• rozwiń
    • WIG20 2148.53 -0.53%
    • WIG30 2431.70 -0.47%
    • WIG 56647.08 -0.44%
    • sWIG80 11477.60 +0.27%
    • mWIG40 3613.37 -0.44%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 17:15

Dostosuj

Temat: Nowe plany Gazpromu

Budzanowski dementuje rewelacje Gazpromu. "Nie podpisano umowy nt. budowy nowego gazociągu"

Budzanowski dementuje rewelacje Gazpromu. "Nie podpisano umowy nt. budowy nowego gazociągu"
Foto: tvn24 Foto: Mikołaj Budzanowski: gazprom przekazał nieprawdziwe informacje

- Dzisiejsze porozumienie między EuRoPol Gazem a Gazpromem ma charakter techniczny i dotyczy wymiany informacji. Nie zobowiązuje żadnej spółki do realizacji projektu gazociągu - powiedział minister skarbu Mikołaj Budzanowski na popołudniowym briefingu w piątek. Wyraźnie zdementował informacje, jakoby podpisana została umowa, dotycząca budowy nowej sieci gazociągu przez terytorium Polski.

- Dementuję, jakoby została podpisana umowa ws. budowy nowej sieci gazociągu przez terytorium Polski z tak zwaną odnogą południową w kierunku Słowacji i Węgier. Nie ma takiej umowy zobowiązującej jakąkolwiek spółkę do realizacji tego projektu - mówił Budzanowski na konferencji prasowej, po spotkaniu z prezes PGNiG.

- Jedynym podmiotem, który może realizować taką inwestycję jest spółka skarbu państwa Gaz-System. Tylko ona może być operatorem nowej sieci przesyłowej, to wpisane jest w naszą strategię energetyczną państwa. Informacja, która pojawiła się w wypowiedzi prezesa Gazpromu Millera o budowie nowej sieci przesyłowej, z naszej perspektywy jest wątpliwa. Nie widzimy takiej przestrzeni do zagospodarowania takiej ilości gazu (5 mld m sześc.) w Polsce - podkreślił minister.

Minister: Gazprom przekazuje nieprawdziwe informacje

- Dzisiejsze porozumienie jest techniczne, dotyczy wymiany informacji, które mają posłużyć głębszej analizie ekonomicznej i prawnej związanej z ewentualnością realizacji takiego projektu w przyszłości. Takich analiz przeprowadzanych jest wiele w spółkach, które nadzoruję, m.in. w Gaz Systemie. Analizy są potrzebne, by zrozumieć, jak rozwija się rynek przesyłu gazu w Polsce i poza nasze granice - tłumaczył Budzanowski.

Jak dodał, tego typu umów podpisywanych jest bardzo wiele. - W większości przypadków mają one charakter informacyjny. Nie wchodzę tak szczegółowo w działalność spółek i nie byłem o tej informowany - zaznaczył.

Powtórzył, że celem porozumienia nie jest stworzenie prawnie wiążącej umowy czy zobowiązania którejkolwiek ze stron do realizacji projektu lub zawarcia jakichkolwiek umów czy kontraktów między stronami.

- Nie zgadzam się z komentarzem Gazpromu, mówiącym o budowie nowego projektu. To nieprawdziwa teza. Nie zgadzam się też z informacją o zwiększeniu dostaw do Polski przez nowy system gazociągów. Te informacje są nieprawdziwe, są niezgodne z technicznym porozumieniem podpisanym między EuRoPol Gaz a Gazpromem - dodał.

Minister sceptycznie o ewentualnej inwestycji

Budzanowski podkreślił, że Polska nie zamierza dzielić struktury własnościowej jakichkolwiek nowych gazociągów i jedynym ich właścicielem będzie państwowy Gaz-System.

Dopytywany, czy premier powinien wcześniej wiedzieć o podpisaniu memorandum, powiedział, że sprawa została niepotrzebnie przedstawiona jako wydarzenie o wielkiej wadze. - To było niefortunne. Ja szczegółowo przekazałem premierowi informacje o tym, czego dotyczy memorandum - zaznaczył.



Na pytanie, czy gazociąg Jamał II będzie kiedykolwiek przebiegał przez Polskę, odparł, że jest sceptyczny co do tego typu inwestycji. - Uważam, że z takimi decyzjami w przyszłości powinniśmy się wstrzymać do czasu zakończenia procedury antymonopolowej prowadzonej przez Komisję Europejską wobec Gazpromu. Ta procedura będzie trwała jeszcze na pewno wiele miesięcy, zanim możemy mówić, czy to (budowa gazociągu-red.) w ogóle ma sens - stwierdził.

Dopytywany, dlaczego w takim razie podpisane zostało memorandum, Budzanowski odpowiedział, że nie możemy zamykać się na to, jak rozwija się rynek przesyłu gazu przez otaczające Polskę kraje. Dodał, że do tej pory przeprowadzono wiele podobnych do memorandum analiz, które nie zakończyły się żadnymi projektami inwestycji. - Nie jesteśmy wyspą, ale krajem tranzytowym, łącznikiem między Wschodem a Zachodem i musimy opierać nasze perspektywy rozwoju o bardzo konkretne liczby - powiedział.

Gdy jeden z dziennikarzy zarzucił ministrowi, że jego wypowiedź pozostaje w sprzeczności z tym, co mówił m.in. wicepremier Janusz Piechociński, minister odparł, że nie widzi dysonansu w ich stanowiskach. - Wiemy, o jakich inwestycjach mówimy - o tych na terenie naszego kraju prowadzonych przez Gaz-System, mówimy o zwiększeniu wydobycia gazu krajowego ewentualnie zwiększenia importu przez terminal w Swinoujściu - wyjaśnił. - Nie zauważyłem dychotomii naszych stanowisk. Zrozumiałe jest, że premier Piechociński zadaje pytania o to, na czym ewentualna inwestycja miałaby polegać, ponieważ chce poznać szczegóły tej koncepcji - dodał.



Piechociński w piątek po spotkaniu z prezesem Gazpromu powiedział, że rosyjski koncern przedstawił propozycję zupełnie nowego gazociągu z Białorusi na Słowację, biegnącego przez polskie terytorium.

Memorandum podpisane

Agencja ITAR-TASS, powołując się na Gazprom, podała w piątek rano, że szef koncernu Gazprom Aleksiej Miller i prezes spółki EuRoPol Gaz Mirosław Dobrut podpisali w piątek w Petersburgu memorandum w sprawie budowy drugiej nitki gazociągu Jamał-Europa. Dokument przewiduje realizację projektu Jamał-Europa II przez terytorium Polski w kierunku Słowacji i Węgier, o przepustowości nie mniejszej niż 15 miliardów metrów sześciennych gazu rocznie.

"Projekt Jamał-Europa II przewiduje budowę dodatkowych mocy dla transportu gazu w celu zapewnienia gwarantowanego zaopatrzenia europejskich odbiorców w rosyjski gaz" - mówił Miller.

W Petersburgu odbywa się szczyt państw bałtyckich, w którym uczestniczy wicepremier i minister gospodarki Janusz Piechociński.

 

Prezes zarządu spółki Gazprom Aleksiej Miller oraz dyrektor generalny spółki EuroPolGaz Mirosław Dobrut podpisali w Petersburgu Memorandum o wzajemnym porozumieniu. Dokument przewiduje realizację projektu "Jamał-Europa-2" przez terytorium Polski w kierunku Słowacji i Węgier o wydajności nie mniejszej niż 15 mld m sześciennych gazu rocznie. Techniczno - gospodarcze uzasadnienie projektu powinno zostać przygotowane w ciągu sześciu miesięcy.

Gazociąg pozwoli zwiększyć moce tranzytowe dostaw gazu do Polski, Słowacji i Węgier, a także zmniejszyć opóźnienia podczas transportu. Ponadto, projekt pozwoli w dłuższej perspektywie zwiększyć objętości eksportu rosyjskiego gazu do państw Europy Centralnej.

Projekt "Jamał - Europa-2" przewiduje wybudowanie dodatkowych mocy transportowych gazu w celu zapewnienia gwarantowanych i pewnych dostaw rosyjskiego gazu do europejskich odbiorców. Gazociągu będzie przebiegać przez terytorium Polski, a prace projektowe i budowlane będą wykonane przy aktywnym udziale naszych polskich partnerów - powiedział Aleksiej Miller.

Dziś w Petersburgu odbyło się spotkanie prezesa zarządu spółki Gazprom Aleksieja Millera i wicepremiera, ministra gospodarki Rzeczpospolitej Polskiej Janusza Piechocińskiego.
Uczestnicy spotkania omówili propozycję strony rosyjskiej dot. realizacji projektu "Jamał - Europa-2", przewidującego budowę gazociągu na terytorium Polski od granicy białoruskiej do Słowacji.

Aleksiej Miller przedstawił stronie polskiej główne parametry gazociągu, zwrócił też uwagę na to, że dany projekt będzie sprzyjał zarówno otrzymaniu przez Polskę korzyści gospodarczej w postaci opłat za tranzyt gazu przez terytorium Rzeczpospolitej Polskiej, a także zwiększeniu bezpieczeństwa energetycznego odbiorców z państw Europy Centralnej.

oświadczenie Gazpromu

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane