• rozwiń
    • WIG20 2322.29 +2.01%
    • WIG30 2666.49 +1.96%
    • WIG 59812.60 +1.62%
    • sWIG80 11659.68 +0.84%
    • mWIG40 4063.32 +1.31%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 16:34

Dostosuj

Balcerowicz o finansach: Posuwamy się po bandzie

Balcerowicz o finansach: Posuwamy się po bandzie
Foto: TVN24 Foto: Leszek Balcerowicz przedstawia prognozę gospodarczą

- Te kłopoty, które dotykają chorych, nie dotyczą zdrowych - oświadczył gość "Horyzontu" TVN24 Leszek Balcerowicz. Dlatego jego zdaniem Polska nie musi się specjalnie przejmować kłopotami w strefie euro. Z drugiej strony Balcerowicz uważa, że "ze względu na kształt finansów publicznych posuwamy się po bandzie".

- Powinno się umacniać stabilność finansową naszego państwa i wzrost gospodarczy - sugeruje Leszek Balcerowicz i stwierdza, że w tym roku Polska nie będzie już jedyną zieloną wyspą, mimo że nadal należymy do czołówki wzrostu. - Szybciej będą się prawdopodobnie rozwijać Szwecja i Niemcy - ocenia profesor.

Jest jednak "sporo do zrobienia". - Jeśli chodzi o dług publiczny, to w grupie dziesięciu nowych krajów członkowskich mamy drugi – najwyższy po Węgrzech – w relacji do Produktu Krajowego Brutto. Jeśli chodzi o deficyt, to mamy trzeci najwyższy - powiedział Balcerowicz tłumacząc dlaczego potrzebne jest zdecydowane rządu w kwestii wprowadzania reform gospodarczych.

Pękająca bańka

Zdaniem ekonomisty, obecny kryzys w Grecji, Irlandii, Portugalii czy Hiszpanii nie jest pokłosiem, tak jak uważają niektórzy, kryzysu zapoczątkowanego upadkiem Lehman Brothers.

- Dopuszczono do nadmiernego wzrostu wydatków, kosztem nadmiernego wzrostu długów prywatnego, czy też publicznego, tj. w przypadku Grecji, Irlandii i Hiszpanii. W tych dwóch ostatnich krajach powstała taka bańka spekulacyjna, która czasem pęka z przykrym skutkiem. Polska na szczęście zachowała umiar w kredytach mieszkaniowych i dlatego byliśmy tą zieloną wyspą - tłumaczył Balcerowicz dodając, że Narodowy Bank Polski i Komisja Nadzoru Finansowego czuwają nad stabilnością polskiego rynku walutowego.

- Kłopoty biorą się z nadmiernie dobrych czasów, kiedy za szybko rośnie kredyt. To wtedy właśnie powstaje ta bańka spekulacyjna, która pęka. A kiedy to się staje, są przykre konsekwencje dla sektora bankowego, dla gospodarki. Nagle buduje się o wiele mniej domów, ludzie tracą pracę, więc dlatego niezbędny jest umiar w polityce fiskalnej. Radykalne reformy poprawiają warunki dla przedsiębiorczości - oświadczył ekonomista.

Co dalej?

Zdaniem Leszka Balcerowicza w następnym roku Europa Zachodnia i Stany Zjednoczone najprawdopodobniej nadal będą notować powolny wzrost i racze j można odrzucić zagrożenie kolejną recesją.

Jeśli chodzi o dwa najszybciej rozwijające się w świecie kraje - Chiny i Indie - to utrzymają one tę tendencję. - Tam piętrzą się jednak wydatki, a to jest spore zagrożenie - zauważył ekonomista.

- Co do Polski jestem przekonany, że te prognozy, które zakładają, że będziemy jednym z kilku najszybciej rozwijających się państw w Europie, są prawdopodobne. Ale ze względu na kształt finansów publicznych posuwamy się po bandzie. Lepiej byłoby, żeby deficyt był mniejszy, a dług publiczny wolniej rósł. Myślę, że to jest odpowiedzialność tych, których demokracja obdarzyła władzą, a naszym obowiązkiem jest na nich naciskać - podkreślił Balcerowicz.

ktom

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane