• rozwiń
    • WIG20 2319.10 -1.69%
    • WIG30 2669.43 -1.61%
    • WIG 60097.10 -1.44%
    • sWIG80 12009.31 -0.51%
    • mWIG40 4238.99 -0.95%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 17:15

Dostosuj

Temat: USA

Po śmiertelnym wypadku gigant zawiesza testy. "Może mieć wpływ na naszych kierowców"

Kolizja z udziałem autonomicznego samochodu Ubera Odtwórz: Kolizja z udziałem autonomicznego samochodu Ubera
Kolizja z udziałem autonomicznego samochodu Ubera "Źródło: Fresco News/ Mark Beach/ Reuters"

Toyota zawiesiła testy autonomicznych samochodów w USA po śmiertelnym wypadku w Arizonie. Swoją decyzję przedstawiciele koncernu tłumaczą zaniepokojeniem o stan emocjonalny kierowców testowych.

Przypomnijmy, że w niedzielę wieczorem czasu amerykańskiego podczas jazdy testowej w Arizonie samochód autonomiczny Ubera potrącił przechodzącą przez jezdnię pieszą. Kobieta zmarła w szpitalu. To pierwszy śmiertelny wypadek z udziałem pojazdu kierowanego przez komputer.

Agencja Bloomberg poinformowała, że po tym wypadku Uber zawiesił wszystkie testy pojazdów autonomicznych w Ameryce Północnej, które prowadzone były także w San Francisco, Pittsburghu i Toronto.

Na podobny krok zdecydowała się teraz Toyota.

Zawieszenie testów

- Ponieważ uważamy, że incydent może mieć wpływ emocjonalny na naszych kierowców testowych, zdecydowaliśmy się tymczasowo wstrzymać testowanie na drogach publicznych - powiedział rzecznik koncernu.

Zgodnie z przepisami, za kierownicą samochodu poruszającego się w trybie w pełni autonomicznym siedzi osoba sprawująca nadzór nad jazdą testową.

Nie wskazano terminu powrotu nowoczesnych aut na drogi.

Toyota tryb jazdy bez kierowcy dotychczas testowała na drogach publicznych w stanach Michigan i Kalifornia. Zgodnie z wcześniejszymi prognozami, firma spodziewała się, że niektóre jej samochody będą wyposażone w technologię automatycznej jazdy do 2020 roku.

Teraz cały proces może się jednak opóźnić, choć należy pamiętać, że Toyota kontynuuje testy nowoczesnych samochodów w innych krajach.

Reuters przypomina, że rozwojem samoprowadzących się aut zajmuje się też m.in. Alphabet (Google) i General Motors.

Co dalej?

BBC wskazuje, że wypadek w Arizonie wznowił debatę na temat tego, czy autonomiczne pojazdy są wykorzystywane przedwcześnie.

Analitycy twierdzą wprawdzie, że technologia może zmniejszyć liczbę wypadków i rozszerzyć możliwości transportu dla osób niepełnosprawnych i osób, ale z drugiej strony niektórzy ostrzegają, że technologia nie jest gotowa. Część ekspertów wzywa organy regulacyjne do wprowadzenia bardziej rygorystycznych testów bezpieczeństwa.

"Mam nadzieję, że Kongres przestanie się spieszyć z wdrożeniem tej niedojrzałej technologii" - napisała na Twitterze po wypadku w Arizonie Missy Cummings, profesor inżynierii z Uniwersytetu Duke.



Ponadto BBC przytacza wyniki badania przeprowadzonego w ubiegłym roku przez amerykański think tank Pew Research Center. Wynika z niego, że ponad połowa badanych Amerykanów nie chce jeździć samochodem bez kierowcy i wyraża niepokój związany z takimi pojazdami.

Należy zaznaczyć, że ofiara pierwszego śmiertelnego wypadku z udziałem autonomicznego samochodu weszła na jezdnię z rowerem tuż przed nadjeżdżającym autem, późnym wieczorem w nieoświetlonym miejscu, poza przejściem dla pieszych.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane