• rozwiń
    • WIG20 2184.35 -0.19%
    • WIG30 2509.19 -0.32%
    • WIG 56561.79 -0.18%
    • sWIG80 11621.76 -0.27%
    • mWIG40 3894.19 -0.62%

Ostatnia aktualizacja: 2019-05-17 17:15

Dostosuj

Temat: Motoryzacja

Największa afera w historii niestraszna. Prezesi wciąż zarabiają grube miliony

Foto: PAP/EPA/ JULIAN STRATENSCHULTE Foto: Prezesi Volkswagena z najwyższymi zarobkami w branży

Mimo największego skandalu w historii, prezesi Volkswagena mają się dobrze. Jak informuje bowiem CNN Money, były szef niemieckiego koncernu zgarnął w ubiegłym roku 7,3 mln euro pensji. Mimo że przepracował zaledwie 9 miesięcy.

Martin Winterkorn, który został zmuszony do ustąpienia we wrześniu ub.r. po tym jak światło dziennie ujrzała afera spalinowa otrzymał łącznie 7,3 mln euro w 2015 roku. Z czego 1 mln euro to premia.

Jego następca Matthias Mueller otrzymał w sumie 5,2 mln euro. Blisko 880 tys. euro zostało jednak potrąconych. Kwota ta zostanie zwrócona Muellorowi w przyszłości. Kiedy dokładnie? Ma to zależeć od przyszłej sytuacji rynkowej producenta.

Biorąc pod uwagę łączną sumę wynagrodzenia prezesów Volkswagena, nadal nie mają oni sobie równych w branży.

Dieter Zetsche, szef Daimlera, producenta marki Mercedes-Benz otrzymał 9,7 mln euro w 2015 roku. Z kolei prezes BMW, Harald Krueger zgarnął w ubiegłym roku 6,2 mln euro.

Wynagrodzenia w dół

Jak się jednak wydaje, to koniec złotych czasów dla Muellera i innych najważniejszych menedżerów w gigancie samochodowym. Koncern z Wolfsburga poinformował bowiem w ubiegłym tygodniu, że na kilka lat obcina wynagrodzenia i premie swoich pracowników.

A wszystko ze względu na aferę spalinową, która według najnowszych informacji ma kosztować Volkswagena nawet 16 mld euro. VW obniżył dywidendę z 4,86 euro za akcję w ubiegłym roku do zaledwie 0,11 euro. Jego akcje spadły o 40 proc. w ciągu ostatnich 12 miesięcy.

O aferze

We wrześniu Volkswagen przyznał się do instalowania w swoich autach oprogramowania pozwalającego na manipulowanie pomiarem emisji spalin i zaniżanie pomiaru emisji tlenku azotu. Dotyczy to ok. 11 milionów samochodów tego koncernu na świecie.

Sytuacja pogorszyła się jeszcze, gdy w listopadzie najpierw wyszło na jaw, że Volkswagen mógł zaniżać poziom zużycia paliwa i emisji CO2 w przypadku ok. 800 tys. aut, głównie z silnikami Diesla, a później - że problem ten może dotyczyć większej liczby samochodów na benzynę, niż poprzednio zakładano.

Na czym polegała manipulacja Volkswagena?

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane