• rozwiń
    • WIG20 2365.36 -0.54%
    • WIG30 2717.60 -0.43%
    • WIG 60910.11 -0.42%
    • sWIG80 12106.14 -0.11%
    • mWIG40 4204.24 -0.05%

Ostatnia aktualizacja: 2019-04-18 17:15

Dostosuj

Giełda czeka na rozwiązanie sytuacji z OFE. "Moment wydaje się idealny"

Rząd planuje rozbiór OFE. Dokąd trafi 160 miliardów złotych? Odtwórz: Rząd planuje rozbiór OFE. Dokąd trafi 160 miliardów złotych?
Rząd planuje rozbiór OFE. Dokąd trafi 160 miliardów złotych? "Źródło: Fakty po południu"

Wraz z nastaniem pracowniczych planów kapitałowych (PPK) trzeba rozwiązać sytuację otwartych funduszy emerytalnych (OFE) - powiedział w "Dzienniku Gazecie Prawnej" prezes Giełdy Papierów Wartościowych Marek Dietl. Dodał, że najgorsza dla rynku jest niepewność.

- Kiedy rozmawiamy z inwestorami, (...) wciąż słyszymy to samo pytanie: co się stanie z OFE? Najgorsza dla rynku jest niepewność, więc rozstrzygnięcie jest oczekiwane. Wraz z nastaniem pracowniczych planów kapitałowych (PPK) sytuację dotyczącą OFE trzeba rozwiązać - powiedział Dietl.

W rozmowie z "DGP" przypomniał, że tzw. reforma OFE z 2014 r. "podyktowana była głównie obawami o przekroczenie progów konstytucyjnych przez dług publiczny, a nie chęcią naprawienia oczywistych wad II filara".

- Dziś warto rozpocząć dyskusję publiczną o sensowności artykułu konstytucji, który mówi, że dług publiczny nie może przekroczyć 60 proc. wartości rocznego PKB oraz kryterium 3 proc. PKB jako maksymalnego poziomu deficytu sektora finansów publicznych ustalonego 26 lat temu w Maastricht - powiedział.

Lepsze dla giełdy, korzystniejsze dla PPK

Zdaniem prezesa GPW w przypadku OFE, "każdy scenariusz zakładający prywatyzację większości tych środków wydaje się dla rynku kapitałowego, giełdy akceptowalny". - Moment do zrobienia tego wydaje się idealny. Warto rozwiązać tę sprawę do końca roku, aby zyskać na wiarygodności i pokazać, że umiemy podejmować trudne decyzje - zaznaczył Dietl.

Pytany, czy może lepiej jednak wprowadzić najpierw PPK, a później się zastanawiać, co z OFE, Dietl wyjaśnił, że OFE jest problematyczne ze względu na tzw. suwak, który powoduje, że fundusze emerytalne muszą przelewać pieniądze do ZUS".

- Do 2014 r. mieliśmy duże napływy środków na giełdę, silny popyt ze strony OFE powodował, że rynek rósł jak na sterydach. Od 2014 r. ten doping jest odstawiany i musimy się uczyć osiągać dobre wyniki bez takiego wspomagania. Odchodzenie od tego wzmocnienia rynku kapitałowego jest oczywiście bolesne, bo odpływa z niego co roku netto kilka miliardów złotych. Jest to odpływ, który nie wynika z sytuacji rynkowej, np. słabszych perspektyw polskich przedsiębiorstw, tylko z tego, że wbrew warunkom rynkowym zarządzający OFE sprzedają akcje notowanych spółek - stwierdził w rozmowie z "DGP".

I dodał: - Wcześniej giełda radziła sobie nad podziw dobrze dzięki miliardom z OFE, a teraz radzi sobie nienaturalnie źle, kiedy te miliardy odpływają. Jedno cięcie, które spowoduje, że nie będzie nierynkowej podaży, będzie dla giełdy, lepsze, a co za tym idzie, także korzystniejsze dla PPK.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane