• rozwiń
    • WIG20 2321.41 +0.64%
    • WIG30 2656.21 +0.41%
    • WIG 60192.60 +0.36%
    • sWIG80 11866.81 -0.10%
    • mWIG40 4016.05 -0.51%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Bruksela przyjrzy się sprzedaży stoczni

Bruksela przyjrzy się sprzedaży stoczni
Foto: SXC Foto: KE będzie nadzorować proces sprzedaży polskich stoczni

Do polskiego wymiaru sprawiedliwości, a nie do Komisji Europejskiej należy zbadanie sprawy zarzutów o nieprawidłowościach przy sprzedaży majątku stoczni w Gdyni i Szczecinie - stwierdził rzecznik KE ds. konkurencji Jonathan Todd. Zapowiedział jednocześnie, że będzie się uważnie przyglądać kontynuacji sprzedaży.

Komisja Europejska nie odniosła się jednak bezpośrednio do zarzutów o sygnalizowanych nieprawidłowościach. - Z uwagi na to, że sprzedaż przedmiotowych aktywów ostatecznie nie miała miejsca, i że polskie władze w tej chwili ponownie organizują sprzedaż majątku stoczni, doniesienia w polskiej prasie nie dotyczą bezpośrednio Komisji Europejskiej - stwierdził rzecznik Komisji Europejskiej ds. konkurencji Jonathan Todd.

Rzecznik zaznaczył, że "do polskiego wymiaru sprawiedliwości, a nie do KE należy zbadanie sprawy". Todd dodał, że podczas kolejnego przetargu polskie władze będą musiały przestrzegać narzuconych przez KE warunków, takich jak otwartość i brak dyskryminacji, a KE będzie uważnie nadzorować cały proces.

Jakie to nieprawidłowości?

Informacje o nieprawidłowościach w procesie sprzedaży stoczni w Gdyni i Szczecinie szef CBA przekazał najważniejszym osobom w państwie - premierowi, prezydentowi, a także władzom parlamentu.

Następnie informacje z raportu CBA opublikował w niedzielę tygodnik "Wprost". Wynika z nich, że urzędnicy Agencji Rozwoju Przemysłu mieli czynić wysiłki, by przetarg na stocznie w Gdyni i Szczecinie wygrał upatrzony przez nich inwestor z Kataru - Stichting Particulier Fonds Greenrights.

W trakcie procesu sprzedaży kluczowych aktywów stoczni Stichting Particulier Fonds Greenrights uzyskał pozytywną decyzję Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Zgoda taka jest wymagana w przypadku podmiotów spoza Europejskiego Obszaru Gospodarczego. Decyzja resortu pozwoliła zawrzeć końcowe umowy o przeniesieniu własności nieruchomości obu stoczni na inwestora.

Minister Aleksander Grad i prowadząca postępowanie przetargowe Agencja Rozwoju Przemysłu zapewniają jednak, że resort nie faworyzował katarskiego inwestora. Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie nieprawidłowości.

Więcej o aferze stoczniowej

mon/sk/k

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane