• rozwiń
    • WIG20 2200.95 +0.54%
    • WIG30 2501.93 +0.53%
    • WIG 58144.64 +0.45%
    • sWIG80 11589.85 +0.23%
    • mWIG40 3798.73 +0.05%

Ostatnia aktualizacja: 2019-09-13 17:15

Dostosuj

"Dawniej, wysłano by tam żołnierzy"

"Dawniej, wysłano by tam żołnierzy"
Foto: sxc.hu Foto: Luksemburg - "dawniej wysłanoby tam żołnierzy"

Raje podatkowe to poważny problem dla wielu gospodarek walczących z kryzysem finansowym, nie wyłączając niemieckiej. Minister finansów tego kraju wraz z szefem jednej z partii rozsierdzili jednak kilka krajów oskarżanych o podatkowy preceder.

W miniony wtorek Peer Steinbrueck wymienił jednym tchem europejskie państwa (Szwajcarię, Austrię, Liechtenstein i Luksemburg) z Wagadugu, czyli stolicą afrykańskiego Burkina Faso.

Z kolei na marcowym szczycie G20 w Londynie minister niedyplomatycznie skomentował

deklaracje kilku krajów uznawanych za raje podatkowe, które pod międzynarodowym naciskiem zapowiedziały rozluźnienie swej tajemnicy bankowej.

- Nie zawsze kawaleria musi wyjeżdżać z fortu Yuma. Czasem wystarczy, że Indianie wiedzą, iż ona tam jest - powiedział. W sukurs przyszedł swemu partyjnemu koledze szef niemieckiej SPD Franz Muentefering, który oświadczył, że "dawniej wysłano by tam [do rajów podatkowych - red.] żołnierzy, ale dziś to nie przejdzie".

Luksemburczycy się nie śmieją

Luksemburg nie uznał tych żartów za śmieszne. - Nas to nie bawi. Byliśmy już okupowani,

Peer Steinbrueck, można to powiedzieć publicznie, na nowo definiuje obraz okropnego Niemca. Przypomina mi o pokoleniu Niemców, którzy przed 60 laty chodzili po ulicach w skórzanych płaszczach i butach z cholewami oraz opaską na ramieniu

Thomas Mueller

cierpieliśmy pod niemiecką okupacją - powiedział luksemburski premier Jean-Claude Juncker w rozmowie z tygodnikiem "Der Spiegel".

Jego zdaniem nie ma nic zabawnego w tym, gdy niemiecki minister finansów sięga po porównania z Dzikim Zachodem. - Nie mówimy w ten sposób o Niemcach, a Niemcy nie mają prawa tak mówić o Luksemburczykach - dodał Juncker.

Burkina Faso też się ze śmiechu nie pokłada

W sobotę krytyka nadeszła także ze strony Burkina Faso, postawionego niesłusznie przez

Steinbbruecka w jednym rzędzie z rajami podatkowymi. Ambasador tego państwa w Niemczech Xavier Niodogo zażądał przeprosin i publicznych wyjaśnień od ministra.

- Nie jesteśmy rajem podatkowym. Nasz system bankowy odpowiada międzynarodowym normom. Jest kontrolowany przez bank centralny krajów zachodnioafrykańskich, który ma na oku ewentualne próby prania brudnych pieniędzy - powiedział ambasador w rozmowie z dziennikiem "Frankfurter Rundschau".

A Szwajcarzy...

"Popularnością" niemiecki minister finansów cieszy się również już od miesięcy w Szwajcarii, gdzie - jak pisała bulwarowa prasa - jest "obiektem nienawiści".

- Peer Steinbrueck, można to powiedzieć publicznie, na nowo definiuje obraz okropnego

Niemca. Przypomina mi o pokoleniu Niemców, którzy przed 60 laty chodzili po ulicach w skórzanych płaszczach i butach z cholewami oraz opaską na ramieniu - powiedział niedawno na forum szwajcarskiej Rady Narodowej konserwatywny poseł Thomas Mueller.

Rodacy też nie bardzo

Także niemieccy politycy wyrazili oburzenie uwagami Steinbrucka. - Potępiamy zarozumiałą arogancję niemieckiego ministra wobec naszych przyjaciół w UE - oświadczył premier Bawarii Horst Seehofer (CSU).

Szef liberalnej FDP Guido Westerwelle ocenił w wywiadzie z tygodnikiem "Welt am Sonntag", że minister, który zaprzyjaźnionym krajom grozi pejczem i kawalerią tylko po to, by zebrać dodatkowe punkty przed wyborami, powinien natychmiast zostać odwołany.

mtom//mat

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane