• rozwiń

Bankowa panika na Łotwie

Bankowa panika na Łotwie
Foto: swedbank.com Foto: Szwedzi dominują w łotewskim sektorze bankowym

Gigantyczne kolejki przed bankomatami i poważne kłopoty jednego z największych banków na Łotwie. Powód? Plotki na Twitterze. Łotewska służba bezpieczeństwa wszczęła już dochodzenie w tej sprawie. Nerwowej reakcji Łotyszy trudno się dziwić - kilka tygodni upadł jeden z dużych banków w tym kraju.

Łotewska filia jednego z największych szwedzkich banków Swedbank oświadczyła w poniedziałek, że pracuje nad zapewnieniem swym klientom gotówki po tym, gdy ponad 10 tys. z nich wycofało w ciągu jednego dnia ponad 10 mln łatów (19,2 mln USD) w następstwie plotek o jej kłopotach.

Kolejki przed bankomatami

Te wycofania nie wywrą w żaden sposób wpływu na naszą pracę.

szef Swedbank Latvia Maris Mancinskis

Mimo uspokajających deklaracji nadzoru finansowego i banków mieszkańcy Łotwy ustawiali się w kolejkach przed bankomatami.

Ten niewielki kraj w ciągu dwóch dziesięcioleci od odzyskania niepodległości doświadczył już kilku spektakularnych krachów bankowych. Ostatni z nich, upadek banku Latvijas Krajbanka po przejęciu jego macierzystej spółki na Litwie przez tamtejszy rząd, miał miejsce przed kilku tygodniami.

Pogłoski na Twitterze

- Te wycofania nie wywrą w żaden sposób wpływu na naszą pracę - powiedział w poniedziałek w telewizji komercyjnej LNT szef Swedbank Latvia Maris Mancinskis.

Zarówno Swedbank, jak i inny duży szwedzki bank SEB podały, iż odnotowały zwiększone wycofywanie gotówki w niedzielę po tym, gdy na Twitterze pojawiły się pogłoski o ich problemach. Mancinskis nazwał te pogłoski "absolutnie absurdalnymi", dodając, iż częstotliwość wycofań zaczęła rosnąć w niedzielę po południu. Łączne wkłady Swedbanku na Łotwie wynoszą 1,6 mld łatów (3,1 mld dolarów).

Bezpośrednio po poniedziałkowym otwarciu sztokholmskiej giełdy notowania akcji Swedbanku obniżyły się o 2,6 proc., zaś SEB o 1,2 proc., podczas gdy ogólny indeks spadł o 0,5 proc.

Rzeczniczka łotewskiej policji bezpieczeństwa Kristine Apse-Krumina powiedziała LNT, iż formacja ta wszczęła dochodzenie w celu wykrycia źródła plotek. Rozpowszechnianie nieprawdziwych pogłosek, które grożą destabilizacją systemu bankowego, jest na Łotwie przestępstwem z maksymalną sankcją dwóch lat więzienia.

//gak/k

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane