• rozwiń

Czyja ziemia chłonie kasę?

Czyja ziemia chłonie kasę?

Największym polskim beneficjentem unijnych dopłat bezpośrednich za 2006 r. został kombinat Spółdzielcza Agrofirma Witkowo, który jednorazowo otrzymał ponad 7,6 mln zł unijnej pomocy - poinformowała Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa.

Kliknięciem myszki każdy może sprawdzić, ile pieniędzy z dopłat bezpośrednich trafia do wnioskodawców. Pierwszy raz, dzięki dużej presji opinii publicznej, informacje o dopłatach dla rolników zostały w Polsce odtajnione. Wcześniej Komisja Europejska zdecydowała, że dane o wszystkich wypłacanych przez nią dotacjach muszą zostać upublicznione najpóźniej w 2009 roku.

W pierwszej dziesiątce największych beneficjentów unijnych dopłat bezpośrednich za 2006 r. znalazło się łącznie 9 firm rolniczych, głównie z północno-zachodniej części Polski oraz jeden rolnik.

Wśród spółek, poza kombinatem z Witkowa, najwyższe dopłaty otrzymały: Top Farms Głupczyce, Tops Farms Wielkopolska, Poldanor (Przechlewo), Kombinat Rolny Kietrz, Kom-Rol Kobylniki, Agro-Skandawa, Rolnyvik oraz spółka Polska Hodowla i Obrót Zwierzętami z Szymankowa.

Rolnikiem, który w 2006 r. otrzymał ponad 3,7 mln zł dopłaty do gruntów, jest były senator Henryk Stokłosa (Śmiłowo). Dla porównania b.minister rolnictwa Andrzej Lepper otrzymał za 2006 r. prawie 22,4 tys. zł dopłat do gruntów, jego córka Małgorzata - 19,5 tys. zł, a jego syn Tomasz - ponad 128 tys. zł. Natomiast Jarosław Kalinowski (PSL) dostał nieco ponad 14 tys. zł. Dane dotyczące wypłat dopłat bezpośrednich do niedawna były niejawne. Uchwalona przez Sejm ustawa z 26 stycznia 2007 r. o płatnościach do gruntów rolnych i płatności cukrowej upoważniła Agencję do podawania do publicznej wiadomości wykazu rolników, którzy otrzymali płatności do gruntów rolnych. Takie dane mają być publikowane do 30 lipca każdego roku.

Jak poinformował rzecznik ARiMR Radosław Iwański, zgodnie z tymi przepisami, taki wykaz został już opublikowany na stronie internetowej amir.gov.pl. Iwański zaznaczył, że otrzymywanie przez rolników unijnych środków od początku wzbudza emocje. Ludzie chcą wiedzieć, kto je otrzymał i w jakiej wysokości. Jest to zrozumiałe tym bardziej, że w 2006 r. ARiMR wypłaciła tylko z tytułu dopłat bezpośrednich ok. 7,7 mld zł ponad 1,450 mln gospodarstwom.

Jawność unijnych dopłat ma się przyczynić do większej przejrzystości rozdawania unijnych pieniędzy. Prawie połowa unijnego budżetu - ok. 50 mld euro rocznie - jest przeznaczana na rolnictwo. W Polsce w ubiegłym roku producenci rolni dostali w formie dopłat obszarowych 7,8 mld zł. Grupa 2,5 tys. gospodarstw powyżej 300 ha, które stanowią tylko 0,2 proc. ogólnej ich liczby, dostała prawie miliard złotych. Z danych Komisji Europejskiej wynika, że niespełna sześć proc. polskich rolników dostaje 40 proc. krajowych pieniędzy z dopłat bezpośrednich.

Informacje o wysokości dotacji unijnych były dotąd pilnie strzeżone. Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa zasłaniała się nie tylko ustawą o dostępie do informacji publicznej, ale także swoim statutem.

Teraz wszyscy mogą na stronach internetowych sprawdzić, ile kto dostał w ubiegłym roku dopłat bezpośrednich i płatności do buraków cukrowych. Jednak ta wiedza jest czysto informacyjna, bo np. komornicy nie mogą zajmować płatności bezpośrednich.

Wśród korzystających z unijnych dopłat na próżno szukać takich tuzów rolnictwa jak Artur Balazs czy Zdzisław Komorowski, właściciel Bakomy - odnotowała czwartkowa "Rzeczpospolita". Wedlug gazety, prawdopodobnie przezornie skryli swoje majątki za bliskimi osobami. Jolanta Balazs, żona byłego ministra rolnictwa, uzyskała w ubiegłym roku 266 tys. zł w formie dopłat obszarowych i cukrowych.

Jednak wspólna polityka rolna najbardziej służy dużym przedsiębiorstwom, nierzadko z zagranicznym kapitałem. W dziesiątce największych obdarowanych w ubiegłym roku znajdują się głównie przedsiębiorcy, także zagraniczni, którzy zainwestowali w byłe państwowe gospodarstwa rolne.

Na liście obdarowanych unijnymi dotacjami można znaleźć takie firmy jak Prokom Investments Ryszarda Krauzego, który w ubiegłym roku dostał 1,9 mln zł rolniczych dopłat. Tyle samo pieniędzy do gruntów rolnych ARiMR wypłaciła w ubiegłym roku parafiom kościelnym, polskie nadleśnictwa i kola łowieckie dostały niebagatelną sumę niemal pięć mln zł.

Dużym odbiorcą unijnej pomocy są także spółdzielnie kółek rolniczych. Ponad 80 spółdzielni dostało w ubiegłym roku unijne dopłaty rzędu 4,3 mln zł.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane