• rozwiń

Bank, który się pomylił

Bank, który się pomylił
Foto: TVN24 Foto: - To pomyłka - tłumaczą w Noble Banku

"To pomyłka" - takie słowa w bankach są raczej rzadkością. Jednak zdarzają się: tak Noble bank odpowiada na pytanie, dlaczego próbował wprowadzić podwyższoną prowizję ze wsteczną datą. O banku, który się pomylił pisze "Gazeta Wyborcza".

W połowie lipca klienci Noble Banku dowiedzieli się, że rośnie prowizja za spłatę rat kredytów bezpośrednio we frankach. To wiadomość nieprzyjemna, ale... jeszcze bardziej zdziwili się informacją, że podwyżka prowizji obowiązuje od... 1 lipca.

Jak pisze "GW", 14 lipca nastąpiła zmiana w tabeli opłat i prowizji w Metrobanku (to hipoteczny oddział Noble Banku). Jedną tabelę, obowiązującą od 1 lipca, bank zamienił na inną, obowiązującą... również od 1 lipca.

Między obiema tabelami jest jedna, jedyna różnica: w punkcie, który mówi o wysokości opłaty za zmianę waluty spłaty kredytu. W "starej" wersji opłata wynosiła 0,5 proc. wartości kredytu, ale nie więcej, niż 2000 zł. W "nowej" - to już 1 proc. wartości kredytu.

Tymczasem polskie (i unijne) przepisy są jednoznaczne: każdą zmianę prowizji bank musi zakomunikować klientom przed jej wprowadzeniem.

To pomyłka?...

Jak pisze "Gazeta", w Noble Banku przyznają się do błędu i tłumaczą, że data "od 1 lipca" w tabeli opublikowanej w połowie miesiąca to wynik... zwykłej pomyłki, - Poprzednia tabela była jednym z projektów, błędnie umieszczonym na stronie internetowej przez pracownika banku - tłumaczy dziennikowi Joanna Fatek z biura prasowego Noble Banku.

Nie wyjaśniła dokładnie, czy za pomyłkę uznaje pierwszą, czy drugą wersję tabeli. Obiecała jednak gazecie, że klienci nie poniosą konsekwencji gapiostwa pracowników banku. - Wszystkie osoby, które między 1 a 14 lipca chciały skorzystać z możliwości podpisania aneksu nie będą narażone na dodatkowe koszty wynikające z naszego niedopatrzenia. I podpiszą aneks ze stawką prowizji 0,5 proc. - zaręcza rzeczniczka Noble Banku na łamach "Gazety Wyborczej".

W Metrobanku spread walutowy - różnica kursu, po jakim bank sprzedaje klientom franka i po jakim im go sprzedaje przy spłacie kredytu - należą do najwyższych na rynku: we wtorek było to 27 groszy.

Możliwość spłaty kredytu hipotecznego bezpośrednio w walucie, w jakiej został zaciagnięty, wprowadziła od początku lipca tzw. Rekomendacja S II, wydanej przez Komisję Nadzoru Finansowego.

//sk

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane