• rozwiń
    • WIG20 2331.08 +0.99%
    • WIG30 2676.59 +1.15%
    • WIG 60003.90 +0.96%
    • sWIG80 11629.93 +0.12%
    • mWIG40 4044.39 +1.18%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 17:15

Dostosuj

Apple celowo spowalnia starsze modele iPhone'ów. Sprawą zajmą się sądy

Jak mądre są nasze smartfony? Odtwórz: Jak mądre są nasze smartfony?
Jak mądre są nasze smartfony? "Źródło: TVN24 BiS"

Osiem pozwów trafiło do amerykańskich sądów po tym, jak w ubiegłym tygodniu Apple przyznało, że spowalniano starsze modele iPhone'ów. Właściciele telefonów argumentują, że czują się oszukani przez koncern.

Przypomnijmy, że firma w ubiegłym tygodniu po raz pierwszy przyznała, iż aktualizacje systemu operacyjnego wydane od ostatniego roku dla iPhone 6, iPhone 6s, a także iPhone SE i iPhone 7 miały "niwelować" zapotrzebowania na energię w powyższych modelach telefonów.

Według firmy wydajność baterii z czasem spada, co może przyczyniać się do gwałtownego wyłączania się urządzeń. Aktualizacje miały temu zjawisku zapobiegać, przy jednoczesnym wpływie na odczuwalną wydajność użytkowania iPhone'ów.

Apple odpowiedział w ten sposób na analizę ujawnioną przez Primate Labs, w której wskazano, że za spadkiem wydajności urządzeń musi stać jakaś zmiana w oprogramowaniu.

Sprawy w sądzie

Reuters w środę poinformował, że do sądów w Kalifornii, Nowym Jorku oraz Illinois trafiło 8 pozwów w związku ze sprawą spowalniania starych modeli iPhone'ów.

Z kolei izraelski dziennik "Haaretz" doniósł, że pozew w podobnej sprawie został wniesiony także do sądu w Izraelu.

Jak wskazano w jednej ze skarg do sądu w San Francisco, "zamiast naprawiania usterki poprzez bezpłatną wymianę baterii we wszystkich dotkniętych tym problemem iPhone'ach, firma Apple starała się maskować wady". Powód w tej sprawie jest reprezentowany przez Jeffrey'a Fazio, który już w 2013 roku brał udział w sprawie przeciwko koncernowi z Cupertino i zawarł ugodę na 53 mln dolarów.

Użytkownicy Iphone'ów w ciągu ostatniego roku decydowali się na zakup nowych ze względu na małą wydajność telefonów, podczas gdy prawdziwą przyczyną mogła być słaba bateria, co stanowiłoby niższy koszt - wskazano w części spraw.

- Gdyby okazało się, że konsumenci, znając prawdziwą naturę uaktualnień, wymieniliby baterię zamiast kupować nowe iPhone'y, to może to być droga do oskarżeń o wprowadzenie w błąd lub oszustwo - powiedział profesor Rory Van Loo z Uniwersytetu Bostońskiego, specjalizujący się w prawach konsumentów.

Apple nie odpowiedział na pytania agencji o pozwy.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (2)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
Ireneuszpnwi
Osobiście zawsze ceniłem sobie telefony Apple'a. Nawet gdy była jakaś awaria to zanosiłem do serwisu (nawet poza gwarancją, mam sprawdzony Machelp w Katowicach) i wszystko działało super. Niestety ostatnia afera, w która zamieszana jest firma przyprawia mnie o niesmak. Nie wiem czy to do końca filozofia Steva Jobsa...
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane