• rozwiń
    • WIG20 2233.87 +0.35%
    • WIG30 2531.47 +0.32%
    • WIG 58751.67 +0.22%
    • sWIG80 11571.42 -0.14%
    • mWIG40 3746.86 -0.06%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Bułgaria walczy z Turcją. Zablokowane przejście graniczne

Foto: PAP/ EPA Foto: Recep Erdogan (na zdjęciu) uzgodnił z Płamenem Oreszarskim, że negocjacje rozpoczną się 21 lutego

Bułgarscy przewoźnicy zablokowali w poniedziałek największe drogowe przejście graniczne z Turcją - Kapitan Andrejewo. Przyczyną jest ciągnący się od ponad pół roku handlowy spór między Sofią i Ankarą. Jego efektem są poważne straty dla obu stron.

W ramach blokady wstrzymano ruch tirów, granicę mogą natomiast przekraczać autobusy i samochody osobowe. Sytuacja na przejściu jest skomplikowana, gdyż kolejki ciężarówek powstawały tam od ponad tygodnia, gdy konflikt handlowy zaostrzył się ponownie. Po tureckiej stronie zatrzymano m.in. około 50 bułgarskich pojazdów, którym władze tureckie nie zezwalają na przejazd.

Około 100 pojazdów zablokowało również mniejsze przejście Lesowo - Hamza Bejli. Na razie otwarte jest przejście Małko Tyrnowo, ale mogą z niego korzystać wyłącznie samochody osobowe i autobusy.

Zaostrzone kontrole tylko dla Bułgarów

Spór między Bułgaria a Turcją pojawił się latem 2013 roku w rezultacie wprowadzenia przez tureckie władze drastycznych reguł kontroli, dotyczących wyłącznie przewoźników bułgarskich, których postrzega się jako konkurentów.

Ankara ograniczyła o prawie 75 proc. liczbę wydawanych Bułgarom zezwoleń na przewóz przez Turcję. Sytuacja unormowała się po podjętych w trybie pilnym rozmowach ministrów transportu, lecz przyjęte przez nich rozwiązania były tymczasowe i w końcu stycznia problem znów się pojawił, a turecki minister spraw zagranicznych Ahmed Davutoglu odwołał wyznaczoną na początek lutego wizytę w Sofii.

Na uroczystościach otwarcia olimpiady zimowej w Soczi bułgarski premier Płamen Oreszarski uzgodnił z szefem rządu Turcji Recepem Tayyipem Erdoganem, że negocjacje będą kontynuowane. Rozpoczną się one 21 lutego, ale bułgarscy przewoźnicy nadal ponoszą znaczne straty i dlatego przystąpili do blokady.

Kolejki na 40 kilometrów

Według mediów bułgarskich obecna sytuacja nie służy również Turcji. Dla jej przewoźników częściową alternatywą drogi przez Bułgarię są promy do Rumunii lub przejazd przez Grecję. Na jedynym przejściu z Grecją kolejka ma jednak długość ponad 40 kilometrów, a promy mogą przewieźć tylko niewielką część pojazdów.

Bułgarscy przewoźnicy zapowiadają, że blokada potrwa do zakończenia negocjacji w władzami tureckimi i uregulowania problemu.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane