• rozwiń
    • WIG20 2200.95 +0.54%
    • WIG30 2501.93 +0.53%
    • WIG 58144.64 +0.45%
    • sWIG80 11589.85 +0.23%
    • mWIG40 3798.73 +0.05%

Ostatnia aktualizacja: 2019-09-13 17:15

Dostosuj

Temat: Bitcoin

Bitcoiny warte 4 mln funtów gdzieś na wysypisku

Bitcoiny warte 4 mln funtów gdzieś na wysypisku
Foto: Flickr (CC BY 2.0)/ zcopley Foto: Wartość wirtualnej waluty rośnie w błyskawicznym tempie

Cyfrowy portfel, zawierający 7,5 tys. bitcoinów, które kilka lat temu James Howells wygenerował na swoim komputerze, leży teraz zakopany w śmieciach na wysypisku o powierzchni boiska do piłki nożnej. Wirtualna waluta warta jest ponad 4 mln funtów.

Dysk należał do Jamesa Howellsa, który wyrzucił go latem tego roku, podczas sprzątania swojego biura, zapomniawszy, że może być do czegokolwiek potrzebny. Dopiero w ostatni piątek, kiedy media szerzej interesowały się wyjątkowym, nowym pieniądzem, uświadomił sobie, że nośnik zawierał 7,5 tys. bitcoinów.

"Wydobył" fortunę w tydzień

Brytyjczyk uzyskał je niemal za darmo w 2009 roku, kilka miesięcy po pojawieniu się waluty. Wtedy z łatwością można je było generować przy użyciu odpowiedniego oprogramowania, rozwiązującego skomplikowane działania matematyczne - taka bowiem jest droga do "wydobywania" bitcoinów. Stworzenie tej przyszłej fortuny zajęło zaledwie tydzień. Howells zaprzestał pomnażania monet, ponieważ jego dziewczyna narzekała, że pracujący na pełnych obrotach laptop zbytnio hałasował i za mocno się grzał. Dziś do "wydobycia" komputery potrzebują olbrzymiej ilości energii.

- Czasem, kiedy wyrzucasz coś do śmieci, masz takie wrażenie, że może to zły pomysł? Dokładnie tak się wtedy czułem - opowiadał pracujący w branży IT Howells. W momencie pozbycia się pieniędzy były one już warte około 500 tys. funtów, a przez ostatnich kilka miesięcy ich cena wzrosła aż ośmiokrotnie. Wpływ miała na to m.in. decyzja Virgin Galactics, by akceptować płatności w takiej formie za ich turystyczne loty w kosmos. Również banki centralne na całym świecie dyskutowały nad rozważeniem roli kryptowaluty w istniejącym systemie finansowym.

Poszukiwanie skarbu

- Zupełnie zapomniałem o bitcoinach, byłem rozproszony. Od tamtego czasu pojawiły się dzieci, zbudowałem dom i przypomniałem sobie dopiero, gdy w mediach pojawiły się informacje o walucie - tłumaczył James Howells. Brytyjczyk planował poszukiwania na własną rękę i udał się specjalnie na wysypisko w Docksway niedaleko Newport w Walii.



- Teren jest wielkości boiska piłkarskiego, a jeden z pracowników powiedział mi, że po 3-4 miesiącach, które upłynęły, dysk będzie pod ponad metrową warstwą błota i śmieci - przyznał rozmówca "Guardiana". - Gdzieś tam jest skarb... Nie wiem już, czy mam płakać czy się śmiać - dodał Howells i zdradził, że chciał samemu chwycić za łopatę i zacząć kopać, ale dowiedział się od policji, że nawet ona, by cokolwiek znaleźć, organizuje zespół kilkunastu osób wyposażonych w profesjonalny sprzęt i wcale nie mają pewności, że się uda.

Mimo straty wirtualnych pieniędzy wartych 4 mln funtów, Howells nie traci wiary w bitcoina i uważa, że jest to przyszłość transakcji finansowych. - Nadal sądzę, że cena jeszcze wzrośnie. To kolejny krok rozwoju internetu. Mieliśmy całą resztę i jedyna rzecz, której nam brakowało, to internetowa waluta - zakończył.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane