• rozwiń
    • WIG20 2204.68 -0.34%
    • WIG30 2493.45 -0.26%
    • WIG 57913.11 -0.13%
    • sWIG80 11412.56 -0.36%
    • mWIG40 3669.83 +0.57%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 12:53

Dostosuj

Bieńkowska: do 2020 roku musimy mieć sieć „ekspresówek”

Błękitny 24 nad autostradą A1 Odtwórz: Błękitny 24 nad autostradą A1
Foto: GDDKiA we Wrocławiu | Video: tvn24 Foto: Jak powiedziała Bieńkowska, największy wysiłek jeśli chodzi o „dużą infrastrukturę” w Polsce został już wykonany | Video: Błękitny 24 nad autostradą A1

Do końca nowej perspektywy unijnej na lata 2014-2020 Polska musi mieć zakończoną między innymi sieć dróg ekspresowych – powiedziała w czwartek w Katowicach wicepremier, minister infrastruktury i rozwoju Elżbieta Bieńkowska.

Wicepremier wystąpiła podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach na sesji poświęconej infrastrukturze w Europie Centralnej. Akcentowała, że w ostatnim 10-leciu w UE kraje regionu wykonały ogromną ilość pracy, by doprowadzić swoją infrastrukturę – przede wszystkim transportową - do stanu porównywalnego z krajami Europy Zachodniej.

Jeszcze trochę brakuje

Bieńkowska dodała, że największy wysiłek jeśli chodzi o „dużą infrastrukturę” drogową w Polsce został już wykonany.

- Zostało nam jeszcze trochę wąskich gardeł, które musimy dokończyć w tym budżecie do roku 2020. To będzie ostatni tak duży dla Polski budżet unijny – na szczęście - bo to będzie oznaczać, że w 2020 roku będziemy krajem, który nie musi tak ogromnych pieniędzy dostawać. Ale dlatego do 2020 roku musimy mieć wszystkie rzeczy związane, na przykład z siecią dróg ekspresowych, zakończone. To jest cel polskiego rządu, to jest cel Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju - podkreśliła wicepremier.

Najwięcej na infrastrukturę

Bieńkowska przypomniała, że nowe unijne środki na infrastrukturę ponownie znajdą się w wartym 27,5 mld euro programie pod nazwą Infrastruktura i Środowisko II. Ze wszystkich środków przeznaczonych na transport, na sieć europejskich korytarzy transportowych TEN-T ma trafić ponad 18,5 mld euro. Oznacza to, że w nowej perspektywie finansowej UE wydatki na infrastrukturę pozostaną kwotowo największą częścią przypadających Polsce funduszy europejskich.

Bieńkowska wskazała, że w ramach sieci TEN-T Polska jest szczególnie zainteresowana dalszym rozwojem korytarza Bałtyk-Adriatyk. - Jestem przekonana, że ten korytarz nie tylko dla Polski, ale też dla Czech i Słowacji odgrywa szczególną rolę – to szansa na utworzenie nowoczesnego i wydajnego połączenia polskich portów z portami adriatyckimi i centrami gospodarczymi w tym obszarze Europy - podkreśliła.

Autostrady morskie

- Mamy nadzieję, że dopełnieniem połączeń lądowych, które sukcesywnie realizujemy i będziemy realizować przez najbliższych siedem lat, będą autostrady morskie, które pozwolą na przekształcenie całej tej osi w najnowocześniejszy, multimodalny (zintegrowany system transportowy, polegający na przewozie towarów wraz z usługami towarzyszącymi przy użyciu co najmniej dwóch różnych gałęzi transportu na podstawie jednej umowy transportowej - red.) szlak transportowy w Europie - zaznaczyła wicepremier.

Inną ważną sferą inwestycji ma być rozwój połączeń nadgranicznych. Oprócz planowanego „na dniach” otwarcia brakującego przygranicznego odcinka autostrady A1 Świerklany-Gorzyczki, dzięki któremu polską autostradą A1, a potem czeską D1 będzie można podróżować od aglomeracji katowickiej w kierunku Brna i dalej do Pragi czy Wiednia, trwają rozmowy o połączeniu polskiej trasy S3 i czeskiej R11.

Zostało nam jeszcze trochę wąskich gardeł, które musimy dokończyć w tym budżecie do roku 2020. To będzie ostatni tak duży dla Polski budżet unijny – na szczęście - bo to będzie oznaczać, że w 2020 roku będziemy krajem, który nie musi tak ogromnych pieniędzy dostawać

wicepremier Elżbieta Bieńkowska

Czeski minister transportu Antonin Pracharz zadeklarował podczas Kongresu, że Czesi planują rozpoczęcie budowy brakującego odcinka swego połączenia od miasta Hradec Kralove w 2015 r. i będą chcieli zakończyć ją w 2017 r.

Bieńkowska zapowiedziała na Kongresie, że „na bardzo wiele odcinków tych dróg” partnerzy po obu stronach granicy będą starali się o dofinansowanie z funduszu „Łącząc Europę”. - Nie należy zapominać, że jednym z naszych priorytetów na ten moment jest również budowa kawałka drogi S19 do Lublina - dodała.

Więcej pieniędzy na "schetynówki"

Zapowiedziała też, że rząd - niezależnie od programów unijnych - będzie uruchamiał coraz więcej pieniędzy budżetowych na drogi lokalne. Przypomniała, że ze środków unijnych i krajowych w ramach Programu Budowy Dróg Lokalnych dotychczas wybudowano prawie 50 tys. km dróg lokalnych. - Teraz tych środków nie będzie już w programie Infrastruktura i Środowisko, będą tam środki na sieci związane z TEN-T - wskazała.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane