• rozwiń

Błędy, niejasności, zagrożenia. NIK o prywatyzacji Stoen

Błędy, niejasności, zagrożenia. NIK o prywatyzacji Stoen
Foto: TVN24 Foto: NIK krytycznie ocenił prywatyzację Stoen

Zatrzymanie przez CBA gen. Gromosława Cz. ma związek z prywatyzacją warszawskiej spółki energetycznej Stoen. Nieprawidłowości związane z tym procesem już 7 lat temu wskazywała w swoim raporcie Najwyższa Izba Kontroli.

Cały raport NIK o wynikach kontroli prywatyzacji Stoen SA z 2005 roku

Historia prywatyzacji Stoen sięga maja 2000 roku. Rząd Jerzego Buzka przyjął wówczas harmonogram prywatyzacji sektora elektroenergetycznego i wprowadzenia rynku energii elektrycznej. Publiczne zaproszenie do rokowań kupna od 10 do 85 proc. akcji Stoen S.A. opublikowano 28 września 2001 r. przez Ministerstwo Skarbu, kierowane wówczas przez Aldonę Kame

lę-Sowińską.

Zgłosiło się siedmiu chętnych; rząd Leszka Millera, w którym ministrem skarbu był Wiesław Kaczmarek, dopuścił do rokowań czterech. Wiążące oferty złożyło trzech inwestorów. 5 września 2002 r. wyłączność negocjacyjną dostała firma RWE Plus AG. Umowę sprzedaży 85 proc. akcji podpisano 15 października 2002 r. RWE zapłaciło 1,5 mld zł.

Ponieważ proces wzbudzał wiele kontrowersji, sprawą zajęła się NIK. Inspektorzy Izby badali sprawę pod koniec 2002 i na początku 2003 r. Końcowy raport ujrzał światło dzienne na początku 2004 r.

Wydana przez NIK ocena prywatyzacji Stoenu była miażdżąca dla kierowanego przez Kaczmarka resortu skarbu.

ZAGROŻENIE DLA BEZPIECZEŃSTWA ENERGETYCZNEGO

Izba uznała, że sprzedaż Stoenu była "niecelowa" i "mimo uzyskania znaczącego przychodu (...), transakcja w dłuższym terminie może okazać się niekorzystna pod względem gospodarczym i może zagrażać bezpieczeństwu energetycznemu państwa". "W obu tych dziedzinach była sprzeczna z przyjętymi przez Radę Ministrów strategicznymi założeniami polityki energetycznej Polski" - oceniła Izba. Założenia te mówiły, że przedsiębiorstwa, które handlują energią elektryczną, nie mogły być równocześnie właścicielami sieci przesyłowej. Tymczasem cała sieć przesyłowa Stoenu znalazła się w rękach jednego zagranicznego inwestora.

Rząd pozbawił się kontroli nad infrastrukturą stołecznej sieci elektroenergetycznej

NIK1

W raporcie NIK podkreślono, że prywatyzując Stoen doprowadzono do "sytuacji, w której na obszarze Warszawy monopol państwowy w dziedzinie dystrybucji energii został zastąpiony monopolem prywatnym", a "rząd pozbawił się kontroli nad infrastrukturą stołecznej sieci elektroenergetycznej". NIK podkreśla także, że "Minister Skarbu Państwa przy sprzedaży Stoen, przedsiębiorcy o szczególnym znaczeniu gospodarczo-obronnym, nie przeprowadził działań służących zabezpieczeniu interesów obronności i bezpieczeństwa państwa".

NIEJASNA PODSTAWA FORMALNA

Zastrzeżenia NIK dotyczyły także prac administracyjnych nad rządową "Oceną i korektą >>Założeń polityki energetycznej Polski do 2020 r.<<". Ten dokument oraz "Aktualizacja >>Harmonogramu prywatyzacji sektora elektroenergetycznego i wprowadzania rynku energii elektrycznej<<" były formalną podstawą prywatyzacji Stoenu.

Co ciekawe, "Ocena i korekta" wskazywały na niecelowość prywatyzacji Stoenu. Wyjątek stanowiło sformułowanie: "rozpoczęte procesy prywatyzacyjne (grupa G-8, Stoen SA) będą kontynuowane". Według ustaleń NIK, wyjątek ten nie wynikał z żadnej udokumentowanej analizy przeprowadzonej przez Ministerstwo Gospodarki lub Ministerstwo Skarbu Państwa. Zacytowanego wyżej sformułowania nie było w projekcie "Oceny i korekty", przekazanym w lutym 2002 r. przez ministra gospodarki do uzgodnień międzyresortowych. Nie zostało także wprowadzone w wyniku tych uzgodnień. Znalazło się dopiero w ostatecznej wersji projektu "Oceny", a jego wprowadzeniu do projektu towarzyszyły niejasności.

Wyjątek stanowiło sformułowanie: "rozpoczęte procesy prywatyzacyjne (grupa G-8, STOEN SA) będą kontynuowane".

NIK2

Przedstawianą kontrolerom NIK przyczyną umieszczenia ww. sformułowania w dokumencie rządowym były decyzje Zespołu do Spraw Funkcjonowania Gospodarki przekazywane w nieudokumentowanym trybie do Departamentu Energetyki Ministerstwa Gospodarki. Zespół ten działał od 15 lutego do 28 czerwca 2002 r. Miał charakter opiniodawczy lub doradczy w sprawach należących do zadań i kompetencji rządu. Nie miał jednak uprawnień do dokonywania zmian w projektach dokumentów rządowych, mógł je jedynie rekomendować - wynika z raportu NIK.

"Minister gospodarki, przedstawiając 28 marca 2002 r. Radzie Ministrów ostateczny projekt Oceny, powołał się na upoważnienie ww. Zespołu do przedłożenia projektu Radzie Ministrów (bez kierowania go do rozpatrzenia przez właściwy stały komitet Rady Ministrów). Ponadto z notatek z posiedzeń Zespołu wynika, że zobowiązywał on ministra gospodarki do zmian treści projektu. Zdaniem NIK, oznacza to, że Zespół w sposób nieuprawniony wprowadził poprawki do treści ostatecznej wersji projektu Oceny, zamiast ograniczyć się do ich rekomendowania Radzie Ministrów" - napisano w raporcie.

WPROWADZENIE W BŁĄD RADY MINISTRÓW

NIK zarzuca też resortowi skarbu, że "nierzetelnie" informował Radę Ministrów o ostatecznym kształcie prywatyzacji Stoenu i mógł ją wprowadzić w błąd. Chodziło m.in. o wysuwane przez MSP argumenty, że "sprzedaż pakietu mniejszościowego prowadzi w rezultacie do przekazania inwestorowi identycznych uprawnień jak sprzedaż pakietu większościowego" czy że "uprawnienia wynikające z zachowania przez Skarb Państwa pakietu 25 proc. akcji (plus jedna) będą w praktyce takie same, jak uprawnienia wynikające z umowy prywatyzacyjnej po sprzedaniu przez Skarb Państwa wszystkich akcji".

OGRANICZONY WPŁYW NA STRATEGICZNE DECYZJE

NIK zwrócił też uwagę, że w "Zintegrowanym harmonogramie..." przyjęto pierwotnie m.in., że Skarb Państwa "zachowa wpływ na decyzje" sprywatyzowanych przedsiębiorstw sektora elektroenergetycznego związane z "kontynuowaniem działalności statutowej spółki, likwidowaniem i zbywaniem majątku spółki, sprzedażą akcji innemu inwestorowi, bez ograniczenia czasu zachowania takich uprawnień".

Ograniczenie okresu zachowania przez Skarb Państwa "wpływu na decyzje", wprowadzone na wniosek stałego komitetu Rady Ministrów, nie zostało wystarczająco uzasadnione i według NIK było niecelowe

NIK3

Ta zasada nie została zachowana w przypadku Stoen. "Ograniczenie okresu zachowania przez Skarb Państwa "wpływu na decyzje", wprowadzone na wniosek stałego komitetu Rady Ministrów, nie zostało wystarczająco uzasadnione i według NIK, było niecelowe" - oceniono w raporcie.

NIE WSZYCY OFERENCI TRAKTOWANI JEDNAKOWO

W raporcie zarzuca się także resortowi skarbu, że w trakcie procedury prywatyzacyjnej nie wszyscy oferenci byli traktowani jednakowo. Początkowo, w I etapie, sprzedany miał zostać pakiet mniejszościowy akcji Stoenu (do 25 proc.). Sprzedaż dalszych pakietów miała być przedmiotem ew. scenariusza ustalonego w negocjacjach z inwestorem. W kwietniu 2002 r. minister SP Wiesław Kaczmarek wydał jednak dyspozycję o jednorazowej sprzedaży wszystkich akcji pozostających w dyspozycji państwa (85 proc.). Ponadto - jak sygnalizowała Izba - resort dostał zgodę rządu na sprzedaż dopiero po zakończeniu rokowań z RWE.

"Miało to miejsce pół roku przed uzyskaniem stosownej zgody Rady Ministrów, a o zmianie założeń prywatyzacji poinformowano jedynie czterech oferentów zakwalifikowanych przez ministra skarbu do dalszych negocjacji. Nie opublikowano informacji o nowych warunkach prywatyzacji. Działania szefa resortu skarbu uniemożliwiły więc pozostałym potencjalnym inwestorom złożenie oferty udziału w prywatyzacji Spółki na nowych warunkach" - zauważyła NIK.

C

ENA ODPOWIEDNIA

NIK nie ma zastrzeżeń do ceny, za jaką sprzedano Stoen. "Inwestor zapłacił 1 506 mln zł za 85 proc. akcji STOEN SA. Cena ta odpowiadała górnej wartości spółki oszacowanej metodą dochodową. (...) NIK zwraca przy tym uwagę na fakt, że w trakcie procesu prywatyzacji Prezes Urzędu Regulacji Energetyki zatwierdził dla Stoen SA ujemne współczynniki korekcyjne dla taryf na lata 2003/2004 i 2004/2005, najniższe spośród przyznanych zakładom energetycznym do tego czasu. Pozwalają one Stoen SA na podnoszenie opłat za przesył i dystrybucję powyżej wskaźnika inflacji. Zezwolenie na podnoszenie opłat za przesył i dystrybucję oznacza zgodę na zwiększenie przyszłych przychodów spółki kosztem odbiorców energii elektrycznej, co podnosi wartość spółki" - napisano.

WNIOSKI

We wnioskach do raportu NIK napisała, że "należy wprowadzić ustawowy zakaz łączenia przez przedsiębiorstwo energetyczne działalności polegającej na obrocie energią elektryczną z działalnością przesyłu lub dystrybucji energii". Stwierdzono także, że "celowe jest ustawowe ustalenie prawa pierwokupu przez państwo, w przypadku sprzedaży przez inwestorów znaczących pakietów akcji zakładów energetycznych". NIK podkreśliła, że "rząd nie powinien wyzbywać się efektywnej kontroli nad sieciami przesyłowymi, bez względu na formę własności poszczególnych przedsiębiorstw".

Na koniec Izba skierowała do resortu skarbu wniosek o "wstrzymanie procesu prywatyzacji przedsiębiorstw dystrybucji energii elektrycznej (w szczególności Grupy G-8) do czasu zakończenia działań restrukturyzacyjnych w branży elektroenergetycznej określonych w obowiązujących dokumentach rządowych".

Nieprawidłowości przy prywatyzacji Stoen wg NIK

- zastąpienie monopolu państwowego monopolem prywatnym

- zmniejszenie bezpieczeństwa energetycznego kraju

- niejasności związane z formalną podstawą decyzji o prywatyzacji

- nierzetelne informowanie rządu ws. prywatyzacji prze resort skarbu

- ograniczenie w czasie wpływu rządu na strategiczne decyzje inwestora

- nietraktowanie jednakowo wszystkich potencjalnych inwestorów

stoeeen

bgr/iga/m

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane