• rozwiń
    • WIG20 2233.87 +0.35%
    • WIG30 2531.47 +0.32%
    • WIG 58751.67 +0.22%
    • sWIG80 11571.42 -0.14%
    • mWIG40 3746.86 -0.06%

Ostatnia aktualizacja: 2019-11-15 17:15

Dostosuj

Balcerowicz gromi rząd za "falę nierzetelnych chwytów"

Balcerowicz gromi rząd za 
 "falę nierzetelnych chwytów"
Foto: TVN24 Foto: Balcerowicz atakuje rząd

Rząd ws. OFE stosuje coś w rodzaju linii propagandowej - atakuje prof. Leszek Balcerowicz i wylicza "nierzetelne chwyty rządu". - Polityka w demokratycznej Polsce nie powinna forsować demagogii. Uczciwość i rzetelność potrzebują obrońców - dodał.

Balcerowicz na zwołanej dziś konferencji prasowej po raz kolejny zaatakował rząd za forsowane przez niego zmiany w systemie emerytalnym, ograniczające składkę do OFE.

Tym razem skupił się na krytyce - jak powiedział - "rządowej linii propagandowej". - Pojawiła się fala nierzetelnych chwytów, które teraz się stają oficjalną linią rządu - stwierdził Balcerowicz.

"Nierzetelne chwyty"

- Nie brak takich uczestników życia publicznego, którzy przypisują przeciwnikom zmian w OFE ciemne intencje. Posługiwanie się argumentem: "komu to służy?", jest wyrazem nędzy intelektualnej i moralnej - grzmiał Balcerowicz.

Za drugi "nierzetelny chwyt" uznał twierdzenie, że wpłaty do OFE są główną przyczyną narastania długu publicznego. - Można wziąć dowolną pozycję wydatków z budżetu, podliczyć ją i stwierdzić, że jest przyczyną narastania długów. Np. wydatki na administrację - gdyby obniżyć je choć o drobną część, to przyniosłoby to tyle samo co zmniejszenie demonizowanych wpłaty do OFE - argumentował Balcerowicz. - Dlaczego wybiera się jedną pozycję, a pomija się kompletnym milczeniem inną, która nie ma charakteru inwestycji? Jeśli ktoś ją wybiera, to wybiera tendencyjnie, jest manipulatorem - atakował.

"Cud"

Balcerowicz podważał słuszność rządowych analiz, które mają pokazać, że po zmianach w OFE emerytury będą wyższe. Zdaniem b. wicepremiera, wyliczenia te są oparte na "fałszywych założeniach". - Jeśli przy ograniczeniu wpłat do OFE mają wzrosnąć emerytury, to jest to jak cud w Kanie Galilejskiej - ironizował Balcerowicz.

Przedstawił też dokument, w którym opisane są doświadczenia innych krajów z reformami emerytalnymi. Jak podkreślił, z systemu emerytur kapitałowych wycofują się jedynie rządy "skrajnych populistów", np. w Boliwii, czy Argentynie.

Balcerowicz potwierdził, że jego telewizyjna debata nt. OFE z ministrem finansów Jackiem Rostowskim odbędzie się w poniedziałek 21 marca.

Bój o emerytury

W zeszłym tygodniu rząd zdecydował, że składka przekazywana z ZUS do OFE zostanie zmniejszona z 7,3 proc. do 2,3 proc., a potem będzie stopniowo wzrastać, by w 2017 r. osiągnąć 3,5 proc. Pieniądze, które zamiast trafić do OFE, pozostaną w ZUS, pójdą na specjalne indywidualne subkonta. Zasady dziedziczenia pieniędzy na subkontach w ZUS będą takie same, jak w OFE. Środki te będą też waloryzowane o wskaźnik wzrostu gospodarczego z ostatnich pięciu lat i inflacji. Rząd chce, by zmiany weszły w życie od 1 maja. Zmiany w systemie emerytalnym mają pozwolić też na zmniejszenie deficytu i długu publicznego Polski.

Przeciwni zmianom są przedstawiciele opozycji, pracodawców i wielu ekonomistów (oprócz Balcerowicza m.in. prof. Krzysztof Rybiński). Argumentują oni, że zmniejszenie składki trafiającej do OFE, sprawi że przyszłe emerytury będą niższe, a wzrost gospodarczy wolniejszy.

bgr

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane