• rozwiń

Czego boi się Smok

Czego boi się Smok
Foto: TVN24 Foto: Szanghaj - eldorado chińskiego rynku nieruchomości

Chiny coraz bardziej boją się spekulacyjnego kapitału. Dodruk dolarów w USA może spowodować, że będzie on płynął coraz szerszą rzeką do Państwa Środka pompując ceny. Dlatego starają się, żeby tamtejsze banki ograniczały kredyty i szybciej niż oczekiwano zacieśniają politykę monetarną.

Bank Centralny Chin podniósł oprocentowanie rocznych bonów skarbowych o 0,05 proc. Nowe bony są warte ponad 32 miliardy juanów czyli niemal 5 miliardów dolarów.

Zaskoczone rynki

Decyzja banku zaskoczyła rynki, które spodziewały się, że oprocentowanie pozostanie na dotychczasowym poziomie.

Analitycy sugerują, że bank może uruchomić także inne mechanizmy usuwające pieniądze z rynku - na przykład podwyższyć wymogi kapitałowe dla banków, i - wbrew wcześniejszym spekulacjom - zdecydować się na podniesienie stóp procentowych przed końcem roku.

Szykują się na zalew

Chiny szykują się na zalew pieniędzy po tym, jak w ubiegłym tygodniu Rezerwa Federalna Stanów Zjednoczonych zapowiedziała, że wpompuje w gospodarkę 600 miliardów dolarów, a część analityków przestrzega, że już w tej chwili rosną tam bańki spekulacyjne, zwłaszcza na rynku nieruchomości. Gwałtowny odpływ kapitału mógłby spowodować krach całej gospodarki.

ram

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane