• rozwiń
    • WIG20 2179.53 -0.69%
    • WIG30 2471.15 -0.76%
    • WIG 57618.54 -0.70%
    • sWIG80 11589.08 -0.33%
    • mWIG40 3715.08 -0.92%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Na rynkach optymizm. Inwestorzy zerkają na Francję

Szydło: liczę na dobre stosunki z Francją Odtwórz: Szydło: liczę na dobre stosunki z Francją
Szydło: liczę na dobre stosunki z Francją "Źródło: tvn24"

Na europejskich parkietach wzrosty indeksów. Spółki w regionie podają swoje wyniki za pierwsze 3 miesiące 2017 roku. Wkrótce też publikacja wskaźników PMI w sektorze usług w krajach regionu - informują maklerzy.

Francuska prasa bardzo nisko ocenia środową debatę telewizyjną Emmanuela Macrona i Marine Le Pen przed drugą turą wyborów prezydenckich. "Nieskładna forma, a w treści nic nowego" – komentuje największa francuska gazeta, regionalny dziennik "Ouest-France".

- Doprawdy, Marine Le Pen jest nie na poziomie. Wiele można mieć zastrzeżeń do programu Emmanuela Macrona, ale nie (powinno się tego zgłaszać) w taki sposób - podkreśla Laurent Joffrin, redaktor naczelny lewicowego dziennika "Liberation".

- Historia debat prezydenckich nie zyskała na tym spotkaniu – osądza z kolei centroprawicowy dziennik "Le Figaro", który debatę nazywa "rozmową głuchych".

"Nie zawsze szanował fakty"

Według liberalnego "Le Monde" Le Pen "poruszała się pośród wielu niedokładności i kłamstw, ale i kandydat En Marche! (tj. Macron) bynajmniej nie zawsze szanował fakty".

Według sondażu w debacie telewizyjnej przed drugą turą wyborów prezydenckich we Francji centrysta Emmanuel Macron wypadł znacznie lepiej niż kandydatka skrajnej prawicy Marine Le Pen.

Z sondażu przygotowanego przez Instytut Elabe na zlecenie stacji BFMTV, 63 proc. widzów uznało, że Emmanuel Macron był bardziej przekonujący niż jego rywalka, Marine Le Pen. Natomiast 34 proc. ankietowanych powiedziało, że dla nich bardziej przekonująca była kandydatka skrajnej prawicy.

"Podczas tej ostatniej debaty nie było jakichś zaskoczeń, a to może sugerować, że Macron zostanie następnym prezydentem Francji" - pisze w nocie Michael Hewson, główny analityk rynku w CMC Markets w Sydney.

Przed południem zostaną podane wyliczenia końcowe PMI w sektorze usług w kwietniu m.in. we Francji, Niemczech strefie euro i Wielkiej Brytanii, a także dane o sprzedaży detalicznej w strefie euro w marcu.

Dane z rynku

Po południu czas na wskaźniki w USA. O 13.30 Challenger poda dane z amerykańskiego rynku pracy w kwietniu.

O 14.30 będzie publikacja dotycząca wydajności produkcji w USA w I kwartale 2017 roku, a także zostanie podana liczba zarejestrowanych nowych bezrobotnych w tygodniu zakończonym 29 kwietnia.

O 16.00 Amerykanie podadzą dane o zamówieniach w przemyśle i o zamówieniach na dobra trwałe - za marzec.

Czwartek to dzień publikacji wyników finansowych m.in. przez takie spółki jak: Shell, Societe Generale, Siemens, AB InBev, HSBC, BMW, Carlsberg, Credit Suisse, Akzo, Statoil i Swiss Re.

Shell podał, że w I kw. jego skorygowany zysk wyniósł 3,75 mld USD, a spodziewano się 3,01 mld USD.

AB InBev miał w I kw. skorygowany EBITDA w wysokości 4,81 mld USD wobec prognoz 4,86 mld USD.

Swiss Re zakończył I kwartał w zyskiem netto 656 mln USD, a prognozowano 708,4 mln USD.

Societe Generale miał w I kwartale zysk w wysokości 747 mln euro wobec szacowanych przez analityków 863 mln euro.

Statoil zanotował w I kwartale skorygowany zysk netto na poziomie 1,1 mld USD, dużo powyżej prognozowanych 736 mln USD.

HSBC miał w I kw. skorygowany zysk przed opodatkowaniem w wysokości 5,94 mld USD, czyli powyżej szacowanych 5,3 mld USD.

W czwartek o godz. 13.00 wystąpi na konferencji członek zarządu EBC - Peter Praet, a o 17.30 głos zabierze prezes EBC Mario Draghi.

Ważne dane z USA

W piątek o 14.30 zostanie opublikowana informacja z amerykańskiego rynku pracy - stopa bezrobocia w kwietniu i liczba utworzonych w tym czasie nowych miejsc pracy w USA.

Analitycy oceniają, że w ubiegłym miesiącu stopa bezrobocia za Oceanem wyniosła 4,6 proc. wobec 4,5 proc. w marcu. Spodziewany jest wzrost liczby nowych miejsc pracy w sektorze pozarolniczym o 190 tys., a w sektorze prywatnym - wzrost o 188 tys.

Stopy procentowe

Amerykańska Rezerwa Federalna podjęła decyzję o pozostawieniu bez zmian głównej stopy procentowej w przedziale 0,75-1,00 proc. - poinformował Fed po zakończeniu posiedzenia w środę. W ocenie Rezerwy, spowolnienie wzrostu gospodarczego w I kw. w USA prawdopodobnie było przejściowe.

"W związku z obecną oraz oczekiwaną sytuacją inflacyjną oraz na rynku pracy Federalny Komitet Otwartego Rynku (FOMC) zdecydował o pozostawieniu bez zmian docelowego przedziału dla stopy funduszy federalnych na poziomie 0,75-1,00 proc." - napisano w komunikacie Fed, wydanym po zakończeniu dwudniowego posiedzenia.

Ankietowani przez agencję Bloomberg ekonomiści spodziewali się takiej decyzji banku centralnego.

Wyceniane przez rynek prawdopodobieństwo podwyżki stóp procentowych w USA podczas czerwcowego posiedzenia Fed wzrosło z 67 proc. do niemal 98 proc.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane