• rozwiń
    • WIG20 2217.84 +0.77%
    • WIG30 2520.23 +0.73%
    • WIG 58525.39 +0.65%
    • sWIG80 11595.92 +0.05%
    • mWIG40 3820.72 +0.58%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Chiny: Nie naciskajcie, bo będzie katastrofa

Premier Chin Wen Jiabao stanowczo odrzucił w Brukseli naciski Unii Europejskiej na podwyższenie wartości chińskiej waluty. Ostrzegał przy tym przed wywołaniem w Chinach niepokojów społecznych groźnych dla światowej gospodarki.

- Mówię europejskim przywódcom: nie wywierajcie na nas presji w sprawie kursu wymiany. Tak, będziemy kontynuowali niezbędne reformy, ale musimy utrzymać względną stabilność juana - powiedział Wen Jiabao na forum biznesowym UE-Chiny w Brukseli.

Przestrzegając przed skutkami rewaluacji juana, dodał, że szybka zmiana kursu spowodowałby upadek wielu zakładów pracujących na rzecz zagranicy. - Wiele firm eksportowych owych musiałoby być zamkniętych, a pracownicy wróciliby do swych wiosek. Gdyby Chiny weszły w okres niepokojów społeczno-gospodarczych, byłaby to katastrofa dla świata - stwierdził Wen Jiabao.

Unia chce mocniejszego juana

UE obawia się, że utrzymywanie przez władze niskiej wartości chińskiej waluty sztucznie zawyża konkurencyjność gospodarki Chin, a także ogranicza możliwości unijnego eksportu do Państwa Środka. Spór, okrzyknięty juz w mediach "walutową wojną", był tematem spotkań Wena Jiabao z unijnymi przywódcami przy okazji szczytu UE z krajami Azji w poniedziałek i wtorek oraz środowego bilateralnego szczytu UE-Chiny w Brukseli.

- Panuje poczucie, że gospodarcza otwartość Chin powinna być znacząco wzmocniona - powiedział przewodniczący Komisji Europejskiej Jose Barroso na tym samym gospodarczym forum w Brukseli.

Zapowiadana wcześniej na zakończenie szczytu konferencja prasowa chińskiego premiera z przewodniczącym Rady Europejskiej Hermanem Van Rompuyem oraz Barroso została odwołana.

Wcześniej obawy związane z niskim kursem juana wyrażał szef eurogrupy Jean-Claude Juncker oraz szef Europejskiego Banku Centralnego Jean-Claude Trichet. Unijny komisarz ds. gospodarczych i walutowych Olli Rehn wskazywał, że silniejszy juan mógłby pomóc zarówno Chinom, jak i Europie, bo umożliwiłby chińskim gospodarstwom domowym kupowanie większej ilości artykułów importowanych. Rehn wskazywał też, że "UE jest największym rynkiem eksportowym Chin i silna gospodarka europejska leży w także w chińskim interesie".

Chińska metoda zyskuje naśladowców

Nie tylko UE od lat zarzuca Chinom, że faworyzują własny eksport, sztucznie zaniżając kurs juana. Waszyngton grozi sankcjami handlowymi Chinom i innym krajom manipulującym swymi walutami w celu zdobycia przewagi.

"Walutowa wojna" objęła także inne kraje: we wtorek bank centralny Japonii interweniował w celu osłabienia jena, a Stany Zjednoczone nie robią nic w celu odzyskania siły przez swego dolara.

Unia Europejska cierpi na tym szczególnie, gdyż euro zyskuje na wartości mimo kryzysu i kłopotów finansowych Grecji czy Irlandii. Od czwartku o polityce kursowej w Waszyngtonie mają rozmawiać ministrowie finansów 187 krajów Międzynarodowego Funduszu Walutowego.

//sk

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane