• rozwiń

Balcerowicz: Znieść wcześniejsze emerytury

Balcerowicz: Znieść wcześniejsze emerytury
Foto: TVN24 Foto: Balcerowicz ostrzega przed skutkami wcześniejszych emerytur

Zdaniem byłego wicepremiera Leszka Balcerowicza, zniesienie przywilejów emerytalnych to najważniejsza reforma jaką należy przeprowadzić. I to jak najszybciej, bo już niedługo może być na to za późno - donosi "Gazeta Wyborcza".

– Od 2011 r. liczba ludności w wieku produkcyjnym będzie maleć. Według obecnych prognoz demograficznych w ciągu 30 lat aż o 20 proc., czyli o 4,5 mln osób. Czy chcemy być krajem, który chce się rozwijać? – pyta Balcerowicz.

Co roku na osoby, które przeszły na wcześniejszą emeryturę państwo wydaje 20 mld zł. Prawo do wczesnego zakończenia pracy ma blisko 300 zawodów w tym m.in. hutnicy, kolejarze, stoczniowcy czy telefonistki. Na wczesną emeryturę mogą przechodzić także kobiety, które ukończą 55 lat. Podobnego przepisu w innych europejskich krajach nie ma.

"Znieść wcześniejsze emerytury"

Osiągnięcie szybkiego rozwoju nie jest możliwe bez ograniczenia możliwości przechodzenia na wcześniejsze emerytury

Balcerowicz o emeryturach

– Trzeba z tym skończyć – mówi Balcerowicz. Zdaniem byłego wicepremiera rozwiązaniem kwestii emerytur jest przekonanie Polaków, ile na braku zmian tracą. – Gdyby zapytać Polaków czy chcą w szybszym tempie dochodzić do poziomu rozwoju gospodarczego Zachodu, a w efekcie mieć np. większe, lepiej wyposażone mieszkania, to większość z nas byłaby za - przekonuje.

- W przypadku Polski głównym warunkiem podtrzymania szybkiego rozwoju jest zwiększenie liczby ludzi pracujących - dodaje Balcerowicz. A jego zdaniem osiągnięcie szybkiego rozwoju nie jest możliwe bez ograniczenia możliwości przechodzenia na wcześniejsze emerytury.

Oporne zmiany

Jednak zmiany w systemie emerytalnym nie następują. Kolejne rządy boją się protestów związkowców. Ekipy SLD i PiS przesuwały w czasie ograniczenie przywilejów emerytalnych, co kosztowało budżet 16 mld zł.

Platforma zapewnia, że naprawi błędy poprzedników. Jednak dwa tygodnie temu po protestach OPZZ i "Solidarności" wycofała się z własnego projektu skasowania przywilejów dla 800 tys. osób. Projekt jest ponownie konsultowany w Komisji Trójstronnej. Według rządu wczesne emerytury mieli stracić nauczyciele, część kolejarzy, dziennikarze.

Reforma potrzebna od zaraz

Jak przekonuje w wywiadzie dla "GW" Balcerowicz bez reformy zabraknie pieniędzy na emerytury, a podwyżka podatków będzie niezbędna. Ekonomista przekonuje, że rządowy projekt to minimum tego, co powinno być zrobione. - Przywileje trzeba zlikwidować bez żadnych wyjątków - argumentuje.

Jego zdaniem mimo protestów związków zawodowych rząd powinien ograniczyć emerytalne przywileje. – I nie widzę w takim działaniu wielkiego bohaterstwa - dodaje. Jak przekonuje Balcerowicz w Polsce statystycznie jedna osoba pracuje na utrzymanie jednego niepracującego w wieku produkcyjnym.

mwr//kwj

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane