• rozwiń
    • WIG20 2104.25 -0.18%
    • WIG30 2410.47 +0.02%
    • WIG 56295.92 +0.32%
    • sWIG80 11598.99 +0.06%
    • mWIG40 3780.09 +0.64%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 12:44

Dostosuj

Aaaa... stocznie sprzedam

Aaaa... stocznie sprzedam
Foto: TVN24/Archiwum Foto: Stocznia w Szczecine być może trafi w ręce swoich byłych właścicieli. ARP i tak organizuje przetarg i reklamuje polskie stocznie w amerykańskich gazetach

Przyszłość stoczni w Szczecinie i Gdyni nadal niewiadoma. Po fiasku rozmów z tajemniczymi inwestorami z Kataru, Agencja Rozwoju Przemysłu postanowiła zareklamować niesprzedane aktywa. Ogłoszenia mają się pojawić w największych biznesowych gazetach - np. w "Financial Times". Tymczasem, wielki powrót szykuje były właściciel Stoczni Szczecińskiej Porta Holding.

Agencja Rozwoju Przemysłu znów szykuje wielką akcję reklamowania niesprzedanych aktywów zakładów w Gdyni i Szczecinie wśród potencjalnych nabywców - zapowiada "Rzeczpospolita".

Stocznie Sprzedam

Takie pakiety informacyjne trafią także do ambasad, dostaną je także branżowe firmy z krajów posiadających silnie rozwinięte sektory stoczniowe, jak Korea, Indonezja, USA, Kanada

Roma Sarzyńska, rzecznik ARP

- Wysłaliśmy list do premiera Tuska, bo chcemy rewitalizować stocznię. Nasza propozycja to zamiana obecnie trwającej upadłości likwidacyjnej Porty Holding na układ w upadłości i odkupienie majątku stoczniowego za pieniądze zgromadzone przez syndyka

Krzysztof Piotrowski, Porta Holding

Informacje w języku angielskim o stoczniach i poszczególnych składnikach ich majątku razem z zasadami przyszłych przetargów dostanie blisko 200 polskich i zagranicznych firm. Ponownie o sprzedaży poinformowane zostaną także te, które brały już udział w pierwszej próbie sprzedaży aktywów, a także ci inwestorzy, który w inny sposób wyrażali zainteresowanie stoczniami.

- Takie pakiety informacyjne trafią także do ambasad, dostaną je także branżowe firmy z krajów posiadających silnie rozwinięte sektory stoczniowe, jak Korea, Indonezja, USA, Kanada - mówi gazecie rzecznik ARP Roma Sarzyńska.

Ogłoszenia o przetargach mają także pojawić się w... gazetach, również tych prestiżowych - "Financial Times" i "The Economist".

Chcą znowu stoczni

Ogłoszenia nie były potrzebne, by swoje zainteresowanie wykupem stoczni wykazał... były właściciel Stoczni Szczecińskiej Krzysztof Piotrowski i jego Porta Holding - twierdzi z kolei "Puls Biznesu". Menedżerowie dawnej Stoczni Szczecińskiej Porta Holding, która zbankrutowała po przejęciu jej przez państwo w 2002 r., byli przed laty sądzeni o doprowadzenie grupy do ruiny. Teraz, kiedy w rękach mają uniewinniające wyroki, znów chcą walczyć o zakłady. Mogą w tym mieć bardzo silnego sojusznika: Solidarność Stoczni Szczecińskiej Nowa - pisze "PB".

W lipcu 2004 r. SSN odkupiła od syndyka Porty Holding stoczniowy majątek, a dziś to Porta Holding, za pieniądze zgromadzone ze sprzedaży aktywów grupy, miałaby odkupić swój dawny majątek. Jak twierdzi szef Solidarności SSN Krzysztof Fidura, syndyk przez lata uzbierał ponoć około 500 mln zł, więc na zakup starczyłoby z nawiązką.

Prawdopodobnie, w grę wchodzi bowiem zakup na warunkach podobnych do proponowanych niedawno przez działający na rzecz Katarczyków holenderski Stichting Particulier Greenrights Fonds (SPGF), który wylicytował szczecińskie aktywa za 97 mln zł (ostatecznie jednak nie zapłacił).

Zmienić likwidację na układ upadłościowy

- Wysłaliśmy list do premiera Tuska, bo chcemy rewitalizować stocznię. Nasza propozycja to zamiana obecnie trwającej upadłości likwidacyjnej Porty Holding na układ w upadłości i odkupienie majątku stoczniowego za pieniądze zgromadzone przez syndyka - mówi Krzysztof Piotrowski, dawny prezes Porty. Jego zdaniem, wnioski o zamianę są już przygotowane i wkrótce zostaną złożone w sądzie.

Taki scenariusz może się jednak nie ziścić. Resort skarbu odpowiedział Porcie Holding, że jeśli jest zainteresowana zakupem stoczni, musi wziąć udział w przetargu. Z przyczyn technicznych jednak nie może tego zrobić - dopóki nie ma zamiany likwidacji na wspomniany układ, Porta nie ma pieniędzy na wadium.

- Niech jednak nikt nie mówi, że musimy mieć na wadium, bo katarscy inwestorzy też formalnie w przetargu udziału nie wzięli i wadium nie wpłacili - kontruje Krzysztof Piotrowski.

Kasa od razu

Jednak Agencja Rozwoju Przemysłu nie chce powtarzać sytuacji z Katarczykami i Holendrami. Dlatego też firma, która zwycięży w przetargu, będzie musiała wpłacić daną kwotę na rachunek Escrow lub przedstawić nieodwołalną gwarancję bankową w ciągu trzech dni przed podpisaniem umów warunkowych.

Wyceny niesprzedanych aktywów stoczni w Gdyni i Szczecinie mają być gotowe pod koniec tygodnia.

ktu/sk/k

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane