• rozwiń
    • WIG20 2183.25 +0.85%
    • WIG30 2470.27 +0.77%
    • WIG 57418.58 +0.69%
    • sWIG80 11429.60 -0.17%
    • mWIG40 3647.38 +0.29%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Aaaa... kawałek stoczni sprzedam

Aaaa... kawałek stoczni sprzedam
Foto: TVN CNBC BIZNES Foto: Nowi właściciele stoczni mogą, ale nie muszą produkować statków

W poniedziałkowej prasie ukazały się ogłoszenia o przetargach na sprzedaż majątku Stoczni Szczecińskiej Nowa w częściach. We wtorek mają się pojawić podobne ogłoszenia odnośnie Stoczni Gdynia. Można kupić pochylnie, hale prefabrykacji, a nawet kadry. Ceny wywoławczej nie podano.

Bogusław Adamski reprezentujący zarządcę kompensacji, czyli wg specustawy stoczniowej, sprzedającego majątek Stoczni Szczecińskiej Nowa, potwierdził ogłoszenie przetargów.

Dla Stoczni Szczecińskiej Nowa zostało ogłoszonych 11 przetargów, a stoczni Gdynia będzie 31. Ich rozstrzygnięcie ma nastąpić odpowiednio: 15 i 16 maja oraz 13 i 14 maja. Proces sprzedaży majątku obu stoczni ma się zakończyć 31 maja 2009 roku. Jedynym kryterium i warunkiem zakupu jest zaoferowana cena, a nowi inwestorzy, zgodnie z ustawą, nie będą zobowiązani do kontynuowania produkcji stoczniowej. Markowski twierdzi, że są firmy, które chciałyby na terenie stoczni budować konstrukcje stalowe. W zeszłym tygodniu szczeciński zakład odwiedzili zaś przedstawiciele norweskiej stoczni Ullstein.

Ustawa dobra do czasu?

Zakłady nie muszą jednak zostać sprzedane podczas ogłoszonych w tym tygodniu przetargów. Zgodnie z ustawą, jeżeli jakaś część majątku stoczni nie zostanie sprzedana do 31 maja, jest możliwość wystąpienia do Komisji Europejskiej o przedłużenie terminu o kolejne trzy miesiące, do 31 sierpnia. Potem resztę majątku będzie sprzedawał na aukcji syndyk. Wtedy jednak nie wystarczy tylko zapłacić. Trzeba będzie uzyskać akceptację prezesa Agencji Rozwoju Przemysłu, która formalnie jest właścicielem zakładu.

Sprzedaż majątku stoczni w częściach jest efektem uzgodnień z Komisją Europejską. Polska zobowiązała się do sprzedaży do 9 czerwca 2009 roku.

Krzysztof Fidura z "Solidarności" stoczni szczecińskiej do powodzenia ogłoszonej właśnie sprzedaży jest nastawiony sceptycznie. Jego zdaniem, gdyby ktoś chciał kupić tylko część majątku i zablokował sprzedaż reszty, to strona rządowa mogłaby zaprzestać wspomagania zwolnionych ze stoczni pracowników, co również gwarantuje specustawa.

mkg/sk

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane