• rozwiń
    • WIG20 2323.30 -0.04%
    • WIG30 2672.28 -0.11%
    • WIG 60540.31 +0.02%
    • sWIG80 11971.40 +0.66%
    • mWIG40 4091.06 -0.43%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 10:18

Dostosuj

Chcą pozbyć się Gudzowatego. "To ruch przeciwko Polsce"

Chcą pozbyć się Gudzowatego. "To ruch przeciwko Polsce"
Foto: TVN24 Foto: Porozumienie z Gazpromem bliskie

Gazprom i PGNiG będą miały w spółce EuRoPol Gaz po połowie udziałów - zapowiada rosyjski minister, ogłaszając zawarcie "politycznego porozumienia". Przed niekorzystnymi dla Polski skutkami zmian w akcjonariacie EuRoPol Gazu przestrzega Aleksander Gudzowaty, który musiałby stracić swój udział w spółce.

EUROPOL GAZ S.A. - akcjonariat

48% - PGNiG
48% - Gazprom
4% - Gas-Trading S.A.

GAS-TRADING S.A. - akcjonariat

43,4 % - PGNIG
36,2% - Bartimpex
15,9% - Gazexport
4,5% - Węglokoks i Wintershall

gazowe spółki

O porozumieniu ws. EuRoPol Gazu poinformował minister energetyki Rosji Siergiej Szmatko, który w poniedziałek spotkał się w Moskwie z polskim wicepremierem i ministrem gospodarki Waldemarem Pawlakiem. Jego wypowiedź przytoczyła agencja RIA-Nowosti.

- Struktura akcjonariatu EuRoPol Gaz powinna być 50 na 50. Uzgodniliśmy zasady zarządzania korporacyjnego - oświadczył Szmatko. Obecnie Gazprom - podobnie jak Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo (PGNiG) - kontroluje 48 proc. akcji EuRoPol Gazu operatora Gazociągu Jamalskiego. Pozostałe 4 proc. należy do spółki Gas Trading, w której akcjonariuszem - obok Gazprom Eksportu i PGNiG - jest m.in. spółka Bartimpex Aleksandra Gudzowatego.

Strony porozumiały się natomiast, że wszystkie decyzje w EuRoPol Gazie będą zapadały jednomyślnie. Wszelkie rozbieżności będą rozstrzygane przez Radę Nadzorczą lub Zgromadzenie Akcjonariuszy. Ustaliły też, że spółka będzie funkcjonowała na podstawie taryf, gwarantujących jej stabilność finansową i niewielki zysk.

Szmatko dodał, że decyzje o tym, w jaki sposób dojdzie do zmiany struktury akcjonariatu EuRoPol Gazu, podejmą Gazprom oraz PGNiG. Nie mówił nic o spółce Gudzowatego, ale z jego słów można wywnioskować, że Bartimpex będzie musiał odsprzedać swoje udziały na żądanie większych akcjonariuszy. Taką możliwość gwarantuje im prawo.

Zaczęło się od wizyty Putina

Kwestia udziałów w EuRoPol Gazie, została poruszona przy okazji wrześniowej wizyty w Polsce premiera Rosji Władimira Putina. Putin stwierdził, że jedyną przeszkodą na drodze do porozumienia między Polską a Rosją ws. dodatkowych dostaw gazu, jest fakt, że akcje w spółce mają osoby prywatne. Putin miał tu na myśli zapewne Gudzowatego.

Sam Aleksander Gudzowaty nie kryje oburzenia wynikiem poniedziałkowych rozmów Pawlaka ze Szmatką. - Jestem zaskoczony, że rząd bierze udział w takich rozmowach. To nie jest sprawa rządu, tylko przedsiębiorstw - skomentował. - Uważam, że jest to ruch przeciwko Polsce - dodał.

Nowy podział udziałów w EuRoPol Gazie może się jednak okazać niekorzystny nie tylko dla Gudzowatego, ale także dla PGNiG. Jak ustaliła bowiem TVN CNBC Biznes, paragraf 28. statutu spółki mówi, że jeżeli podczas podejmowania decyzji przez radę nadzorczą spółki (a ta ma decydować w kwestiach spornych) dojdzie do patowej sytuacji, to decydujący głos ma wówczas przewodniczący Rady. A na mocy statutu firmy jest nim zawsze przedstawiciel strony rosyjskiej, tak jak prezesem zarządu jest przedstawiciel Polski. Tyle, że prezesa może zawiesić właśnie rada nadzorcza. Podobnie jak może zdecydować choćby o poziomie cen za przesył paliwa, w tym tego dla Polski.

Będzie gaz na zimę

Zmiana układu sił w radzie EuroPolGazu może być ceną za porozumienie między Gazpromem a PGNiG ws. dostaw gazu do naszego kraju. Na razie mimo kilku tur rozmów nie udało się podpisać umowy na dodatkowe dostawy gazu po 2010 roku w związku z wygaśnięciem kontraktu z rosyjsko-ukraińskim RosUkrEnergo.

Dziś rosyjskie agencje informacyjne podały, że finał negocjacji jest jednak bardzo blisko. Gazprom liczy, że wszystkie kwestie związane z dostawami gazu do Polski zostaną uregulowane już w środę podczas rozmów z polskim PGNiG. Poinformował o tym zastępca szefa Gazpromu Aleksandr Miedwiediew. - Z eksportu gazu do krajów tzw. dalekiej zagranicy oczekujemy rocznych wpływów przekraczających 40 mld dolarów - powiedział Miedwiediew (po rozpadzie ZSRR nieprecyzyjnego terminu "daleka zagranica" używa się m.in. w stosunku do Polski).

- W środę odbędzie się kolejne spotkanie przedstawicieli Gazpromu i PGNiG. Sądzę, że rozmowy rokują nadzieje na rozwiązanie pozostałych kwestii - powiedział zastępca szefa Gazpromu. Według niego "rozstrzygnięcie tych spraw otworzy drogę do przedłużenia kontraktów na dostawy i tranzyt gazu".

Nie uściślił, o jakich wielkościach jest obecnie mowa, lecz zaznaczył, że strona polska zgłosiła zapotrzebowanie na 11 mld metrów sześciennych gazu od roku 2010 - pisze agencja ITAR-TASS. Informuje też, że obecnie roczne dostawy gazu z Rosji do Polski wynoszą ok. 8 mld metrów sześciennych.

bgr/sk

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane