• rozwiń
    • WIG20 2208.54 -0.16%
    • WIG30 2497.43 -0.11%
    • WIG 57950.18 -0.06%
    • sWIG80 11410.26 -0.38%
    • mWIG40 3665.88 +0.46%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

"Spoczywaj w pokoju". Twitter zamyka aplikację i zapowiada zwolnienia

"Spoczywaj w pokoju". Twitter zamyka aplikację i zapowiada zwolnienia
Foto: Shutterstock Foto: To ostatnie tygodnie aplikacji Vine

Twitter zamyka serwis społecznościowy Vine, a także ogranicza zatrudnienie. Jak poinformowano w czwartek zwolnionych zostanie 9 proc. pracowników na całym świecie. A to wszystko przy okazji publikacji najnowszych wyników kwartalnych.

We wspólnym wpisie na blogu, Twitter i Vine poinformowały, że mimo decyzji o zamknięciu serwisu strona Vine nadal będzie funkcjonowała, dając tym samym użytkownikom możliwość pobrania i zapisania filmików.

Kiedy

Twitter wprowadził Vine w styczniu 2013 roku jako sposób na dzielenie się krótkimi nagraniami. Ich maksymalna długość wynosi 6 sekund.

Rzecznik Twittera w rozmowie z Reuterem powiedziała, że aplikacja zostanie zamknięta w ciągu następnych miesięcy, ale nie wskazała dokładnej daty. Wiadomość wywołała wielkie emocje wśród internautów, z ponad 1,6 mln tweetów szybko trafiając do trendów za oceanem.

"Spoczywaj w pokoju (ang. Rest In Peace) Vine" - napisała Patricia Laire.




"Vine to ćwierć mojego życia, jestem tak zdenerwowany" - napisał inny użtkownik portalu o pseudonimie moon.




Inni wskazywali, że było to nieuniknione. "Wszyscy wiedzieli, że Vine nie jest na zawsze. To po prostu nie mogło konkurować z innymi platformami" - napisał Tyzano.




Redukcja zatrudnienia

Jednocześnie poinformowano o planach redukcji zatrudnienia, która ma objąć w najbliższym czasie ponad 300 osób. Głównie z działów sprzedaży oraz marketingu. Firma spodziewa się, że koszty odpraw w czwartym kwartale pochłoną z budżetu 10-20 mln dolarów.

Jak przypomina Reuters, to nie pierwsza tego typu zapowiedź w ostatnich miesiącach. Blisko rok temu współzałożyciel i CEO Twittera Jack Dorsey zapowiedział bowiem zwolnienie 336 pracowników.

Zgodnie ze stanem z czerwca br., Twitter zatrudniał 3860 osób na całym świecie.

Wyniki kwartalne

Informacja zbiega się w czasie z raportem finansowym za trzeci kwartał tego roku, który spółka zaprezentowała przed otwarciem czwartkowej sesji na Wall Street.

Przychody wzrosły o 8 proc. do 616 mln dolarów, przewyższając oczekiwania analityków, którzy spodziewali się przychodów na poziomie 605,8 mln dolarów. Tym samym spółka zanotowała 20-procentowy wzrost przychodów w stosunku do poprzedniego kwartału i 58 procent w porównaniu do analogicznego okresu przed rokiem.

O 3 proc. wzrosła także liczba użytkowników Twittera. Jak poinformowano, w trzecim kwartale było średnio 317 mln aktywnych użytkowników. Jak poinformował FactSet StreetAccount, analitycy spodziewali się 316,3 mln aktywnych użytkowników miesięcznie.

Łączny przychód z reklam wyniósł 545 mln dolarów, co stanowi wzrost o 6 proc. w stosunku do poprzedniego roku. 90 proc. z nich pochodziło z telefonów komórkowych.

Akcje Twittera na zamknięciu czwartkowych notowań zyskiwały 0,64 proc.

Co dalej

Mimo wzrostów w trzecim kwartale eksperci przekonują, że to może być jednak za mało. Zwłaszcza w kontekście pojawiających się doniesień o poszukiwań chętnego na zakup Twittera.

- Wszystko wskazuje na to, że roczne zyski wyniosą poniżej 100 mln dolarów, to naprawdę trudne do uzasadnienia, by wydać 15-18 mld dolarów za firmę z 100 mln dolarów zysku - wskazuje Michael Pachter, analityk Wedbush Securities. Dodał, że Twitter potrzebuje wzrostu przychodów o 200-300 mln dolarów kwartalnie, aby w 2017 roku osiągnąć rentowność.

Dorsey nie chciał komentować spekulacji na temat ewentualnej sprzedaży Twittera. W wydanym oświadczeniu zapewnił jednak, że spółka "ma jasny plan" i jest "w trakcie dokonywania niezbędnych zmian w celu zapewnienia, że Twitter będzie notował długoterminowy wzrost".

Jednocześnie poinformowano, że w przyszłym miesiącu na Twitterze pojawią się "znaczące aktualizacje" mające chronić użytkowników przed obraźliwymi treściami, które były przyczyną rosnącej krytyki serwisu społecznościowego.

 

Jak mądre są nasze smartfony? Gościem programu "24 Godziny" w TVN24 BiS był dr Tomasz Kulisiewicz (20.08.2016):

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane