• rozwiń

"Chlorowane kurczaki są dobre"

"Chlorowane kurczaki są dobre"
Foto: sxc.hu Foto: W Europie kurczaków nie czyści się chlorem

USA poskarżyły się Światowej Organizacji Handlu na unijny zakazu importu amerykańskich kurczaków odkażanych chlorem. Nie ma dowodów, że jest to szkodliwe - twierdzą Amerykanie.

Unia Europejska nie ma potwierdzonych naukowo powodów, by blokować import amerykańskich kurczaków - oświadczyła przedstawicielka rządu USA ds. negocjacji handlowych Susan Schwab.

Podkreśliła, że naukowcy w UE wielokrotnie oceniali, iż stosowanie chloru do odkażania jest bezpieczne. Takie odkażanie mięsa drobiowego jest - jak podała Schwab w oświadczeniu - "szeroko i bezpiecznie stosowane od wielu lat w USA".

USA są największym na świecie producentem kurczaków.

W Unii nie wolno

Zakaz unijny wprowadzono w 1997 roku, argumentując, że amerykańskie kurczaki są przed wysyłką chemicznie odkażane - kąpane w chlorze, co jest praktyką zakazaną w Unii.

UE wyraziła rozczarowanie piątkową decyzją USA, przy czym unijny rzecznik Peter Bower podkreślił: - Bądźmy precyzyjni: nie ma zakazu drobiu z USA. Stosujemy nasze regulacje zarówno na rynku krajowym, jak i w odniesieniu do towarów importowanych.

Wojna pleśni z hormonami

Oddanie sprawy importu odkażanych chlorem kurczaków do WTO nastąpiło w dzień po eskalacji 13-letniego amerykańsko-unijnego sporu o wołowinę. W czwartek Stany Zjednoczone trzykrotnie podniosły cła wwozowe na ser pleśniowy roquefort. Doszło do tego w rewanżu za unijny zakaz importu amerykańskiego mięsa wołowego w związku z stosowaniem w USA pasz zawierających hormony.

W odpowiedzi na sankcje amerykańskie UE zagroziła złożeniem skargi do WTO.

Obama pomoże?

A sami Francuzi, zirytowani wysokimi cłami nałożonymi przez USA, wysłali skrzynkę sera roquefort prezydentowi-elektowi Barackowi Obamie jako prezent z okazji inauguracji. Francuscy producenci owczego sera z niebieską pleśnią są oburzeni nowymi cłami, obawiając się całkowitego zniknięcia roqueforta z amerykańskiego rynku. Eksport tego sera do USA wynosi 400 ton rocznie, co stanowi 2 proc. całej produkcji.

Na nowego prezydenta, który w najbliższy wtorek obejmie urząd, liczy też Unia Europejska. - Czekamy na współpracę z nową administracją, aby zająć się sprawą sporu o import kurczaków - powiedziała unijna komisarz ds. handlu Catherine Ashton.

/mlas

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane