• rozwiń
    • WIG20 2175.47 +0.90%
    • WIG30 2466.01 +0.98%
    • WIG 57395.00 +0.87%
    • sWIG80 11443.22 -0.40%
    • mWIG40 3664.90 +0.55%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 17:01

Dostosuj

Coraz grubsze portfele

Coraz grubsze portfele
Foto: TVN24 Foto: Mamy (statystycznie...) coraz więcej pieniędzy na zakupy

Najszybciej w Europie rosną pensję na Łotwie. Polska plasuje się na czwartym miejscu - wynika z raportu "Rzeczpospolitej".

Pensje Polaków powoli, ale wyraźnie gonią poziom wynagrodzeń w Niemczech. W ciągu roku nadrobiliśmy kilkadziesiąt euro do naszych zachodnich sąsiadów. W I kwartale tego roku średnia płaca nad Renem wynosiła ok. 3 tys. euro, a w Polsce ok. 900 euro, a dziś w firmach zarabia się średnio prawie tysiąc euro.

Dwie strony medalu

Przeciętny Niemiec zarabia około 3 tysięcy euro, a statystyczny Kowalski - ponad 2 tysiące mniej. W Bułgarii miesięczna pensja to obecnie mniej niż 250 euro, a na Łotwie - 645 euro.

– Płace w Europie Środkowej rosną szybciej, ponieważ gospodarki tych krajów szybciej się rozwijają – podkreśla Marek Buczak, zarządzający Quercus TFI.

– Dodatkowo po otwarciu granic i exodusie pracowników coraz trudniej o wykwalifikowanych pracowników. Ci, którzy zostali, domagają się wyższych pensji – dodaje Buczak.

Wyższe płace oznaczają jednak także wzrost kosztów pracy. Dla polskich firm, które mają zakłady i przedstawicielstwa na terenie danego kraju oznacza to pogorszenie się warunków prowadzenia działalności, bo muszą godzić się na wyższe pakiety płacowe.

20 lat do Zachodu

– Rosnące zarobki nie odzwierciedlają wzrostu poziomu życia i zamożności – podkreśla Piotr Bielski, ekonomista BZ WBK. – Najlepszą miarą zamożności społeczeństwa jest dochód narodowy na jednego mieszkańca. Polska w Unii zajmuje pod tym względem trzecie miejsce od końca – naszą zamożność szacuje się na 54 proc. unijnej średniej. Za nami są Bułgaria i Rumunia, a przed nami Łotwa i Litwa.

Nawet jeśli tempo wzrostu płac w Polsce i Niemczech przez lata się nie zmieni, szybko nie dogonimy naszych zachodnich sąsiadów. Zajmie nam to co najmniej 20 lat – szacują dziennikarze „Rzeczpospolitej”.

Z korzyścią dla eksporterów

Chociaż z powodu mocnego złotego nasz eksport staje się coraz mniej opłacalny, to polskie firmy, które wysyłają swoje towary do krajów nadbałtyckich, Bułgarii czy Rumunii mają powody do zadowolenia. Dynamika wynagrodzeń w tych krajach jest bowiem bardzo wysoka: ponad 20 proc. rocznie. A to oznacza, że klienci mają tam coraz więcej pieniędzy na zakupy - także naszych towarów.

kap/sk

 

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane