• rozwiń

Banki doliczają do raty co się da

Banki doliczają do raty 
co się da
Foto: TVN24 Foto: Kredyt to dużo więcej niż oprocentowanie

- Nawet ok. 5 procent wartości kredytu hipotecznego pochłaniają dodatkowe koszty, które ponoszą osoby pożyczające od banków pieniądze na własne mieszkanie - obliczają eksperci. Tym samym zarabiają na każdym kliencie nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych.

- Wiele osób ubiegających się o kredyt na zakup mieszkania czy domu patrzy przede wszystkim na wysokość oprocentowania kredytu. W rzeczywistości oprocentowanie jest tylko jedną z części składowych kosztu kredytu hipotecznego - tłumaczy analityk Bankier.pl Michał Macierzyński.
- Są to prowizje pobierane przez bank, koszty ubezpieczenia kredytu, opłaty manipulacyjne za jego wcześniejszą spłatę, koszty ewentualnego przewalutowania itp. - wylicza analityk Open Finance Mateusz Ostrowski.

Kosztowne bezpieczeństwo

Za udzielenie kredytu bank pobiera prowizję. Jej wysokość - w zależności od banku - wynosi zazwyczaj do trzy proc. wartości kredytu. Banki żądają ponadto różnych form zabezpieczenia spłaty kredytu. To kolejne 3 procent. Czasem dochodzi do tego konieczność wykupienia ubezpieczenia na życie kredytobiorcy oraz samej nieruchomości, a także ubezpieczenie na wypadek utraty pracy.

Kurs na czyszczenie portfela

Z jeszcze większymi dodatkowymi kosztami muszą się liczyć osoby zaciągające kredyt hipoteczny, który jest denominowany, czyli przeliczany, w walutach obcych, zazwyczaj we frankach szwajcarskich. - Istotnym kosztem jest tzw. spread, czyli różnica między kursem, po jakim kredyt walutowy zamieniany jest na złote, a kursem, po jakim potem jest spłacany - mówi Michał Macierzyński.

Jak dodaje Mateusz Ostrowski, w takim przypadku kredyt przed wypłatą jest zamieniany na złote według kursu zakupu walut w danym banku, a spłacany jest według kursu sprzedaży. - Osoby biorące kredyt w walutach obcych muszą też brać pod uwagę ryzyko kursowe. Jeżeli w momencie zaciągania kredytu frank kosztował około 2 zł, a obecnie kosztuje ponad 3 zł, to oznacza, że kredytobiorca ma do spłacenia znacznie wyższy dług - wyjaśnił Ostrowski.

Grosik tu, grosik tam

Eksperci podkreślają, że wiele umów o kredyt przewiduje opłaty manipulacyjne za jego wcześniejszą spłatę. Opłata taka zazwyczaj wynosi około 2 proc. wartości pozostałego do spłacenia kredytu. Kupujący na kredyt dom lub mieszkanie muszą też ponieść koszty tzw. pozabankowe. Przy sporządzaniu aktu notarialnego związanego z kupnem nieruchomości muszą zapłacić podatek od czynności cywilnoprawnych i wnieść opłatę notarialną.

mkg ram

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane