• rozwiń
    • WIG20 2226.15 -0.42%
    • WIG30 2523.50 -0.33%
    • WIG 58622.10 -0.33%
    • sWIG80 11587.49 +0.13%
    • mWIG40 3749.04 -0.26%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Abonament RTV: Jak to się robi w Europie

Abonament RTV: Jak to się robi w Europie
Foto: TVN24.pl Foto: Abonament płacą w większości krajów UE

- Abonament jest ciężarem archaicznym – stwierdził niedawno premier Donald Tusk. Czy rzeczywiście? Przykład 19 państw UE pokazuje, że niekoniecznie, a polski problem tkwi raczej nie w samym abonamencie, a nieumiejętności jego ściągania.

Gorące dyskusje nad zniesieniem abonamentem toczą się nad Wisłą od kilku miesięcy. Pomysł autorstwa PO pojawił się na początku marca i rozpętał medialną burzę. Zapowiedzi zniesienia abonamentu najpierw dla emerytów i rencistów, a potem dla wszystkich obywateli, wzbudziły sprzeciw nie tylko władz mediów publicznych, ale także wielu ekspertów i – co może wydać się zaskakujące – największych nadawców komercyjnych. Prezesi TVN i Polsatu ramię w ramię z władzami TVP zaapelowali o utrzymanie abonamentu, podkreślając jego rolę w realizacji misji publicznej mediów i pokryciu wydatków związanych z cyfryzacją telewizji. Wygląda więc na to, że w kwestii zniesienia abonamentu Platforma jest osamotniona.

Krytycy pomysłów PO podnoszą dodatkowo fakt, że rządzący nie mają tak naprawdę pomysłu czym zastąpić abonament. Zapowiedzi utworzenia zasilanego z budżetu państwa Funduszu Misji Publicznej są na razie dosyć mgliste i nikt dokładnie nie wie, jak miałby on funkcjonować.

Jak oni to robią?

Abonament za korzystanie z radia i telewizji płacić muszą obywatele 19 państw Unii Europejskiej, a wśród wysoko rozwiniętych krajów spoza „27” takie rozwiązanie stosują też Norwegowie i Szwajcarzy.

Abonament za korzystanie z radia i telewizji płacić muszą obywatele 19 państw Unii Europejskiej, a wśród wysoko rozwiniętych krajów spoza „27” takie rozwiązanie stosują też Norwedzy i Szwajcarzy.

W poszukiwaniu właściwego rozwiązania warto zatem przyjrzeć się, jak z problemem finansowania mediów publicznych radzą sobie inni.

Abonament za korzystanie z radia i telewizji płacić muszą obywatele 19 państw Unii Europejskiej, a wśród wysoko rozwiniętych krajów spoza „27” takie rozwiązanie stosują też Norwegowie i Szwajcarzy. W pozostałych państwach (Belgia, Bułgaria, Hiszpania, Holandia i kraje bałtyckie) media publiczne finansowane są z budżetu państwa i reklam.

Wyjątek stanowi maleńki Luksemburg, gdzie publiczni nadawcy czerpią dochody wyłącznie z reklam. To jednak rynek bardzo specyficzny, bo miejscowy RTL nie jest telewizją publiczną w pełnym tego słowa znaczeniu, a jedynie realizuje pewne cele misyjne.

W większości państw, gdzie abonament istnieje, stanowi on tylko jedno ze źródeł finansowanie mediów publicznych. Zazwyczaj łączony jest z dotacjami budżetowymi lub z dochodami z emisji reklam. Z tych ostatnich zrezygnowali jedynie Skandynawowie i Brytyjczycy. Co ciekawe, spośród państw gdzie abonament obowiązuje, tylko w Polsce, na Malcie i Cyprze ma on mniejszy udział w budżecie nadawców publicznych niż przychody z reklam. W pozostałych przypadkach stanowi główne źródło finansowania.

W Danii telewizora nie schowasz

W Grecji czy Portugalii płaci się go razem z opłatami za elektryczność, a jego pobieraniem zajmują się dostawcy energii.

w Grecji czy Portugalii płaci się go razem z opłatami za elektryczność, a jego pobieraniem zajmują się dostawcy energii.

Różnią się też sposoby pobierania abonamentu. Np. w Danii, Niemczech czy Wielkiej Brytanii podobnie jak w Polsce – abonament jest odrębną opłatą. Z kolei w Grecji czy Portugalii płaci się go razem z opłatami za elektryczność, a jego pobieraniem zajmują się dostawcy energii. We Francji natomiast, abonament płacony jest wraz z podatkiem katastralnym i odpowiada za niego Ministerstwo Finansów. Nie trzeba dodawać, że liczba osób uchylających się od płacenia abonamentu w tych krajach jest na poziomie zaledwie kilku procent.

Ciekawie z abonamentem radzą sobie Brytyjczycy i Szwajcarzy. Tam pobór abonamentu zlecany jest przez nadawców publicznych prywatnym spółkom. Kontrahent BBC, spółka Capita odpowiada za identyfikowanie osób nie płacących abonamentu, wysyłanie im upomnień i odwiedzanie „podejrzanych” gospodarstw domowych. W ten sposób w latach 2005-2006 udało się zidentyfikować niemal 400 tys. uchylających się od płacenie abonentów. Akcje na szeroką skalę przeprowadzane są często podczas trwania najbardziej oglądanych programów telewizyjnych. Np. podczas ubiegłorocznych Mistrzostw Świata w piłce nożnej przyłapano około 31,5 tys. osób nie płacących abonamentu.

Aktualnie około 92 proc. gospodarstw domowych w Danii płaci abonament.

Aktualnie około 92 proc. gospodarstw domowych w Danii płaci abonament.

Na ścisłą kontrolę stawiają też Duńczycy. Nadawca publiczny ma do dyspozycji specjalne pojazdy posiadające aparaturę mogącą namierzyć odbiorniki, które nie zostały zarejestrowane w biurze DR (duńska telewizja publiczna). Za niepłacenie abonamentu można zostać ukaranym grzywną, a w skrajnych przypadkach sprawa może trafić na drogę sądową. Rezultat? Aktualnie około 92 proc. gospodarstw domowych w Danii płaci abonament.

Szwajcarzy płacą najwięcej

Ta liczba budzi podziw, szczególnie gdy pod uwagę weźmie się fakt, że Duńczycy za publiczne media płacą w Europie niemal najwięcej. Rocznie każde gospodarstwo domowe posiadające kolorowy telewizor musi wyłożyć niemal 290 euro (odbiorniki czarno-białe są tańsze w utrzymaniu – abonament na poziomie 180 euro).

Około 25 proc. mieszkańców Italii abonamentu nie płaci

Około 25 proc. mieszkańców Italii abonamentu nie płaci

Pod tym względem przebijają ich tylko Szwajcarzy, u których abonament wynosi ok. 300 euro rocznie. Najmniej muszą płacić Słowacy – ok. 35 euro (bez radia), Czesi i… Polacy (w przeliczeniu ok. 50 euro rocznie). Stosunkowo niewielki jest także abonament w bogatych Włoszech – wynosi on niewiele ponad 100 euro.

Nie zmienia to faktu, że to właśnie Włosi obok Polaków najczęściej wymigują się od płacenia. Około 25 proc. mieszkańców Italii abonamentu nie płaci. A w Polsce? Na stronach KRRiT możemy wyczytać, że do publicznych mediów nie chce się dokładać co drugi Polak, ale mówi się, że w rzeczywistości płacenia abonamentu unikać może nawet 70 proc. zobligowanych do tego obywateli.

Którędy droga?

W którym kierunku powinien zatem pójść rząd by zmienić ten stan rzeczy? Rozwiązań jest kilka. Można wzorem państw zachodnich spróbować zaostrzyć kontrolę. Można też zamiast straszyć abonentów „kijem”, spróbować zwabić ich „marchewką”. Takim rozwiązaniem mogłaby okazać się np. proponowana przez niektórych możliwość odliczania kwoty abonamentu od podatku dochodowego. Wyjściem najbardziej radykalnym jest z pewnością proponowana przez PO likwidacja abonamentu i zastąpienie go środkami z budżetu. Tu jednak pojawia się kilka „ale”. Po pierwsze, jest to sprzeczne z zasadą uniezależnienia mediów od polityki. Ideą abonamentu jest bowiem właśnie to, by pieniądze płynęły wprost od obywateli do mediów, z pominięciem rządu.

Na arenie europejskiej funkcjonuje kilka nieźle radzących sobie telewizji publicznych finansowanych z budżetu, ale są też przykłady nadawców, którzy po likwidacji abonamentu mieli ogromne problemy.

Na arenie europejskiej funkcjonuje kilka nieźle radzących sobie telewizji publicznych finansowanych z budżetu, ale są też przykłady nadawców, którzy po likwidacji abonamentu mieli ogromne problemy.

Po drugie, rezygnacja z abonamentu może doprowadzić do kłopotów finansowych mediów publicznych. Na arenie europejskiej funkcjonuje kilka nieźle radzących sobie telewizji publicznych finansowanych z budżetu, ale są też przykłady nadawców, którzy po likwidacji abonamentu mieli ogromne problemy. Przykładem może być Portugalia, gdzie po rezygnacji z abonamentu w 1993 r., drastycznie pogorszyła się sytuacja finansowa publicznego nadawcy telewizyjnego (RTP). Notorycznie przekraczał on przyznawany budżet i nie realizował misji publicznej. W 2003 r. portugalski rząd przyjął nową ustawę, która przywróciła finansowanie radia publicznego z abonamentu, a telewizja publiczna finansowana jest z budżetu, z reklam oraz dodatkowo ze środków abonamentowych, które nie zostały wykorzystane przez radio.

Likwidacja abonamentu nie jest zatem lekiem na całe zło w mediach publicznych i w skrajnym przypadku, jak pokazuje przykład Portugalii, może doprowadzić do pogorszenia kondycji naszych mediów publicznych.

Błażej Górski//gak

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane