• rozwiń

100 dolarów za baryłkę coraz bardziej realne

100 dolarów za baryłkę coraz bardziej realne
Foto: TVN24.pl Foto: Gdyby nie to, że dolar jest tani na stacjach płacilibyśmy powyżej 5 złotych za litr - twierdzą specjaliści

Cena ropy przekroczyła na giełdzie nowojorskiej 90 dolarów. Polscy kierowcy zawdzięczają w miarę tanie tankowanie tylko rekordowo niskim notowaniom dolara.

- Jeśli ropa stanieje, to tylko po to, by za parę dni znów drożeć - twierdzą eksperci. – Na światowym rynku ropy działają bowiem fundusze spekulacyjne nastawione na szybki zysk. Gdy cena ropy jest wysoka i stabilna, fundusze wycofują aktywa, by potem szybko z nimi wrócić i zarobić jeszcze więcej – oceniają fachowcy. Ceny na naszych stacjach paliw nie szybują tylko dlatego, że euro i złoty są wyjątkowo mocne. – Jeśli ropa będzie drożała w tym tempie, bariera 5 złotych za litr w Polsce zostanie pokonana jeszcze przed końcem tego roku – uważa Oliver Jakob z Petromatriksu specjalizującego się w prognozach dla rynku ropy.

W październiku ceny paliw na stacjach w Polsce niemal się zatrzymały. W rafineriach tysiąc litrów diesla kosztuje 3009 zł netto, etyliny 95 – 3220 zł. Na razie krajowe zakłady petrochemiczne planują kilkuzłotowe podwyżki wszystkich gatunków paliw, ale na stacjach w najbliższych dniach nie powinno dojść do gwałtownych zwyżek. Ten tydzień powinien być jeszcze spokojny – uważa Szymon Araszkiewicz z e.petrolu. – Ropa znacznie zdrożeje, zanim zacznie tanieć – mówi Fadel Gheit z Oppenheimer & Co. – Dolar, dolar i jeszcze raz dolar – wymienia przyczyny naftowej drożyzny James Cordier, prezes Liberty Trading Group. Według niego inne powody są drugorzędne. Ale zgadza się, że i popyt na ropę się zwiększa, stanowiąc silne wsparcie dla cen. – Fundusze windują ceny i jest coraz więcej amatorów szybkiego zarobku, więc sytuacja sama się nakręca – uważa Brad Samples, analityk z Summit Energy Services.

Na piątkowej sesji na giełdzie w Nowym Jorku za baryłkę płacono 90,7 dolarów. Na koniec dnia kurs nieco spadł, ale większość analityków spodziewa się kolejnych rekordów.

– Droga ropa spowoduje wzrost inflacji, przede wszystkim w krajach szybko rozwijających się – ostrzega ustępujący dyrektor generalny Międzynarodowego Funduszu Walutowego Rodrigo de Rato. Chodzi tu nie tylko o Chiny, Indie i Brazylię, ale i Europę Środkową. Kraje te wspólnie zastąpiły Stany Zjednoczone w roli siły napędowej światowej gospodarki. Głównym powodem drożejącej ropy jest tani dolar. Ropa tak naprawdę jest horrendalnie droga w krajach, których waluty są związane z walutą amerykańską.

pol

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane