• rozwiń
    • WIG20 2158.94 -0.47%
    • WIG30 2459.33 -0.39%
    • WIG 57502.14 -0.29%
    • sWIG80 11763.70 +0.51%
    • mWIG40 3786.21 +0.05%

Ostatnia aktualizacja: 2019-11-29 17:15

Dostosuj

Bankructwo? Grecja zaprzecza

Grecja odrzuca opcję częściowej niewypłacalności - poinformowało greckie Ministerstwo Finansów. Taką możliwość dopuścił tego dnia szef resortu finansów Holandii.

Minister Jan Kees de Jager powiedział przed spotkaniem ze swoimi odpowiednikami z UE w Brukseli, że strefa euro nie wyklucza częściowego bankructwa Grecji w ramach drugiego. pakietu pomocowego, który kraje eurogrupy zaczęły przygotowywać. Zaznaczył przy tym, że Europejski Bank Centralny podtrzymuje stanowczy sprzeciw wobec ogłoszenia częściowej niewypłacalności Grecji.

Była to pierwsza tego typu oficjalna wypowiedź, sugerująca, że Grecja jest częściowo niewypłacalna. Wcześniej takie opinie wygłaszali eksperci i media.

Grecka riposta

- Chcemy całkowitego pokrycia naszych potrzeb pożyczkowych oraz stabilności greckiego systemu finansowego, który stanowi część europejskiego systemu finansowego. To pokrycie powinien zapewnić albo Europejski Bank Centralny, albo strefa euro i państwa członkowskie, albo też inne organizacje, takie jak fundusze wsparcia. Nie ma innej możliwości - oznajmił w odpowiedzi grecki minister finansów Ewangelos Wenizelos.

Grecja służy jako laboratorium, w którym jest testowana odporność strefy euro, ochrona Grecji to samoobrona strefy euro. Zrozumieli to wszyscy nasi partnerzy

Ewangelos Wenizelos

Minister dodał, że Grecja potrzebuje następnej transzy międzynarodowej pomocy do 15 września i jest gotowa przyjąć nowe posunięcia oszczędnościowe oraz przeprowadzić nowe prywatyzacje. Zaznaczył, że banki greckie i europejskie mają problem z płynnością i należy podjąć kroki, by rozwiązać ten problem.

- Istnieje problem płynności, problem pokrycia potrzeb banków do tego stopnia, że rynek międzybankowy nie funkcjonuje w pełni - powiedział. Dodał, że bankom greckim nie wolno utracić płynności i nie dojdzie do tego. Jego zdaniem rynki finansowe wykorzystują sytuację Grecji do ataku na euro. - Wszyscy wiedzą, że to nie Grecja jest problemem. Grecja jest tylko pretekstem do ataku na euro - oznajmił.

- Grecja służy jako laboratorium, w którym jest testowana odporność strefy euro, ochrona Grecji to samoobrona strefy euro. Zrozumieli to wszyscy nasi partnerzy - dodał.

Bez porozumień

Do tej pory eurogrupa nie doszła do porozumienia, na jakich warunkach w programie pomocy dla Grecji miałyby wziąć udział banki komercyjne i inni wierzyciele prywatni. Decyzja miała być odłożona do września, jednak słychać apele o jej przyspieszenie w obawie przez "rozlaniem się" kryzysu na Włochy, których obligacje były w piątek masowo wyprzedawane.

We wtorek rynki finansowe zareagowały spadkami na brak porozumienia między ministrami eurogrupy. Mimo presji rynków, minister finansów Luksemburga Luc Frieden zapewnił, że "nikt nie opuści strefy euro i - choć to trudne - znajdziemy środki, by ją ustabilizować".

\\mtom

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane