• rozwiń
    • WIG20 2159.91 +1.74%
    • WIG30 2443.18 +1.81%
    • WIG 56895.37 +1.54%
    • sWIG80 11446.40 +0.22%
    • mWIG40 3629.46 +1.17%

Ostatnia aktualizacja: 2019-10-11 17:15

Dostosuj

Alarm dla rządu: Polacy będą najbiedniejsi w Unii

Alarm dla rządu: Polacy będą najbiedniejsi w Unii
Foto: TVN24/mmp.fio.org.pl Foto: Starsi Polacy powinni dłużej pracować, młodsi - wcześniej zaczynać edukację

Możemy stać się jednym z najbiedniejszych krajów Unii, z którego najzdolniejsi emigrują, a najbardziej prężne firmy przenoszą się do krajów o niższych podatkach - takie wnioski wynikają z raportu rządowych ekspertów, o którym pisze "Gazeta Wyborcza".

"Gazeta Wyborcza" dotarła do "Raportu o kapitale intelektualnym Polski", który premier ma w czwartek przedstawić na warszawskiej giełdzie. Doradcy Donalda Tuska naciskają w nim na gwałtowne przyspieszenie reform.

- Za wolno idzie to wszystko, co ma usprawnić funkcjonowanie państwa, i to, co ma ułatwić życie przedsiębiorcom. Powinniśmy wszyscy stanąć na głowie, żeby do końca roku wyeliminować bariery dla biznesu - przyznaje w rozmowie z "Wyborczą" Michał Boni, szef doradców premiera.

Ale na razie spektakularnych efektów nie widać - ocenia "GW". Nie ma ustaw, które wyeliminowałyby buble prawne. Nie ma reformy finansów publicznych. Reforma administracji, czyli decentralizacja państwa i ułatwienie zarządzania wielkimi miastami, nie wyszła jeszcze z rządu, a miała być w Sejmie w połowie maja - wylicza "Gazeta Wyborcza".

Europa ucieka

Autorzy raportu przestrzegają, że jeśli w ciągu najbliższych pięciu lat nie zreformujemy systemu edukacji, szkolnictwa wyższego i emerytur, stracimy szansę, by dogonić najlepiej rozwinięte kraje europejskie.

Autorzy raportu przekonują, aby rząd jak najszybciej zaczął inwestować w kapitał intelektualny Polski, czyli naszą "zdolność do tworzenia przyszłego dochodu" w nowoczesnej gospodarce opartej na wiedzy. Dziś pod tym względem jesteśmy na szarym końcu w UE - podkreśla "Wyborcza".

Czym skorupka za młodu...

Trzeba zacząć od najmłodszych, bo to oni za 20 lat będą konkurować z rówieśnikami z Unii - mówią eksperci. Dziś polskie trzylatki są w ogonie Europy, jeśli chodzi o wczesną edukację - zauważa gazeta. Tylko 41 proc. maluchów chodzi do przedszkoli. We Francji, Hiszpanii, Włoszech i Belgii edukacja przedszkolna jest obowiązkowa. Problemy są także z ochroną zdrowia najmłodszych i ich niedożywieniem. Kolejną barierą w rozwoju polskich maluchów jest przemoc. Jeśli chodzi o wczesne wykrywanie przypadków znęcania się nad dziećmi, jesteśmy w tyle europejskich rankingów - zaznacza "Wyborcza".

Musimy też inwestować w nauczycieli, bo - jak wynika z raportu firmy doradczej McKinsey - ich poziom jest kluczowy dla rozwoju dziecka, ważniejszy niż np. nakłady finansowe na edukację czy wyposażenie szkół. Zdaniem autorów raportu Polacy za miało się dokształcają już jako dorośli. Za wcześnie też rezygnują z pracy.

- To dobrze, że w Polsce powstał pierwszy raport na temat kapitału intelektualnego - mówi "Gazecie Wyborczej" prof. Witold Orłowski, główny ekonomista firmy doradczej PricewaterhouseCoopers. - Może zmobilizuje on rząd do reform. Ale uważam, że autorzy podeszli do sprawy zbyt histerycznie. Polska nie jest statkiem, który zmierza na skały. Wszystkie kraje postkomunistyczne mają podobne problemy - uspokaja.

bgr/sk

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane