• rozwiń
    • WIG20 2185.02 -1.01%
    • WIG30 2484.21 -1.01%
    • WIG 57957.22 -0.84%
    • sWIG80 11653.95 +0.38%
    • mWIG40 3774.74 -0.91%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 10:36

Dostosuj

Azja i Australia na minusie

Do gwałtownych spadków indeksów doszło w piątek na giełdach w Azji i Australii. Nikkei na zamknięciu pikował o blisko 10 proc.

Japoński Nikkei 225 na zamknięciu stracił 9,62 procent - najwięcej od 21 lat. Południowokoreański KOSPI obniżył się o 8 proc.

Główny indeks na parkiecie w Sydney, S&P/ASX 50, na zamknięciu obniżył się o 8,3 procent. W Nowej Zelandii wartość akcji spadła o 4,8 procent.

Spadek w Singapurze wyniósł 6,59 procent, co oznacza zdaniem analityków, iż ten jeden z najbogatszych krajów regionu znalazł się w stanie recesji. Również spadek w wysokości 7,48 proc. zanotowała giełda w Hongkongu. W Bangkoku wartość akcji spadła o 7,27 proc. a w Manili - o 8,3 proc.

Chiny nie polegną?

Mimo zapewnień władz chińskich, iż kraj ten nie ulegnie obecnemu światowemu kryzysowi finansowemu, także na głównej giełdzie Chin w Szanghaju na otwarciu w piątek zanotowano spadek wartości akcji o niemal cztery procent.

Również na indyjskich giełdach spadały notowania akcji - w Bombaju na otwarciu wartość indeksu giełdowego Sensex obniżyła się w połowie dnia o 7,9 procent. Tendencje spadkowe na indyjskich giełdach utrzymały się mimo informacji banku centralnego kraju o działaniach interwencyjnych i wpompowaniu w system finansowy kraju sumy 400 mld rupii (8,2 mld dol.).

Władze Indonezji wezwały firmy państwowe do wykupywania swych akcji po tym, jak główny indeks giełdowy w Dżakarcie w ciągu tygodnia spadł więcej niż 20 proc. Obrót papierami wartościowymi wstrzymano od środy do piątku.

I znowu winne USA

Również na drugiej co do wielkości giełdzie w Japonii, w Osace, wstrzymano niektóre opcje handlu akcjami. Dolar stracił na wartości wobec japońskiego jena. Natomiast cena złota osiągnęła najwyższą cenę od lipca; za uncję kruszcu płacono 923,30 dolary.

Nagłe reakcje giełd w Azji i Australii wynikają ze słabego zamknięcia giełdy w Nowym Jorku, gdzie w czwartek główny wskaźnik amerykańskiej gospodarki Dow Jones Industrial Average zanotował ponad 7 proc. straty.

- Sprzedaży w Nowym Jorku i Tokio nie da się zatrzymać. Inwestorów ogarnął strach - powiedział cytowany przez Associated Press Yutaka Miura, specjalista ds. strategii z japońskiej firmy Shinko Securities Co. Ltd.

AFP pisze o "nowej fali paniki", która dzień wcześniej pojawiła
się na Wall Street.

kap/mlas

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane