• rozwiń

"Chiny będą zmuszone rozważyć inne inwestycje"

Chiny mają "wszelkie prawo", by domagać się od Stanów Zjednoczonych rozwiązania problemu ich zadłużenia oraz zagwarantowania bezpieczeństwa dolarowych aktywów Chin - oznajmiła w sobotę oficjalna agencja chińska Xinhua w komentarzu. - Chiny będą zmuszone rozważyć inne inwestycje dla swoich rezerw - ostrzegają ekonomiści. Japonia odwrotnie - oświadcza, ze wciąż ufa USA. Zareagowały też inne państwa azjatyckie.

Międzynarodowa agencja ratingowa Standard&Poor's obniżyła w piątek ranking wiarygodności kredytowej rządu USA z maksymelnej oceny AAA do AA+. Uderzy to w Chiny, które są największym właścicielem amerykańskich obligacji - ich wartość wynosi 1,16 bln dolarów.

- Chiny, które są największym wierzycielem jedynego supermocarstwa świata, mają wszelkie prawo, by domagać się od Stanów Zjednoczonych rozwiązania problemu ich długu strukturalnego i zagwarantowania bezpieczeństwa dolarowych aktywów Chin - napisała Xinhua po ogłoszeniu decyzji agencji ratingowej.

"Wprowadzić nadzór nad dolarem"

Xinhua podkreśla, że Stanom Zjednoczonym nie wolno dopuszczać do tego, by ich polityka wyborcza wystawiała światową gospodarkę na ryzyko.

- Należy wprowadzić międzynarodowy nadzór nad amerykańskim dolarem. Rozwiązaniem może być także wprowadzenie nowej, stabilnej i pewnej waluty rezerw światowych, aby uniknąć spowodowania katastrofy przez jedno państwo - podkreśliła agencja.

Odejdą od amerykańskich obligacji?

Na rynkach finansowych nastąpi chaos, przynajmniej w krótkiej perspektywie. Dla Chin najbardziej odczuwalnym skutkiem będzie fakt, że uderzy to w ich rezerwy. Spadnie wartość inwestycji dolarowych Chin i może to bardzo ograniczyć ich wzrost gospodarczy. (...) Chiny będą zmuszone rozważyć inne inwestycje dla swoich rezerw. Bony skarbowe nie są już bezpieczne.

Li Jie, dyrektor Instytutu Badań nad Rezerwami Centralnego Uniwersytetu Finasów i Ekonomii

Chiny niepokoi także niepewność kursu dolara spowodowana zadłużeniem USA. Dolary stanowią 70 proc. chińskich rezerw walutowych o wartości 3,2 bln USD.

- Na rynkach finansowych nastąpi chaos, przynajmniej w krótkiej perspektywie. Dla Chin najbardziej odczuwalnym skutkiem będzie fakt, że uderzy to w ich rezerwy. Spadnie wartość inwestycji dolarowych Chin i może to bardzo ograniczyć ich wzrost gospodarczy - komentuje dyrektor Instytutu Badań nad Rezerwami Centralnego Uniwersytetu Finasów i Ekonomii Li Jie.

Obniżenie ratingu może skłonić Stany Zjednoczone do dalszego poluzowania polityki monetarnej, co wywoła jeszcze większą niepewność na światowych rynkach.

Ding Yifan, Centrum Badań nad Rozwojem

I dodał: - Chiny będą zmuszone rozważyć inne inwestycje dla swoich rezerw. Bony skarbowe nie są już bezpieczne. Istnieją aktywa, które są bardziej ryzykowne niż AAA, ale mniej ryzykowne niż AA+. Chiny nie rozważały wcześniej takich inwestycji, ale teraz będą zmuszone to uczynić - dodał Li.

Co zrobią USA?

- Obniżenie ratingu może skłonić Stany Zjednoczone do dalszego poluzowania polityki monetarnej, co wywoła jeszcze większą niepewność na światowych rynkach - uważa wicedyrektor Centrum Badań nad Rozwojem, think tanku podlegającego chińskiej Radzie Państwowej, Ding Yifan.

Dodał także: - Myślę, że prawdopodobieństwo kolejnego poluzowania przez USA ilościowej polityki pieniężnej rośnie, gdyż niewykluczone, że zewnętrzni inwestorzy będą unikać aktywów dolarowych, przez co Fed nie będzie miał innego wyjścia jak kupować własne bony skarbowe - powiedział Ding.

Japonia ufa USA

Mimo tego posunięcia nie zmieni się zaufanie, jakim darzymy amerykańskie obligacje skarbowe i ich atrakcyjność jako sposobu inwestycji.

przedstawiciel rządu Japonii

Prócz Japonii jako jedne z pierwszych zareagowały też inne państwa azjatyckie. Japonia zapewniła o swoim zaufaniu do obligacji USA, a Filipiny nazwały obniżenie ratingu "dzwonkiem alarmowym". Korea "nie spodziewa się krótkoterminowych skutków obniżenia ratingu USA".

Przedstawiciel władz japońskich, cytowany przez agencję AFP mówił: - Mimo tego posunięcia nie zmieni się zaufanie, jakim darzymy amerykańskie obligacje skarbowe i ich atrakcyjność jako sposobu inwestycji.

Rząd japoński interweniował w czwartek na rynku walutowym, aby osłabić kurs jena, który zbliża się do najwyższego poziomu względem dolara od 1945 r. i grozi powstrzymaniem odbicia gospodarki japońskiej po trzęsieniu ziemi z 11 marca. Japonia większość swoich rezerw walutowych zainwestowała w obligacje USA i jest drugim do wielkości ich posiadaczem na świecie po Chinach.

Korea: Nie ma alternatywy

Nie ma różnicy między ratingiem AA i AAA, jeśli chodzi o ryzyko posiadania aktywów przez inwestorów i dlatego nie będzie znacznych skutków bezpośrednich w krótkiej perspektywie. A poza tym nie ma alternatywy.

Hong Taeg Ki, szef działu rezerw walutowych banku centralnego Korei Południowej.

Przedstawiciel Bank of Korea zapewnił, że nie spodziewa się krótkoterminowych skutków obniżenia ratingu USA. Korea ma 7. co do wielkości rezerwy walutowe świata i większość z nich zainwestowała w amerykańskie obligacje. - Nie ma różnicy między ratingiem AA i AAA, jeśli chodzi o ryzyko posiadania aktywów przez inwestorów i dlatego nie będzie znacznych skutków bezpośrednich w krótkiej perspektywie. A poza tym nie ma alternatywy (dla inwestowania w aktywa dolarowe) - powiedział szef działu rezerw walutowych banku centralnego Korei Południowej Hong Taeg Ki.

Filipiny: To dzwonek alarmowy

Rzecznik prezydenta Filipin Ricky Carandang nazwał obniżenie ratingu USA "dzwonkiem alarmowym" i oświadczył, że Stany Zjednoczone "powinny na poważnie zająć się rozwiązywaniem swych problemów gospodarczych".

Szef banku centralnego Filipin Amando Tetangco zapewnił zaś, że jego kraj będzie nadal inwestować w amerykańskie obligacje, które są wciąż uważane przez wielu za bezpieczne. - Spadek wartości amerykańskich obligacji zrekompensują (nasze) wcześniejsze posunięcia dywersyfikacyjne - oznajmił.

Indie: Sytuacja jest poważna

Obniżenie ratingu USA stworzyło "poważną sytuację" - ocenił z kolei minister finansów Indii Pranab Mukherjee. - Będziemy musieli przeprowadzić analizę (obniżki ratingu). Będzie to wymagało czasu. Sytuacja jest poważna i nie ma co wygłaszać pochopnych opinii - oznajmił minister.

Wcześniej doradca premiera Indii powiedział, że obniżenie ratingu USA nie obije się negatywnie na wzroście Indii, ocenił jednak, że konsolidacja finansowa USA nie poszła wystarczająco daleko. - Nie sądzę, by (obniżenie ratingu) odbiło na Indiach w poważniejszy sposób niż jako chwilowe zawirowanie na rynku i nasz zrost nadal powinien sięgnąć 8,2 proc. (w tym roku fiskalnym) - powiedział szef Rady Doradców Gospodarczych przy premierze Indii C. Rangarajan.

Negatywnie ocenił też porozumienie między republikanami i demokratami ws. podniesienia limitu zadłużenia USA. - Stany Zjednoczone muszą pokazać, że mają wiarogodny plan fiskalnej konsolidacji, bo obecne porozumienie ewidentnie nie wystarcza - podkreślił.

Plan, zatwierdzony we wtorek przez Baracka Obamę, przewiduje podniesienie pułapu długu, wynoszącego obecnie 14,3 biliona dolarów, o co najmniej 2,2 biliona dolarów. Natomiast wydatki rządowe w celu redukcji deficytu mają być zmniejszone co najmniej o 2 biliony dolarów.

nsz, jak/kdj

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane