• rozwiń

Załamanie na Wall Street. Najgorsza sesja od 1987 roku

Koronawirus straszy rynki Odtwórz: Koronawirus straszy rynki
Koronawirus straszy rynki "Źródło: tvn24bis"

Poniedziałek na Wall Street przyniósł załamanie notowań i najgorszą sesję od ponad 30 lat. Główne indeksy zniżkowały po 12-13 proc., a Dow stracił 3000 punktów. Złe nastroje jeszcze pogorszyły słowa prezydenta Donalda Trumpa, że najgorsza faza pandemii potrwa przynajmniej do sierpnia, a amerykańska gospodarka może zmierzać w stronę recesji.

Handel na amerykańskich giełdach został wstrzymany na 15 minut po tym, jak indeks S&P 500 spadł o 8,1 proc. ok. godz. 14.31 czasu polskiego. Po wznowieniu handlu Dow Jones tracił nawet 12 proc. Podobnej skali spadki utrzymały się już do końca dnia.

Dow Jones Industrial na zamknięciu spadł o 3000 pkt, czyli 12,93 proc. i wyniósł 20.188,52 pkt.

S&P 500 stracił 325 punktów, czyli 11,98 proc. i wyniósł 2.386,13 pkt.

Nasdaq Comp. poszedł w dół 12,32 proc., do 6.904,59 pkt. 

Od szczytów z poprzedniego miesiąca Dow Jones stracił 28 proc., a S&P 500 i Nasdaq zniżkowali już 26 proc.

W kierunku recesji

- Rynek nie ma najmniejszej przerwy po wczorajszych historycznych działaniach Fed i pandemii koronawirusa. Oba wydarzenia zdominowały dzisiejsze nagłówki gazet. Napływają coraz gorsze informacje. Nie możemy kłócić się z faktami, a sprawa dotyczy znacznie ważniejszych rzeczy niż sama gospodarka - powiedział Frank Cappelleri, dyrektor wykonawczy Instinet.

Prezydent Donald Trump powiedział, że najtrudniejszy etap epidemii powinien zakończyć się w lipcu, sierpniu lub później. Dodał też, że amerykańska gospodarka zmierza obecnie w stronę recesji.

Ostrych spadków na Wall Street nie zdołały powstrzymać nawet zaskakujące działania Fed. Amerykańska Rezerwa Federalna obniżyła stopy procentowe o 100 pb do 0-0,25 proc. oraz ustanowiła program skupu aktywów o wartości 700 mld USD. Przed obniżką stopa funduszy federalnych wynosiła 1-1,25 proc.

To druga w ciągu niespełna dwóch tygodni obniżka stóp procentowych, żeby chronić gospodarkę przed konsekwencjami epidemii koronawirusa, która "zakłóciła aktywność gospodarczą w wielu krajach, w tym w Stanach Zjednoczonych".

- Inwestorzy obawiają się, że Fed może wiedzieć coś, czego rynki nie wiedzą. Jest też sceptycyzm, na ile obniżki stóp procentowych mogą pomóc gospodarce w walce ze skutkami koronawirusa - powiedział Ulrich Urban, dyrektor ds. strategii i badań w John Berenberg Gossler.

Bank centralny ogłosił także kilka innych działań, w tym umożliwienie bankom zaciągania pożyczek z okna dyskontowego nawet na 90 dni i obniżenie wskaźników rezerw obowiązkowych do zera.

- Fed musiał wykonać ten ruch, dalsze czekanie byłoby poważnym błędem. Problem w tym, że nadciąga tsunami, które może zmieść Fed, a rynki dobrze o tym wiedzą - powiedział Michael Darda, strateg ds. Rynku w MKM Partners.

- Fakt, że Fed uznał za konieczne działanie na trzy dni przed wyznaczonym terminem posiedzenia, świadczy o pilności sprawy. Szerokie spektrum zaangażowanych narzędzi pokazuje, że Fed uważa, że zmaga się nie tylko z szokiem ekonomicznym – powiedział ekonomista Bloomberga Carl Riccadonna.

Jan Hatzius, główny ekonomista Goldman Sachs, obniżył prognozy PKB w USA w pierwszym kwartale do zera z 0,7 proc. wzrostu zakładanego wcześniej. Jego zdaniem, w drugim kwartale 2020 roku amerykański PKB zanotuje spadek o 5 proc. 

W ocenie Hatziusa PKB USA w trzecim kwartale wzrośnie o 3 proc., a w czwartym kwartale o 4 proc. Zaznaczył jednak, że niepewność związana z prognozami na drugą połowę roku jest „większa niż zazwyczaj”.

Straty banków

W indeksie S&P 500 największe straty notował w poniedziałek sektor bankowy. Citigroup szedł w dół 13 proc., a JPMorgan i Bank of America - o 11 proc.

Tracili także producenci aut - GM spadał o 11 proc., a Ford - o 8 proc.

Akcje American Airlines spadały o 6 proc. Linie lotnicze podały, że obniżą liczbę lotów o 75 proc. O 15 proc. w dół o 7 proc. zeszły też notowania Delta Air Lines, a United Airlines tracił 13 proc. Z kolei Boeing zniżkował o 16,5 proc.

Tesla spadała o 10 proc. Analitycy przewidują, że wyprzedaż producenta samochodów elektrycznych jeszcze się nie skończyła. Cena akcji Tesli wynosi obecnie 489 USD wobec 969 USD podczas lutowego szczytu.

Konsultanci CAPA Centre for Aviation ocenili, że pandemia koronawirusa doprowadzi do bankructwa większość linii lotniczych na całym świecie do końca maja, jeśli rządy nie podejmą skoordynowanych działań w celu ich ratowania.

Indeks VIX, miara oczekiwanej zmienności i instrument oceny sentymentu, zwyżkuje do 74,58 pkt.

W Europie na zamknięciu sesji indeks Euro Stoxx 50 spadł o 5,25 proc., niemiecki DAX zniżkował o 5,31 proc., francuski CAC 40 poszedł w dół o 5,75 proc., a brytyjski FTSE 100 stracił 4,71 proc.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane