• rozwiń
    • WIG20 2344.03 +0.97%
    • WIG30 2681.21 +0.94%
    • WIG 60902.04 +1.18%
    • sWIG80 11928.15 +0.52%
    • mWIG40 4035.38 +0.48%

Ostatnia aktualizacja: 2019-07-19 17:15

Dostosuj

Szef Volkswagena w USA po skandalu: Pokpiłem sprawę. Odzyskamy zaufanie klientów

Szef Volkswagena w USA zapowiada odezyskanie zaufania klientów Odtwórz: Szef Volkswagena w USA zapowiada odezyskanie zaufania klientów
Foto: PAP/EPA | Video: tvn24 Foto: Wartość akcji koncernu Volkswagen spadła w poniedziałek o ponad jedną piątą | Video: Szef Volkswagena w USA zapowiada odezyskanie zaufania klientów

Szef amerykańskiego oddziału niemieckiego koncernu Volkswagen, Michael Horn zapowiedział w poniedziałek, że w związku z ujawnionymi manipulacjami dotyczącymi pomiaru spalin firma zrobi wszystko, aby odzyskać zaufanie klientów.

Horn przyznał też, że w kwestii afery dotyczącej pomiaru spalin koncern "pokpił sprawę". W ten sposób skomentował sytuację firmy podczas prezentacji w Nowym Jorku najnowszego modelu Passata.

Bez szkód?

Podczas prezentacji podkreślał zalety systemów bezpieczeństwa zastosowane w samochodzie, jednak nie odniósł się do montowanego w tym modelu silnika Diesla. Wcześniej producent reklamował tę jednostkę napędową jako "czystą" dla środowiska.

- Nie uważam, żeby w długim okresie nas to dotknęło - ocenił Horn podczas uroczystości w Nowym Jorku.

Sprawę bada amerykański resort sprawiedliwości. Zaniepokojenie doniesieniami o tej manipulacji wyraził też Biały Dom. Rząd Niemiec zarządził sprawdzenie samochodów VW.

Informację o śledztwie Departamentu Sprawiedliwości podały w poniedziałek agencje prasowe za serwisem Bloomberga powołującym się na dwóch oficjeli zaznajomionych z tą kwestią.



Informując o zaniepokojeniu Białego Domu, rzecznik Josh Earnest zaznaczył, że ostatecznie sprawa manipulacji Volkswagena leży w gestii federalnej Agencji Ochrony Środowiska (EPA).

Śledztwo w Niemczech i Korei

Minister transportu Niemiec Alexander Dobrindt zarządził sprawdzenie pojazdów Volkswagena, podkreślając, że mają się tym niezwłocznie zająć niezależni biegli.

Szef Volkswagena Martin Winterkorn poinformował w niedzielę o zarządzeniu zewnętrznego śledztwa w związku z oskarżeniami EPA. Wydał oświadczenie, w którym podkreślił: "Osobiście głęboko ubolewam nad tym, że nadużyliśmy zaufania naszych klientów i opinii publicznej".

Poziom emisji w dwóch modelach z silnikami Diesla Volkswagena i jednego wyprodukowanego przez Audi sprawdzą też władze Korei Południowej. W przypadku wykrycia nieprawidłowości kontroli poddane zostaną wszystkie niemiecki auta - podał Seul.

"Szacuje się, że skontrolowanych będzie 4-5 tys. samochodów, wśród których będą modele Volkswagena - Jetta i Golf, a także A3 Audi. Sprawdzane samochody zostały wyprodukowane w latach 2014-2015" - poinformował przedstawiciel południowokoreańskiego ministerstwa ochrony środowiska.

Manipulacja w dieslu

EPA zarzuciła Volkswagenowi, że używał specjalnego oprogramowania, by manipulować pomiarem zawartości szkodliwych substancji w spalinach. EPA mówi o złamaniu ustawy o ochronie klimatu (Clean Air Act) i wskazuje, że na producencie spoczywa obowiązek usunięcia zakwestionowanego rozwiązania z ok. 482 tys. samochodów marki Volkswagen i jednego z modeli Audi.

Zakwestionowane przez EPA oprogramowanie ma umożliwiać uaktywnianie systemu ograniczania emisji spalin tylko na czas oficjalnych pomiarów testowych. Oznaczałoby to, że w normalnych warunkach pojazdy Volkswagena z silnikami dieslowskimi mają lepsze osiągi, ale zanieczyszczają powietrze o wiele bardziej, niż to dopuszczają przepisy w USA.

Amerykanie zwrócili dotąd uwagę na modele Jetta, Golf, Beetle i Audi A3 z lat 2009-2015 oraz model Passat z lat 2014-2015.

Teoretycznie Volkswagenowi mogłyby grozić kary w wysokości do 37,5 tys. dolarów za każdy zakwestionowany samochód, czyli w sumie ponad 18 mld USD.

Wycena akcji koncernu Volkswagen na giełdzie w następstwie ujawnienia skandalu spadła w poniedziałek o ponad jedną piątą.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (6)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
Rashiash
Nie ma to jak Niemiecka robota. Wygląda na to że już tak dobra jak Chińska. Aut już robić nie potrafią, jak dostali umowy na autostrady to nie dość że schrzanili robotę to jeszcze zgarnęli masę kasy i wykończyli podwykonawców.
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
JeyKey
W d... to mam czy oszukiwali na czystości spalin, pewnie jak większość klientów.
Niech ich ukarzą za oszukiwanie na mocy silników.
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane