• rozwiń
    • WIG20 2179.53 -0.69%
    • WIG30 2471.15 -0.76%
    • WIG 57618.54 -0.70%
    • sWIG80 11589.08 -0.33%
    • mWIG40 3715.08 -0.92%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Start-upom jest łatwiej, ale zmian potrzeba więcej

Start-up, czyli droga do sukcesu? Odtwórz: Start-up, czyli droga do sukcesu?
Start-up, czyli droga do sukcesu? "Źródło: TVN24 BiS"

Od nowego roku weszło w życie część przepisów z pakietu 100 zmian dla firm, który ma ułatwić życie polskim przedsiębiorcom. Rząd liczy przede wszystkim na rozwój innowacyjnych start-upów. Eksperci oceniają zmiany dobrze, ale wskazują na potrzebę dalszych zmian.

- Pierwsza rewolucja - silników parowych - nas ominęła, bo były wtedy rozbiory Polski, pod koniec XVIII wieku. Druga rewolucja - elektryczności - też nas ominęła, bo walczyliśmy o niepodległość. Trzecia rewolucja informatyczna też nas ominęła, bo była wtedy komuna i PRL. Dzisiaj jest czwarta rewolucja przemysłowa, często określana jako cyfrowa. Chcemy być w oku cyklonu tej rewolucji. Chcemy budować przemysł, który będzie przemysłem przyszłości i który będzie dla pracowników z jednej strony, a dla pracodawców i biznesu z drugiej strony tworzył jak najwyższą wartość dodaną po to, żeby zbudować solidarne, piękne społeczeństwo – mówił podczas prezentacji swojego "Planu na Rzecz Zrównoważonego Rozwoju" minister Mateusz Morawiecki.

Rok po tych deklaracjach branża start-upowa wciąż czeka na przełom, choć docenia zmiany, które wprowadzono z początkiem 2017 r. w ramach tzw. pakietu 100 zmian dla firm.

Wśród najważniejszych było zniesienie konieczności płacenia podatku dochodowego od własności intelektualnej wnoszonej do spółki i wprowadzenie możliwości odliczenia od podatku kosztów uzyskania patentu przez małe i średnie przedsiębiorstwa.

Zwiększeniu uległa także kwota kosztów kwalifikowanych wydatków na badania i rozwój, które można odliczyć od podatku. Dla mikroprzedsiębiorców oraz małych i średnich firm odliczenia te wynoszą do 50 proc. Duże firmy mogą z kolei odliczyć nawet 50 proc. wydatków osobowych i 30 proc. pozostałych kosztów związanych z działalnością badawczo-rozwojową. Co więcej start-upy prowadzące działalność badawczo-rozwojową mogą się ubiegać o zwrot gotówkowy w wysokości 18 lub 19 proc. potencjalnego, ale niewykorzystanego odliczenia, a koszty te można odliczać przez sześć lat.

W ramach pakietu obowiązywać zaczęła również tzw. klauzula pewności prawa, która ma chronić przedsiębiorców przed konsekwencjami zmian interpretacji przepisów przez organy podatkowe.

- Cieszy, że w pakiecie 100 zmian znalazł się też projekt Prostej Spółki Akcyjnej,  która wprowadza do polskiego Kodeksu Spółek Handlowych nową formę prawną bardziej odpowiednią dla dynamiki i specyfiki start-upów niż obecna spółka z ograniczoną odpowiedzialnością czy zwykła spółka akcyjna – zauważa Agata Kowalczyk z fundacji Startup Poland. Jak dodaje, uwzględnia ona m.in. możliwość szybkiego założenia i likwidacji spółki, wymóg minimalnego kapitału zakładowego i ułatwia obrót udziałami w przedsiębiorstwie - co jest szczególnie ważne dla start-upów, które bardzo często mają na pokładzie co najmniej jednego inwestora.

Ułatwienia wprowadzone w 2017 roku dotyczyły także zatrudniania pracowników, co z punktu widzenia tej branży jest bardzo istotne. - Duże znaczenie miało zrównanie soboty z dniami wolnymi przy obliczaniu terminów, a także zmiany w zakresie prawa pracy, w szczególności: zrównanie terminów na odwołanie się do sądu pracy (obecnie 21 dni, wcześniej terminy te były różne zależnie od trybu rozwiązania umowy o pracę) oraz zmiany w zakresie konieczności posiadania regulaminu pracy i regulaminu wynagradzania oraz tworzenia Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych – wskazuje adwokat Karolina Gorczyca.

Jednak to właśnie na polu zatrudnienia i opłacania pracowników potrzeba w tej chwili największych zmian.

Potrzebne dalsze zmiany

- Start-upy jako główną potrzebę wskazują zmniejszenie kosztów związanych z zatrudnieniem pracowników – mówi Gorczyca.

Jej zdaniem utrudnieniem i barierą zwłaszcza w przypadku mniejszych start-upów jest limit 13 zł/h brutto w przypadku umów zlecenia, a także co roku wzrastająca stawka wynagrodzenia minimalnego w przypadku umów o pracę. - Dla dopiero rozwijających się działalności pozyskanie pracowników lub osób współpracujących na podstawie umów cywilnoprawnych stanowi duże obciążenie ekonomiczne – tłumaczy.

Wtóruje jej Agata Kowalczyk: - Wprowadzenie godzinowej stawki minimalnej w przypadku umowy zlecenia generuje w wielu przypadkach konieczność prowadzenia ewidencji przepracowanych godzin, co stanowi dodatkowy, zbędny obowiązek.

- Dla tej branży szczególnie pożądanym byłoby obniżenie składek ZUS nie tylko przez pierwsze dwa lata prowadzenia działalności w formie jednoosobowej działalności gospodarczej, ale także pozostawienie obniżonego ZUSu w sytuacji, gdy po upływie pierwszych dwóch lat przedsiębiorca nadal osiąga stosunkowo niskie dochody – dodaje

Branża start-upowa jest jedną z tych, które najmocniej borykają się z problemem braku rąk do pracy. Na polskim rynku IT już teraz brakuje wg różnych szacunków od 30 do 100 tys. specjalistów IT. Tę lukę na rynku start-upy starają się uzupełniać talentami z innych krajów. Jak podkreśla Agata Kowalczyk mało przejrzyste dla przedsiębiorców procedury zatrudniania obcokrajowców oznaczają stratę cennego na rynku nowych technologii czasu na błądzenie w gąszczu przepisów i długotrwałe procedury.

Zmiany mają nadejść

- Z perspektywy start-upu ważniejsze niż zmiany wprowadzone do tej pory pakietem 100 zmian dla firm są planowane na wrzesień tego roku zmiany z pakietu Konstytucji Biznesu, przede wszystkim z ustawy Prawo przedsiębiorców – mówi Monika Wieczorek, radca prawny z Kancelarii prawnej EDGE Wieczorek.

Jak tłumaczy, projekt zakłada wprowadzenie tzw. ulgi na start, z której skorzystają start-upy prowadzone w formie jednoosobowej działalności gospodarczej w ten sposób, że będą zwolnione z opłacania składek na ubezpieczenia społeczne przez pierwsze sześć miesięcy.

- Szkoda tylko, że to ulga przeznaczona tylko dla jednej formy prawnej. Specyfiką start-upów jest prowadzenie prac nad projektem na długo przed rejestracją firmy, ale z jednoczesnym ryzykiem uznania tej fazy za działalność gospodarczą – mówi Wieczorek, ale dodaje, że tu może pomóc kolejny przepis, który ma się znaleźć w Konstytucji Biznesu. - Zakłada on brak konieczności rejestracji i opłacania składek na ubezpieczenia społeczne do czasu przekroczenia miesięcznego przychodu z takiej działalności w wysokości 50 proc.  minimalnego wynagrodzenia - mówi.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane