych ich odcinków na własność.

Jednak zdaniem wielu ekspertów taka reforma zablokuje liberalizację rynku przewozów pasażerskich i powstrzyma wejście na tory prywatnych przewoźników. Żaden inwestor, także samorząd, nie miałby bowiem interesu w tym, żeby do wykonania usługi, za którą sam płaci, wybrać inną firmę niż ta, która do niego należy.

- Samorząd jako właściciel będzie oczywiście pilnować kosztów w spółce, ale nie wiem, czy to poprawi jakość przewozów. A nie będzie mu zależało, aby ogłaszać przetarg i wybierać oferenta konkurencyjnego wobec własnej spółki przewozowej - mówi Jakub Majewski z Instytutu Rozwoju i Promocji Kolei.

Patryk Wild, wicemarszałek woj. dolnośląskiego uspokaja, że "usamorządowienie" nie zablokuje prywatyzacji przewozów. - Nie chcemy konserwować monopolu. Staramy się o zmianę prawa, tak aby możliwe było zawieranie 10-letnich kontraktów. Wtedy będziemy ogłaszać przetargi na obsługę kolejnych, mniejszych tras i liczymy na udział innych firm - zapewnia marszałek Wild. Władze Dolnego Śląska pierwszy taki przetarg chcą ogłosić jeszcze w tym roku.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane