• rozwiń
    • WIG20 2158.94 -0.47%
    • WIG30 2459.33 -0.39%
    • WIG 57502.14 -0.29%
    • sWIG80 11763.70 +0.51%
    • mWIG40 3786.21 +0.05%

Ostatnia aktualizacja: 2019-11-29 17:15

Dostosuj

Biznes nie płacze po Lepperze

Biznes nie płacze po Lepperze

Teraz może być już tylko lepiej - tak ekonomiści oceniają decyzję premiera o odwołaniu wicepremiera Andrzeja Leppera. Nie myślą jednak ani o przyspieszonych wyborach, ani o koalicji PIS-PO, ale o rządach gabinetu mniejszościowego - pisze "Puls Biznesu".

- W polskich warunkach rząd mniejszościowy może trwać długo, praktycznie do wyborów. Trzeba tylko znaleźć poparcie w Sejmie. W sumie teraz, kiedy PiS obsadził swoimi ludźmi wszystkie najważniejsze stanowiska w państwie, mając dobrą sytuację gospodarczą, przyszedł najwyższy czas na pozbycie się odium Samoobrony - mówi Jeremi Mordasewicz z Polskiej Konfederacji Pracodawców prywatnych "Lewiatan". Dodaje, że dzięki takiej decyzji Jarosława Kaczyńskiego Prawo i Sprawiedliwość może odzyskać tą część elektoratu, która nie akceptowała koalicyjnego mariażu z Samoobroną.

Trudno się dziwić, że przedsiębiorcy czują ulgę po wyjściu partii Leppera z koalicji. Kilka dni temu Samoobrona przedstawiła swój projekt dotyczący swobody gospodarczej. Środowiska oceniały go szybko i jasno: to wyrok śmierci.
- Kilka propozycji jest ciekawych, lecz projekt jako całość woła o pomstę do nieba. Najbardziej niebezpieczny jest pomysł wprowadzenia de facto podatku obrotowego liczonego od przychodu. Wiele firm by go nie przeżyło. Lepiej, aby projekt trafił do kosza - mówił Jarosław Chałas, ekspert Business Centre Club. Teraz wydaje się, że biznesmeni mogą spać spokojnie.

Jakkolwiek wyjście Samoobrony z rządu ekonomiści odebrali jako pozytywny sygnał, to zaznaczają jednocześnie, że obecna destabilizacja, tak jak każda, nie jest dobra dla gospodarki.
- Teraz polityka weźmie prymat nad gospodarką - trapi się prezydent Konfederacji Pracodawców Polskich Andrzej Malinowski. - A dziś Sejm miał się zająć pakietem ustaw reformujących finanse publiczne.

Analitycy oczekują również reakcji rynków na decyzję premiera. Rynki finansowe nie lubią niepewności, dlatego po dymisji wicepremiera Andrzeja Leppera warunki dyktować powinni sprzedający krajową walutę i obligacje. Eksperci uważają natomiast, że polityczne zamieszanie w mniejszym stopniu może się odbić na cenach akcji na warszawskiej giełdzie. Nie ma jednak powodów do paniki. Gdy we wrześniu ubiegłego roku Jarosław Kaczyński usunął z rządu Andrzeja Leppera (jak się później okazało – tylko na kilka tygodni), złoty nawet nieco umocnił się do euro. WIG20, indeks największych spółek, stracił 0,9 proc., ale było to spowodowane korektą notowań na giełdach amerykańskich.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane