• rozwiń

Czeski koncern o polskiej kopalni: Tak, to wrogie przejęcie

Czeski koncern o polskiej kopalni: Tak, to wrogie przejęcie
Foto: TVN CNBC Foto: Czeski koncern chce przejąć polska kopalnię

Czeski koncern New World Resources ostrzy sobie zęby na polską kopalnię "Bogdanka". Jego szef Mike Salamon w rozmowie z TVN CNBC przyznaje wprost: - Technicznie, to wrogie przejęcie - mówi, ale dodaje zaraz: - Naszym celem jest połączenie działalności spółek, co znajduje pełne poparcie zarządu "Bogdanki".

NWR wezwała wczoraj do zapisów na sprzedaż akcji "Bogdanki". Zaoferował cenę 100,75 zł, co znacznie przekroczyło wczorajszą cenę akcji kopalni na warszawskim parkiecie (89,05 zł).

Skąd tak wysoka cena? - Tak zazwyczaj jest, że przy przejęciach płaci się premię akcjonariuszom, aby mieli oni poczucie, że dostali zapłatę za potencjał jaki reprezentuje spółka - mówi Karolinie Hytrek-Prosieckiej z TVN CNBC Mike Salamon.

Już w środę ceny papierów lubelskiej kopalni wzrosły do 103 zł. Rynek liczy, że można będzie na nich zarobić jeszcze więcej.

Na 100 procent

Tak zazwyczaj jest, że przy przejęciach płaci się premię akcjonariuszom, aby mieli oni poczucie, że dostali zapłatę za potencjał jaki reprezentuje spółka.

Mike Salamon, prezes NWR

Koncern zdeklarował ponadto, że chce kupić 100 proc. akcji. Dlaczego pełen pakiet, a nie zwykły pakiet większościowy? - Wierzymy w pełne dostosowanie prac zarządu i załogi "Bogdanki" z New World Resources. Dlatego chcemy mieć ostatecznie 100 procent akcji - odpowiada Salamon.

Szef NWR wierzy, że spółce uda się przekroczyć 75-procentowy próg zapisów. - Przygotowując się do złożenia oferty dokonaliśmy wielu analiz i sporo się konsultowaliśmy. Wierzymy, że oferta jest atrakcyjna dla inwestorów po obu stronach - mówi. Dodaje, że już teraz - po ogłoszeniu wezwania - koncern może zacząć rozmowy z akcjonariuszami, w tym Skarbem Państwa (ma 5 proc. udziałów).

Oczywiście zarządzający wiedzą o naszej ofercie. Będą musieli poinformować o niej pracowników, związki zawodowe oraz akcjonariuszy. Będą w stanie to zrobić kiedy dokonają pełnej oceny oferty.

Mike Salamon, prezes NWR

O tym ostatnim szef NWR mówi: - Myślę, że przez swe poprzednie działania Ministerstwo Skarbu Państwa udowodniło, że ma handlowe podejście. Ministerstwo będzie musiało ocenić ofertę i podjąć właściwą decyzję.

Zauważa także: - Ciekawe, że 30 procent akcjonariuszy Bogdanki jest jednocześnie akcjonariuszami NWR. To znaczy, że znajdują się po obu stronach transakcji.

"Ocena zarządu musi zabrać trochę czasu"

Pytany czy zarząd lubelskiej kopalni popiera transakcję, Mike Salamon mówi, że zarząd będzie musiał wskazać "w odpowiednim czasie" czy się na nią godzi. - Oczywiście zarządzający wiedzą o naszej ofercie. Będą musieli poinformować o niej pracowników, związki zawodowe oraz akcjonariuszy. Będą w stanie to zrobić kiedy dokonają pełnej oceny oferty - dodał.

Technicznie jest to wrogie przejęcie, w tym znaczeniu, że o ofercie poinformowano z bardzo krótkim wyprzedzeniem. Naszym celem jest jednak połączenie działalności spółek, co znajduje pełne poparcie zarządu Bogdanki. Wierzymy, że przyszłość produkcji węgla w europie centralnej leży w Polsce, gdzie spodziewamy się dużego wzrostu.

Mike Salamon, prezes NWR

Podkreślił, że zarząd "Bogdanki" o zamiarach NWR dopiero co się dowiedział. - Ocena musi zabrać nieco czasu - zaznaczył Salamon.

To właśnie forma i czas, w jakiej zarząd kopalni został poinformowany o próbie połączenia spółek wywołały sugestie analityków, że chodzi o tzw. wrogie przejęcie. Salamon nie odżegnuje się od tych sugestii: - Technicznie jest to wrogie przejęcie, w tym znaczeniu, że o ofercie poinformowano z bardzo krótkim wyprzedzeniem. Naszym celem jest jednak połączenie działalności spółek, co znajduje pełne poparcie zarządu Bogdanki. Wierzymy, że przyszłość produkcji węgla w europie centralnej leży w Polsce, gdzie spodziewamy się dużego wzrostu - dodaje.

I komplementuje: - To co nam się podoba w Bogdance, to świetna praca jakiej dokonał zarząd, dlatego ta kopalnia może być bardzo znaczącą częścią naszej przyszłości.

"Bogdanka" zniknie z GPW

Po ewentualnym przejęciu, siedziba spółki miałaby zostać przeniesiona do Wielkiej Brytanii. To na pewno oznaczałoby, ze "Bogdanka", która nieco ponad rok temu debiutowała na GPW, zniknie z polskiego parkietu. W opinii NWR zmiana ta powinna zapewnić spółce jednak kwalifikację do indeksu FTSE series index.

Jednocześnie Salamon podkreśla, że NWR notowany jest na GPW. - To stwarza możliwość dla polskich instytucji do dalszego inwestowania w producenta węgla z regionu - wyjaśnia.

Wyjątkowa kopalnia

Kopalnia "Bogdanka" jest rodzynkiem wśród polskich kopalni węgla kamiennego: pierwsza w pełni sprywatyzowana, w dodatku rentowna i przynosi zyski.

W ubiegłym tygodniu "Bogdanka" opublikowała prognozę na ten rok: przychody ze sprzedaży mają wynieść ok. 1,228 mld zł, zysk operacyjny 242 mln zł, przy wskaźniku EBITDA na poziomie 391 mln zł. Przewidywany zysk netto ma osiągnąć wysokość 201 mln zł.

Spółka New World Resources to wywodząca się z Czech międzynarodowa spółka wydobywcza, notowana na warszawskim parkiecie. Jest kontrolowana przez Zdenka Bakalę - jednego z najbogatszych Czechów. W połowie lat dziewięćdziesiątych kupił on pięć czeskich kopalń na północnych Morawach, przy granicy z Polską.

//kdj

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane