• rozwiń

Boją się łupków. "Domagamy się zakazu"

Boją się łupków. "Domagamy się zakazu"
Foto: TVN24 Foto: Bułgarscy ekolodzy nie chcą łupków

Przedstawiciele organizacji ekologicznych protestowali w Sofii przed siedzibą rządu przeciw badaniom mającym stwierdzić obecność gazu łupkowego w północno-wschodniej Bułgarii. Ekolodzy domagają się moratorium na badania, aktualizacji ustawodawstwa ekologicznego i zakazania proponowanej technologii szczelinowania hydraulicznego.

- Domagamy się ustawowego zakazu tej technologii, która może okazać się zgubna dla środowiska w północno-wschodniej Bułgarii, dla regionu o głębokich wodach gruntowych i równiny, z której pochodzi połowa wydobywanego w kraju zboża - podkreślił Angeł Sławczew, przedstawiciel obywatelskiego zjednoczenia ekologicznego.

- Nasze ustawodawstwo w tej dziedzinie jest przestarzałe, nigdzie nie ma mowy o gazie łupkowym, nie mówiąc o konkretnej technologii, przeciw której protestujemy. Gaz łupkowy znajduje się na dużej głębokości i jego wydobycie, zwłaszcza w regionie, w którym istnieje zagrożenie sejsmiczne, może okazać się bardzo niebezpieczne - ostrzegał.

Ministrowie gospodarki i ekologii, Trajczo Trajkow i Nona Karadżowa, przypomnieli protestującym, że decyzja o rozpoczęciu badań jeszcze nie zapadła, gdyż nie jest gotowa opinia o ich wpływie na środowisko. - Gdy się krzyczy, trudno usłyszeć argumenty - mówił Trajkow.

Delegacja z Polski

W ubiegłym tygodniu na konferencji z udziałem m.in. polskich ekspertów, Karadżowa i Trajkow zapewnili, że kryteria wydawania zezwoleń na badania mające stwierdzić obecność gazu łupkowego zostaną dodatkowo zaostrzone. - Umowa z Chevronem w sprawie badań wciąż nie jest podpisana, ustalane są jej finansowe i prawne parametry - podkreślił Trajkow. Zaznaczył, że przed zaaprobowaniem jej przez rząd projekt zostanie opublikowany.

Według Trajkowa, "ekonomiczne zyski, które może przynieść gaz łupkowy, są oczywiste, a obecnie analizowane są konsekwencje ekologiczne".

Paweł Poprawa z Państwowego Instytutu Geologicznego informował na konferencji, że w Polsce, gdzie badania już są prowadzone, w najbliższych latach będzie około 200 badań. Do ewentualnego zanieczyszczenia wód gruntowych gazem może według niego dojść wyłącznie, gdy sondy nie są należycie zabezpieczone. W Polsce bezpieczeństwo badań zostało potwierdzone - podkreślił.

Silny opór

W Bułgarii opór przeciw poszukiwaniom gazu łupkowego jest jednak silny. W północno-wschodniej części kraju trwają protesty, samorządy domagają się, by o prowadzeniu badań zadecydowali mieszkańcy w referendum.

W maju amerykański koncern Chevron wygrał przetarg na poszukiwanie gazu łupkowego w północno-wschodniej Bułgarii. Według wstępnych ocen spółki, zasoby tego surowca w Bułgarii mogą wynosić od 300 mld do 1000 mld metrów sześciennych. W czerwcu rząd Bułgarii podjął decyzję o podpisaniu kontraktu w tej sprawie.

bgr

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane