• rozwiń
    • WIG20 2196.39 -0.49%
    • WIG30 2496.44 -0.52%
    • WIG 58447.30 -0.69%
    • sWIG80 11609.77 +0.04%
    • mWIG40 3809.56 +0.31%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 09:08

Dostosuj

700 milionów do zwrotu

700 milionów do zwrotu
Foto: Archiwum Foto: Europejski Trybunał Sprawiedliwości nie miał wątpliowści, że cło było ściągane bezprawnie

Państwo polskie z powodu braku tłumaczenia unijnych przepisów, przez pół roku pobierało bezprawnie cło. Teraz organy celne czeka lawina wniosków o zwrot pieniędzy.

Jaki jest powód takiej sytuacji? W maju 2004 roku Polska wraz ze wstąpieniem do Unii zaczęła podlegać pod wspólnotowe przepisy celne. Jednak przez pół roku (od maja do października) nie były one dostępne w języku polskim - podaje "Gazeta Wyborcza". W takiej sytuacji obciążenie podatników cłem było bezprawne. W grudniu 2007 roku w takiej samej sprawie w Czechach wypowiedział się Europejski Trybunał Sprawiedliwości, przyznając rację bezprawnie obłożonych cłem podatnikom.

- Wyrok ETS-u moim zdaniem oznacza dla Polaków możliwość wystąpienia do organów celnych o zwrot nałożonego cła wraz z wnioskiem o wznowienie postępowania lub też stwierdzenie nieważności wydanych poprzednio decyzji, powołując się na rażące naruszenie prawa wspólnotowego, które ma pierwszeństwo przed prawem krajowym - twierdzi Katarzyna Głowacka z kancelarii Gardocki i Partnerzy.

Miliardy z budżetu

Według rozmówcy "Gazety", sędziego wojewódzkiego sądu administracyjnego, zajmującego się kilkoma takimi sprawami, konsekwencje opóźnień w tłumaczeniu prawa unijnego mogą być dla budżetu dużym obciążeniem.
- Budżet państwa będzie musiał zapłacić ogromne sumy, rzecz może dotyczyć z odszkodowaniami i odsetkami nawet ponad 3 mld zł - alarmuje sędzia.

Innego zdania są przedstawiciele Ministerstwa Finansów: - Sprawy rozpatrywane przez sądy mają zawsze charakter indywidualny, dlatego też nie ma zagrożenia "gigantyczną dziurą" budżetową - twierdzi Witold Lisicki z ministerstwa. Podkreślił także, że urzędy celne nie wszczynały i wszczynać nie będą z urzędu postępowań w związku z orzeczeniem ETS.

Dlatego każdy, kto będzie chciał odzyskać pieniądze, musi wpierw złożyć do urzędu celnego pismo z wnioskiem o unieważnienie decyzji w sprawie zapłaty cła, a później, jeśli decyzja będzie negatywna, iść do wojewódzkiego sądu administracyjnego - podaje "Gazeta".

(Nie)przyjazne państwo

Brak danych na temat tego, ile osób zostało z powodu niezapłaconego cła skazanych wyrokiem sądu. Wiadomo jednak, że wiele osób już dochodzi swoich praw przed sądami. Niestety, dzieje się tak najczęściej już po zamknięciu własnych firm.

- Państwo zamiast służyć obywatelom dba o to, aby wygodnie było nie ludziom, ale urzędnikom. A urzędnicy mówią: owszem, wzięliśmy od was pieniądze, być może niesłusznie, ale jak chcecie je odzyskać, to musicie iść do sądu - podsumowuje w "Gazecie" Roman Kluska, były prezes firmy "Optimus", na którego fiskus niesłusznie nałożył 30 mln zł kary i wtrącił do aresztu.

sm/mlas

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane