• rozwiń

3 mln ton węgla za życie jednego górnika

3 mln ton węgla za życie jednego górnika
Foto: TVN24 Foto: Praca w kopalniach wciąż niebezpieczna

Dziś Barbórka - święto wszystkich górników. Świąteczny nastrój jednak może mącić informacja, że mimo spadku wydobycia węgla liczba poważnych wypadków w górnictwie rośnie. Stan bezpieczeństwa w kopalniach wciąż jest niezadowalający – stwierdza Wyższy Urząd Górniczy.

Prezes WUG Piotr Litwa podkreśla, że skala podziemnych zagrożeń rośnie, co wymaga stałego ulepszania systemu bezpieczeństwa i skutecznej profilaktyki. Największe zagrożenia to niebezpieczeństwo wybuchów metanu i pyłu węglowego, podziemne pożary oraz silne wstrząsy, których skutkiem są tąpnięcia.

Coraz głębiej

- Od kilkunastu lat mamy do czynienia ze wzrostem koncentracji produkcji, schodzeniem z wydobyciem na coraz niższe poziomy. Czynniki te powodują wzrost zagrożeń – podsumowuje prezes Litwa, podkreślając, że statystyka wypadków nie oddaje do końca istoty problemów, z którymi borykają się kopalnie i urzędy górnicze.

- Największym problemem jest dzisiaj brak doświadczonych pracowników z odpowiednimi kwalifikacjami i osób dozoru, a także nie zawsze zadowalająca jakość usług świadczonych przez podmioty zewnętrzne, którym często powierzane są bardzo specjalistyczne prace – ocenia prezes WUG.

Największym problemem jest dzisiaj brak doświadczonych pracowników z odpowiednimi kwalifikacjami i osób dozoru, a także nie zawsze zadowalająca jakość usług świadczonych przez podmioty zewnętrzne, którym często powierzane są bardzo specjalistyczne prace.

Piotr Litwa, prezes WUG

Wciąż wiele ludzkich błędów

Litwa podkreśla, że w mijającym roku bezpośrednimi przyczynami wypadków często były ludzkie błędy - i wymienia: niewłaściwa profilaktyka zagrożeń, zła organizacja pracy, pośpiech i rutyna, obsługa maszyn i urządzeń przez osoby o niewłaściwych kwalifikacjach, naruszanie regulaminów. Stąd nacisk nadzoru górniczego na propagowanie bezpiecznych zachowań w pracy.

W tym roku w kopalniach węgla kamiennego zginęło 23 górników, a 20 odniosło ciężkie obrażenia. W całym ubiegłym roku śmiertelnych ofiar było 16, a ciężko rannych zostało 18 górników. Dane te obejmują zarówno górników zatrudnionych bezpośrednio w kopalniach, jak i w firmach usługowych.

W całym polskim górnictwie zginęło w tym roku 29 osób, a 23 zostały ciężko ranne. Dodatkowo dwa śmiertelne wypadki zanotowano w zakładach wydobywających kopaliny pospolite (piasek, kruszywa itp.); rannych zostało tam sześć osób.

Tysiące wypadków

Górnictwo wciąż należy do najbardziej wypadkowych branż. Do końca września tego roku każde wydobyte 3 mln ton węgla kosztowały życie jednego górnika. W tym samym czasie ubiegłego roku jedna ofiara śmiertelna przypadała na 5,5 mln ton węgla.

Łącznie do końca października we wszystkich zakładach górniczych w Polsce doszło do 2790 różnych wypadków, z czego 2122 w kopalniach węgla kamiennego (w 427 z nich poszkodowani zostali pracownicy firm usługowych). Przy wydobywaniu kopalin pospolitych doszło do 28 wypadków.

bgr/sk

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane