• rozwiń
    • WIG20 2248.81 -0.29%
    • WIG30 2549.06 -0.10%
    • WIG 59141.35 -0.09%
    • sWIG80 11590.53 +0.39%
    • mWIG40 3780.28 +0.56%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Chcą sprzedać jeszcze więcej kosmetyków

Chcą sprzedać jeszcze więcej kosmetyków
Foto: sxc.hu Foto: W 2009 roku producenci kosmetyków wydali prawie 1,7 mld złotych na reklamę

Polskie firmy kosmetyczne nie mogą narzekać. Pierwszy kwartał zrealizowały ponad plan, stąd optymistyczne założenia wzrostu sprzedaży na cały 2010 r. - na poziomie 15-20 proc.

Henryk Orfinger, prezes i współwłaściciel Laboratorium Kosmetycznego Dr Irena Eris przyznaje w rozmowie z "Rzeczpospolitą", że 20 proc. to plan ambitny, ale realny. - Marzec był najlepszy w naszej historii - podkreśla przedsiębiorca, którego firma jest jedną z największych firm kosmetycznych z rodzimym kapitałem, a miniony rok zakończyła z ok. 160 mln zł przychodów ze sprzedaży.

Inni też ambitnie

Podobny wzrost 15-20 proc. zakłada inna firma z rodzimej czołówki - Oceanic. Jej współwłaścicielka Dorota Soszyńska przyznaje jednak, że pierwszy kwartał m.in. ze względu na długą zimę był nieco poniżej oczekiwań (sprzedaż wzrosła o 10 proc.). Według niej, klienci uważniej liczą pieniądze i wybierają tańsze produkty.

Aż 44 proc. wzrostem przychodów (do 7,7 mln zł) w I kwartale może się natomiast pochwalić Pollena Ewa, jedna z dwóch kosmetycznych spółek notowanych na Giełdzie papierów Wartościowych, choć już spoza czołówki kosmetycznych graczy. Prognozy na cały rok firma ujawnić jednak nie chce.

Ponad 10 procentowy wzrost sprzedaży w I kwartale, to wynik Ziaja Ltd. Ten trend firma chce kontynuować do końca 2010. - Pierwszy kwartał był niezły, ale dynamika wzrostu nieco spada - ocenia szef firmy Zenon Ziaja.

"Skromnie i konserwatywnie"

Przychody krajowego potentata w kosmetykach do makijażu, spółki Inglot, mają w tym roku wzrosnąć do co najmniej 125 mln zł – jej szef Wojciech Inglot zapowiada w tym roku "skromnie i konserwatywnie" 15 proc. wzrost sprzedaży, co ułatwi otwarcie 30 nowych sklepów - głównie za granicą.

Do prawie 100 milionów złotych, czyli o 25 proc. chce w tym roku zwiększyć swą sprzedaż jedna z najbardziej dynamicznych krajowych firm, DAX Cosmetics, która w zeszłym roku odebrała walczącej o przetrwanie giełdowej Kolastynie pozycję lidera w segmencie kosmetyków do opalania (pod względem wielkości sprzedaży).

Może się nie udać

Zapały studzi Regina Maiseviciute, analityk firmy badawczej Euromonitor International. Wzrost sprzedaży na rynku kosmetyków w Polsce ocenia ostrożnie - na poziomie niespełna 1 proc. - Spowolnienie gospodarcze skłoni sporą część klientów do sięgnięcia po tańsze produkty, a na producentach wymusi więcej cenowych promocji. Jednak z drugiej strony nadal silna jest grupa bardziej zamożnych konsumentów, którzy chętniej sięgają po bardziej zaawansowane produkty i droższe marki premium- mówi Maiseviciute dla "Rzeczpospolitej".

Duży może więcej

Tegoroczne rynkowe prognozy oznaczają, że planowany wzrost przychodów czołowych firm, które z reguły mają w ofercie zarówno tańsze produkty, jak i te droższe premium, w jeszcze większym stopni uderzy w słabszych rywali.

Jak zauważa "Rz", nawet kilkuprocentowe wzrosty sprzedaży u globalnych potentatów, jak Nivea Polska, L'Oreal czy Avon Cosmetics, to kwoty rzędu kilkudziesięciu milionów złotych. Ani Avon, ani grupa L'Oreal nie podają prognoz sprzedaży w Polsce. Natomiast Nivea Polska, która w całym 2010 roku zapowiada 4 proc. wzrost. przychodów, I kwartał zakończyła z 3,5 proc., wzrostem sprzedaży, do 154 mln zł (mniej więcej tyle uzyskują w rok duże rodzime firmy).

//kdj/k

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane