• rozwiń
    • WIG20 2159.91 +1.74%
    • WIG30 2443.18 +1.81%
    • WIG 56895.37 +1.54%
    • sWIG80 11446.40 +0.22%
    • mWIG40 3629.46 +1.17%

Ostatnia aktualizacja: 2019-10-11 17:15

Dostosuj

Armia komputerów -zombie atakuje

Hakerzy całkowicie unieruchomili jeden z największych polskich sklepów internetowych. Firma w trzy dni straciła ponad milion złotych - donosi "Gazeta Wyborcza". Komisja Europejska oblicza, że na cyberprzestępczości europejska gospodarka traci rocznie 65 mld euro.

Przestępcy dysponują sieciami liczącymi dziesiątki tysięcy maszyn. Komputer każdego z nas może stać się tzw. zombie i po zainfekowaniu specjalnie przygotowanym, działającym niepostrzeżenie programem, bez naszej wiedzy wykonywać zdalne polecenia hakera.

Do czego może zostać użyty? Na przykład do rozsyłania spamu, albo ataków na inne komputery w sieci.

Tak było w przypadku polskiego hipermarketu internetowego Max24.pl. Któregoś popołudnia z sieci zaczęły napływać miliony żądań wyświetlenia jego stron z ofertą. Było ich tyle, że operator telekomunikacyjny zapewniający mu łącza odciął serwery od internetu. Sklep zawiesił działalność. Właściciel podejrzewa, że za atakiem stoi konkurencja - ale o dowody trudno.

Firma szacuje straty na około 1,2 miliona złotych, nie licząc niewymiernej utraty renomy u klientów. Eksperci uważają, że nie ma co liczyć na skuteczne śledztwo policji w tej sprawie. Zasoby, jakimi dysponuje policja i prokuratura są bowiem zbyt małe w porównaniu do możliwości przestępców.

Hakerzy-biznesmeni

Lwia część ataków w internecie ma podłoże biznesowe. - Atakuje się, by wyłudzić haracz lub zaszkodzić konkurencji - mówi "Gazecie Wyborczej" Filip Demianiuk z firmy Trend Micro zajmującej się bezpieczeństwem internetowym.

Takie usługi można niedrogo kupić na czarnym rynku. Zdaniem Demianiuka pojedynczy atak tego typu można dziś zamówić za mniej więcej 100 dolarów, a koszt zakupu sieci 10 tys. komputerów-zombie to około tysiąca dolarów.

Ściganie cyberprzestępców jest bardzo trudne. - Przy takich atakach ruch internetowy zwykle przechodzi przez wiele krajów, więc Ministerstwo Sprawiedliwości musi wystąpić do zagranicznych organów ścigania o tropienie śladów i informacje - mówi Zbigniew Urbański z Komendy Głównej Policji. - To żmudna procedura. Jeśli nie otrzymamy od nich pomocy, musimy umorzyć śledztwo.

Szacuje się, że najwięcej komputerów-zombie znajduje się w Brazylii, Niemczech, we Włoszech i w Turcji. Sieciowi kryminaliści wykorzystują je i są w stanie zdalnie wydawać im polecenia. Codziennie rozsyłają w ten sposób około 130 miliardów e-maili ze spamem.

lad/sk

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane